Szukaj:Słowo(a): obieg wodny
Czy ja wiem? Niemcy, na przykład, już starają się zrewidować swój
program zamykania elektrowni atomowych. We Francji buduje się kilka
reaktorów. Wody chłodzące reaktor przemieszczają się w obiegu
zamkniętym, nie stykają się więc z wodami, dajmy na to,
powierzchniowymi. Całkowita radioaktywność odpadów z elektrowni
atomowej jest porównywalna z radioaktywnością hałdy odpadów z
elektrowni węglowej. Nie słychać natomiast, żeby inwestowano miliony
w składowiska popiołów węglowych. A co do składowisk niemieckich czy
francuskich i transportów mleka, to podobno amerykanów też nie było
na Księżycu.
Walnij się człecze w kopułę ,w Łodzi jak wiesz jest elektryczność ,a
jeśli nie wiesz to cię informuję ,że takowe dobrodziejstwo
istnieje !! Blok posiada własną pompę do wymuszenia obiegu ciepłej
wody jak pada sieć energetyczna ,to pompa też i w efekcie nie tylko
nie ma prądu ,ale i ogrzewania . Nikt się nie kwapi do naprawy
awarii, bo zasrany budynek ma 5 lat gwarancji i nikt tego szajsu nie
chce tknąć ,to tyle jeśli chodzi o pouczenie panie fachowiec !!
NAJNOWSZA TECHNOLOGIA W ODPADACH
ODPADY KOMUNALNE TO NIE PROBLEM, TO DUZY DOCHOD I PROMOCJA MIASTA

NAJNOWOCZESNIEJSZA NA SWIECIE Sortownia/Kompostownia odpadow, przynosi zysk
20 MILIONOW PLN ROCZNIE, przerabiajac 100-150 tysiecy ton odpadow komunalnych

W zaleznosci od warunkow, moze sie zamortyzowac w okresie 2 do 5 maksimum lat
Zatrudnienie ponad 100 osob, w tym niepelnosprawni, zamkniety obieg wody,
czysta, ekologiczna technologia NAJNOWOCZESNIEJSZA NA SWIECIE, chroniona
patentami miedzynarodowymi w tym polskim.

Dotychczas stosowane metody kompostowania odpadow komunalnych sa
nieekonomiczne. INNA metoda, spalanie, zostala juz odrzucona przez panstwa
UE
Tez chciałam chodzić na Rzgowską, bo mam blisko ale dzwoniłam i pani
powiedziała, ze wszystkie baseny, kóre tam są łacznei w brodzikiem mają jeden
obieg wody, czyli w kazdym temperatura jest taka sama - 27 stopni mniej więcej
(np 6 miesięczny niemowlak raczej powinien mieć wyzszą temp), a druga sprawa to
chlorowana woda, która akurat uczula mojego starszego syna. Wolę więc dopłacić,
wcale nie tak wiele w stosunku do Rzgowskiej. Kazdy wybiera tam gdzie mu lepiej.
Dzieki za rade :)
Pomysle o tym oczywiscie.

Gość portalu: Jerzy napisał(a):

> Rzeczywiscie: to partacze.
> Gorsze jest to, ze sa to partacze dyplomowani

Zwiazek zawodowy hydraulikow wlasnie oglosil ze naprawe wykonalam nielegalnie,
nie mialam prawa, itd, itd, ...

Partia Zielonych takze krzyczy ze utrudniam swobodny obieg wody w przyrodzie.
Czystość wody nadal jest kluczowa przy maszynach parowych/turbinach. W bardziej
zaawansowanych systemach najpierw jest demineralizowana ( vide kamień w
czajniku) a po przeleceniu przez maszynke parową skraplana i zawracana do
obiegu.
Ilośc kominów istotnie była związana z z ilościa kotłów, ale śrub to w porywach
było 2 lub 3. Po prostu po drodze przekładnia napędu z kilku silników na jeden
wał śruby.
Na początku to były, tak jak pisze Chaladia, maszyny parowe tłokowe ale potem
coraz częściej pojawiały sie turbiny parowe .
Przyczyną opisanego wyżej problemu moze być uszkodzona uszczelka pod głowicą,
nie zawsze jej uszkodzenie powoduje łączenie sie oleju z wodą ponieważ może
uszkodzić sie tak ze płyn chłodniczy dostaje sie na tłok i z tamtąd jest
usówany do wydechu i tam paruje, efektem tego jest duża ilość pary wodnej
wydostająca się z wydechu podczas gdy silnik jest jeszcze nie zupełnie
rozgrzany. Są również inne objawy np: nadmierne ciśnienie w układzie
chłodzenia, brak odpowiedniego obiegu i brak ogrzewania. Problem dotyczy
silnika typu boxer i największym problemem jest zlokalizowanie usterki bo
głowice są dwie oczywiścuie mozna zmienić obie uszczeli ale to podwójny koszt.
Musisz udać sie do kogoś kto naprawdę dobrze zna alfy bąć silniki typu boxer.
Poza tym ubytek o którym piszesz mnie jest specjalnie duży i moze okazać sie ze
to nie uszczelka pod głowicą ale coś zupełnie innego, w alfach z silnikiem
boxera niestety już tak jest że jak brakuję troche płynu w układzie to nie ma
ogrzewania, nie rób nic na szybko najważniejsza jest dobra diagnoza.
Czerwona kontrolka faktycznie świadczy o problemie...
Możliwe , że nowy termostat jest niesprawny , albo pompa wody zdycha...
Sprawdź , czy termostat się otwiera ( ręką przy górnej części chłodnicy -
nagrzewa się gwałtownie po otwarciu termostatu )i czy woda jest wyrzucana z
małego obiegu po nagrzaniu silnika ( w zbiorniku wyrównawczym ) . Czy przy
wymianie rozrządu , albo płynu chłodniczego nie został uszkodzony ( lub
zapchany ) któryś z węży ?
gandalph napisał:

> Widzę, że SzPan ma bardzo poważne kłopoty z myśleniem. Otóż, skroplenie 1 kg
> pary wodnej powoduje wydzielenie dokładnie takiej samej ilości ciepła jaka
> wcześniej była potrzebna do dostarczenia aby odparować 1 kg wody. Bilans -
> chciał nie chciał - wychodzi na ZERO - zapomnij o cieple!

Widze, ze SzPan ma problemy z rozumieniem, co sie do niego mowi. Pytalem, co
sie dzieje z cieplem zatrzymywanym przez chmury, a nie o obieg wody. Wieksze
parowanie wody oznacza wiecej chmur, ktore zatrzymuja cieplo - no dobrze, do
tego momentu wszystko jest cacy, ale przeciez to cieplo w nich nie znika...

> Jeśli, powiedzmy, 10% emisji metanu może bć przypisana cywilizacji, to znaczy
> że 90% od nas nie zależy. W związku z tym nie wpadajmy w przesadę.

O przepraszam - te 10% moze przeciez wystarczyc do zaburzenia rownowagi!
Wyobraz sobie winde, ktora moze udzwignac 400 kg. Stoi w niej kilka osob, ktore
w sumie waza 390 kg, a nagle wchodzi jeszcze jeden pasazer wazacy 60 kg i mowi,
ze przeciez zdecydowana wiekszosc ciezaru nie zalezy od niego, wiec "nie
wpadajmy w przesade". Tylko ze windzie wszystko jedno, od kogo to zalezy...

> żaden eksperymentator w fizyce czy chemii niczego nie
> wnioskowałby w oparciu o obserwacje 100 letnie w sytuacji, gdy istnieją
> uzasadnione przesłanki o cyklach kilkusetletnich,

Okres rozpadu wielu pierwiastkow wynosi miliardy lat, a jakos fizycy nie
potrzebowali tyle czekac, by to stwierdzic...
zmienianie wody w mozgach
Gość portalu: Palnick napisał(a):

> No dobrze d_nutka, ale kto na boga zmienia wodę?

Jezeli Ty tak na serio to odpowiem. Pod wplywem energii docierajacej ze slonca
wody na ziemi paruja. Para wodna z atmosfery od czasu do czasu sie skrapla i
spada na ziemie w postaci deszczu, sniegu lub gradu. Woda z opadow wsiaka w
ziemie, zasila wody podskorne. Wody podziemne wyplywaja na powierzchnie poprzez
zrodla i plyna jako rzeki. Rzeki zasilaja jeziora a w koncu uchodza do morz i
oceanow. Wody powierzchniowe paruja. Tak tworzy sie zamkniety obieg wymiany
wody w przysodzie. Jest to program nauki zw szkoly podstawowej jeszcze sprzed
pierwszej komunii. Z tego co piszesz wynika, ze wode w mozgach maluczkich
wymienia Pan Bog rencyma katechetow.

I tak im dopomoz Bog.
Palnick

podanie upieczonej indyczki gościom gdy w domu nic (innego!) nie ma to całkiem
racjonalne wyjście z kłopotliwej sytuacji.
podobnie z Bogem jest.
ON jest jak go masz!
to tak najkrócej, ale nie na skróty
w temacie Bóg skróty prowadzą co najmniej na manowce lub interpretacje Rycha o
obiegu zamkniętym wody w kwestii Bóg itd.
d_nutka
Gość portalu: Palnick napisał(a):

> Czyżbyśmy - w obiegu zamknietym - wrócili do pytan:ia jak z wody uzyskac
> wino Bezpośrednio. Bo widzę, że korzystając ze wszechmocy (wiadomo kogo)
> możemy się spodziewać opadów w formie czystej!

Ba! Żebyśmy to mogli! Chociaż... Podobno... Wiara czyni cuda!
Gość portalu: p0g0dny napisał(a):

> Gość portalu: Palnick napisał(a):
>
>Czyżbyśmy - w obiegu zamknietym - wrócili do pytania: jak z wody uzyskac
>wino? Bezpośrednio. Bo widzę, że korzystając ze wszechmocy (wiadomo kogo)
>możemy się spodziewać opadów w formie czystej!
d_nutka napisała:

> Palnick
>
> podanie upieczonej indyczki gościom gdy w domu nic (innego!) nie ma to
całkiem
> racjonalne wyjście z kłopotliwej sytuacji.
> podobnie z Bogem jest.
> ON jest jak go masz!
> to tak najkrócej, ale nie na skróty
> w temacie Bóg skróty prowadzą co najmniej na manowce lub interpretacje Rycha
o
> obiegu zamkniętym wody w kwestii Bóg itd.
> d_nutka
Wind-aj wit-aj,

jeśli obecnie dajesz sobie radę bez okapu, zastanów się, czy jest on
rzeczywiście niezbędny. Przecież pieniądze na nieużywany okap można inaczej
wydatkować.
Pomysł z półeczką wydaje się trafiony, o ile będzie ona na tyle szeroka, aby
stanowić bufor dla ciepłego powietrza wędrującego w stronę sufitu. Takie
załamanie grawitacyjnego obiegu powietrza powoduje, zmianę przebiegu prądów
cyrkulacyjnych w kuchni. Najlepiej to zjawisko zaobserwować nad grzejnikiem
purmo, jeśli jest nad nim parapet i jeśli parapetu nie ma, jednakże wymaga to
obserwacji przez conajmniej jeden sezon grzewczy.

Innymi słowy, półeczka tak, ale dałbym kwiat lubiący mało wody i duże zmiany
temperatury.

pozdrawiam

basil
> > I jeszcze pytanie niezwiązane. Co to jest pompa wody?
Podobno prędzej czy
> > później musi się zepsuć, wolę być przygotowany:))
>
> Jedyna pompa wody to pompka spryskiwacza szyb .
A nie jest to pompa wymuszająca obieg chłodziwa po duzym
obiegu (tj. przez chłodnicę)?

Michał
darr.darek napisał:

> Jeśli pompa wymusza obieg chłodziwa - to nie jest to pompa wodna (który z Was
> wlewa wodę do układu chłodzącego silnik?) !

ale dajesz popalić darr.darek :)
sprawa nazewnictwa. idąc twoim tokiem myślenia to w samochodzie nie ma żadnej
pompy wody. Ta, o której mówisz "jedyna" powinna nazywać się pompą mydlin albo
bimbru.

> Jaka to jeszcze pompa wodna siedzi sobie w silniku ?

Ogólnie rzecz biorąc jeśli nie ma prysznica, to powinny być dwie pompy cieczy:

do spryskiwaczy i ta najważniejsza w układzie chłodzenia

wcale nie mądrala

bankroot
> Ale pytanie moje : czy taka pompa jest w większości modeli ?

Tak, we wszystkich, oprócz malucha, Zaporożca i Porsche (zastępuje ją
wentylator dmuchający na silnik powietrzem).

> Moje Espero ma za bardzo wychłodzony silnik , pytanie : czy to pompa (wodna
> niech będzie) niepotrzebnie pracuje "na okrągło",

Raczej zawsze pracuje "na okrągło", bo jest napędzana paskiem od wału silnika.
Jak się pasek zerwie, silnik błyskawicznie się "zagotowuje".

> czy tylko jakiś zawór otwarcia przepływu na chłodnicę jest "na okrągło"
> otwarty ?

Pewnie tak. Zawór termostatyczny powinien kierować płyn na mały obieg (pompa-
silnik) dopóki silnik się nie zagrzeje. Wraz ze wzrostem temperatury zaczyna
się odmykać i coraz więcej płynu kieruje na chłodnicę, aż do ustabilizowania
się temperatury na wymaganym poziomie.

Pozdrowienia, alek
Panie Konradzie!
Ten filtr jest istotny.Trzeba go co jakis czas wymieniac z dwoch powodow;
a.chodzi aby nie nastapil zaplon oparow w dolnej czesci silnika
b.ma wplyw na jakosc spalin.
Pompa wody jest jedna,koledzy nadmienili ze sluzy do wymuszania obiegu plynu
chlodzacego.Jezeli bedzie Pan wymienial glykol co dwa lata i uzupelnial woda
destylowana a nie kranowka to bedzie dlugo pompa sluzyla.W wiekszych motorach
ponad 300kkm.Pierwszym objawem niesprawnosci pompy jest wyciek plynu
chlodzacego z malego otworka, ktory sie znajduje pod pompa.
Pzdr.Michal
P.S a ta do spryskiwania szyb to "pompeczka".
Nie było mnie parę godzin, a tu zrobiło się wesoło jak cholera!
Ale to namet dobrze, bo wiekszość rzeczy została już wyjaśniona (głównie przez
Doki'ego).
No to po kolei:
1. Klimatyzację w zimie trzeba włączać z przyczyn technicznych (smarowanie
zaworów) regularnie - nawet jeżeli jest poniżej 4C.
2. W temp. pow. 4C, właczenie równocześnie klimatyzacji, obiegu wewnętrznego i
ogrzewania, PRZYSPIESZA osuszenie szyb (w porównaniu z obiegiem zewnętrznym
(powietrze o temp. 4C ma wilgotność bezwzględną niższą niż powietrze o temp.
5C i wilgotności względnej 100%).
3. W temp. poniżej 4C, klimatyzacja nie schłodzi powietrza bardziej, a więc
nie wytrąci wody z powietrza - można więc używać powietrza zewnętrznego ( i
tak robi klimatyzacja automatyczna).

A teraz do (naprawdę) popierniczonego 11111111111:
1. Twierdzenie, że bardziej obciążony silnik nagrzewa się wolniej - to mnie
bierze - śpiewaj dalej!
2. Również teza o otrzepywaniu butów jest dobra - chyba wczoraj wsiadłeś do
samochodu po raz pierwszy, albo w październiku odstawiasz samochód na klocki i
uruchamiasz następnego roku w maju (kiedyś pomagałem starszemu Panu uruchomić
jego MF 1500 po zimowaniu na klockach). Ja jeżdżę 60-80.000km rocznie od 15-tu
lat i tylko długie trasy pomagają mi porządnie wysuszyć samochód w zimie (a
buty otrzepuję).
3. Nie chce mi się polemizować z poszczególnymi bzdurami wypisywanymi przez
drogiegO 1111111111, A BYŁO ICH WIELE.

Życzę zawsze suchych szyb ( bo jazda z zaparowanymi jest niebezpieczna).

Pzdr.
Gal
Cieszy mnie, ze wreszcie po strasznych bolach zaakceptowales moja argumentacje
odnosnie stosowania klimy w temperaturach ponizej 4-5°C. Nie trzeba bylo tak od
razu zamiast wypisywac tak sromotne bzdury?

To, ze tylko dlugie trasy pozwalaja ci zima wysuszyc samochod mnie nie dziwi.
Skoro otrzepywanie butow tak cie bawi i wsiadasz do auta z pol kilo sniegu na
nich nie musisz sie dziwic, ze troche czasu uplynie zanim taka ilosc wody
zamieni sie w pare i opusci twoj samochod - pewnie dopiero na wiosne. Gdybys
jeszcze do tego wylaczyl obieg zamkniety... ale to juz chyba zrozumiales.

P.S. Osobiscie nie mam wiekszych problemow z wilgocia zima i samochod mam z
reguly wewnatrz suchy i pachnacy.
lllllllllllllll napisał:

> Cieszy mnie, ze wreszcie po strasznych bolach zaakceptowales moja
argumentacje
> odnosnie stosowania klimy w temperaturach ponizej 4-5°C. Nie trzeba bylo tak
od
>
> razu zamiast wypisywac tak sromotne bzdury?
>
> To, ze tylko dlugie trasy pozwalaja ci zima wysuszyc samochod mnie nie
dziwi.
> Skoro otrzepywanie butow tak cie bawi i wsiadasz do auta z pol kilo sniegu
na
> nich nie musisz sie dziwic, ze troche czasu uplynie zanim taka ilosc wody
> zamieni sie w pare i opusci twoj samochod - pewnie dopiero na wiosne. Gdybys
> jeszcze do tego wylaczyl obieg zamkniety... ale to juz chyba zrozumiales.
>
> P.S. Osobiscie nie mam wiekszych problemow z wilgocia zima i samochod mam z
> reguly wewnatrz suchy i pachnacy.

Baju,baju, kto nie czytał - uwierzy.

Jeszcze raz życzę klimatyzacji w następnym samochodzie (najlepiej
automatycznej - nie będziesz miał dylematów).
Odrazu Panowie ostudze zapaly.Po wejsciu do UNI kaza zamknac te przyjemnosc.W
uni sa dopuszczne masowe myjki typu kärcher,ale pod tym warunkiem ,ze obieg
jest zamkniety.Sa zborniki podziemne gdzie zbieraja te wode i po paru
miesiacach po dobrym zuzyciu oddawana jest utylizacji.Zapotrzebowanie w litrach
nie umiem okreslic,ale jest nie wielkie.Pompa pracuje za jedna polete okolo
10minut masz szesc programow.Uzywa sie tylko ich chemikali,ktore sa pozniej
rozkladane przy utylizacji.Woda ta jest caly czas filtrowana i uzywana na
nowo.Jest wysoka jakosc tej wody,nie pozostawia najmniejszych sladow,wszystko
pilnuja komputery.Calosc sie miesci na placu o szerokosci 40m na 35 m jest
samoobslugowe i nadzorowane przez kamery. jedna poleta kosztuje 10sek.
Jezeli chcesz otworzyc myjnie to szybko i na wiecej stanowisk i zbierz kapital
abys pozniej mogl otworzyc taka co spelnia normy ochrony srodowiska.Inaczej
bedziesz zaliczany do powaznych trucicieli rzek.A chyba tego niechcesz, aby
Twoje dzieci nie mialy sie gdzie wykapac lub zjesc dobra rybe ,dlatego ze Tata
mial interes co zasmrodzil srodowisko.Pzdr.Michal
Pytanie dotyczace przegrzewania sie silnika
Sluchajcie, wytlumaczcie mi na czym polega przegrzewanie sie silnika
benzynowego, zwiazane z wydmuchaniem uszczelki pod glowica lub peknieciem
glowicy.

Od razu na wstepie zaznaczam, ze chodzi o zjawisko zachadzace w jezdzie po
miescie, male obroty, chlodnica jest NOWA, pompa wody NOWA, termostat
monostabilny czyli otwierajacy glowny obieg wody, nie tak jak w Toyotach, ze
rownoczesne otwarcie obiegu glownego zamyka z drugiej strony obieg maly.

Jak sie jedzie na trasie, to zjawisko to nie wystapi w ogole. Strzalka stoi
jak zabita w miejscu. Lecz jezeli tylko temperatura przekroczy 90 stopni, to
od razu zaczyna sie wzrost. Ciekawie jest jak sie w ogole termostat wyjmie.
Mozna jezdzic godzine i nic, ale jak temp wzrosnie (na czerwonym swietle) to
od razu zaczyna sie gotowac i za chiny sie nie schlodzi.
Ale jak na przyklad odkrece korek w ukladzie chlodzenia, to nie chwyci
temperatury. Chyba, ze jest bardzo goraco. Wtedy po prostu wczesniej zacznie
gotowac.

Zbiornik przelewowy POWYZEJ ukladu chlodzenia, z korkiem z zaworem
cisnieniowym. Tak ze ew. nadmiar gazow ma ujscie gora. Poziom plynu jest
staly, brak wyciekow. Silnik nie ma zapowietrzenia w ukladzie.
Plynu NIE UBYWA. (nie dopuszczam do gotowania i jak strzalka wylezie za
bardzo do gory to wylaczam silnik)

Czy babelkowanie wewnatrz silnika ma jakis wplyw na obieg cieczy wewnatrz
bloku????? Czy jak sie za duzo gazu wydostaje, to nie idzie na glowny obieg
do chlodnicy? Cholera, dlaczego te auta sie grzeja? Nie rozumiem tego.
Prosze uprzejmie o wytlumaczenie mi tego zjawiska.
Owszem, sa oferowane urzadzenia grzewcze na napiecie 12V.Nalezy je uzywac
wylacznie w czasie pracy silnika (ze wzgledu na ogromny pobor mocy)i oczywiscie
nie nagrzewaja one wody w ukladzie chlodzenia.Chyba,ze na parkingu tuz obok
Twojego samochodu postawiles akumulator z wozka widlowego.
Nagrzewnice z prawdziwego zdarzenia oferuja w zasadzie tylko 2 firmy:
Eberspaecher i Webasto.Urzadzenia te funkcjonuja niezaleznie od silnika.
Jedna grupa tych urzadzen nagrzewa plyn w obiegu chlodzenia do ok.45 °C po czym
wlacza dmuchawe ogrzewania.Mozna je wlaczac za pomoca programatora lub za
pomoca zdalnego sterowania.Druga grupa sluzy wylacznie do ogrzania powietrza
przy czym dmuchawa jest czescia nagrzewnicy,tzn w tym wypadku nie korzysta sie z
dmuchawy samochodu.Ogrzewania stacjonarne tego typu nie sa oczywiscie grzalkami
elektrycznymi.Energie cieplna uzyskuja spalajac paliwo (benzyne,ON)i za pomoca
wymiennika ciepla ogrzewaja plyn chlodniczy lub powietrze.Elektronika i
podzespoly zuzywaja naturalnie energie elektryczna,ale tak znikoma ilosc (w
samochodzie osobowym ok 45-50W),ze dla akumulatora w nienajgorszym stanie nie
stwarza to zadnego problemu.
Jedynym mankamentem jest wysoka cena i dosyc skomplikowana zabudowa.
dzisiaj rozebralem pompe i wyglada w porzadku, prawde mowiac tam
nawet nie ma co sie zepsuc...
Dokladnie wyglada to tak, ze po uruchomienu silnika, rosnie poziom
wody w zbiorniczku ukladu chlodzenia, nie wiem, moze do ukladu
dostaja sie gazy ze spalania i wypieraja wode..?
przewody sa zimne, z tego mniemam ze nei ma obiegu
Najlepiej byloby podlaczyc twoje auto do komputera i zobaczyc przy jakiej
temperaturze komputer kaze zalaczyc wentylator i czy w ogole wentylator
zalancza sie ?Moze zostal wymieniony zly czujnik ,bo sa dwa .Jeden jest do
zegara ,a drugi do komputera daje sygnal zeby zalaczyc wentylator .Jeszcze
jedno,czy wskazowka doszla az do alarmowej kreski ,czy poza nia?Kiedys mialem
taka sytuacje ,jak wymienialem chlodnice w garazu ,mechanik mi powiedzial ze
moj wentylator nie wlancza sie .Ja nie dalem jemu tam nic manipulowac ,bo w
sumie wentylator sie nie wlancza bardzo czesto ,chyba ze pogoda jest upalna , a
to byla juz jesien .Moj znajomy podlaczyl moje auto do komputera i
nagrzewalismy silnik ,jak temp. siegnela dobrze ponad 90 stopni komputer dal
sygnal do zaloczenia wentylatora .Wskazowka byla prawie u samej gory ,ze
wygladalo jakby faktycznie wentylator nie zalanczal sie .Ale jak naprawde
przegrzewa sie silnik to musi nie byc obiegu w ukladzie chlodniczym ,przyczyna
moze byc walnieta pompa wodna .
Jestem po rozmowie z kolega - inspektorem nadzoru. Mowi, ze stal w C.O. wciaz
sie montuje, ale to "low-end". Glownym problemem jest korozja elektrolityczna
(?), na styku stali i innych metali np. miedzianych czy aluminiowych
grzejnikow. Jesli pomiedzy nimi jest plastik, problemu nie ma, czarna stal moze
byc trwala. Jesli pracuje w obiegu zamknietym (wymiennik ciepla w budynku),
czynnik grzewczy sie szybko zdemineralizuje, i moze to dzialac wiele lat.
Najslabszym punktem moze byc plastik w podlodze.
Podawal mi przyklady konkurencyjnych budow (zakonczonych kilka lat temu
inwestycji innej spoldzielni na Ursynowie), gdzie w pionach i w podlodze jest
miedz. Takiez sa tez grzejniki. To jest najlepsze. Niestety juz w umowie
mielismy stal. :-( Dodal, ze nie jestesmy jedyni - wciaz sie montuje stal do
c.o.

Co do rur ocynkowanych do wody, to czlowiek ow wyrazal sie lepiej o stali niz
plastiku ("wolalbym miec stal ocynkowana niz plastik"). Jak sam wspomnial, jest
to kwestia przekonan - nie wierzy w plastik, w jego brak wplywu na wode. Stal
ocynkowana jest drozsza, zwlaszcza ostatnio sie zamieszalo na rynku rur
ocynkowanych.

Dodam, ze powyzsze napisalem po rozmowie z ludzmi zwiazanymi ze mna (mama-
budowlaniec i kolega takze z tej branzy), poza czlonkowstwem nie mam innych
zwiazkow ze spoldzielnia.

Konkludujac - zle ze mamy stal w C.O. Ale tez nie koniecznie nalezy
sie "pochlastac" z tego powodu. Za to piony z ocynku do wody przez niektorych
oceniane sa wyzej niz plastik. Ale nie sa popularne ze wzgledu na wyzsze ceny.
Za mało napisałeś...
Każdy materiał można zepsuć, tylko od wiedzy i umiejętności wykonawcy oraz
chęci nadmiernej(!) oszczędności użytkownika zależy kiedy to nastąpi.
Kiedy następują ubytki wody w instalacji - czy w trakcie sezonu grzewczego czy
poza nim?
Jeżeli nie widać mokrych miejsc, a instalacja jest izolowana i zakryta, to
współczuję. Jeżeli instalacja nie jest łączona z rozdzielacza (podzielona na
części), to też znalezienie przecieku utrudni.
Jeżeli widać mokre miejsca, to trzeba odkryć rozebrać, i ponownie połączyć.
Z jakiego materiału masz grzejniki? Przy grzejnikach aluminiowych i rurach
miedzianych (wykonanie niedopuszczalne wg normy bez inhibitora korozji - przed
sezonem uzupełnić) powstają w instalacji gazy, które blokują obieg
(zapowietrzają grzejniki) i można ocenić to na brak wody.
Napisz coś więcej, może jakoś zaradzimy.
Chyba kumam czacze :)

Wyobrazmy sobie, ze cyrkulacja ma "wchodzic do mieszkania" (tzn. cyrkulacja nie
jest objety tylko pion, ale takze poszczegolne mieszkania). W zwiazku z tym,
aby zapewnic mozliwosc pozostawienia licznikow na zewnatrz nalezy zamontowac
dwa liczniki - jeden na "dolocie" do mieszkania, drugi na wylocie. Gdy krany sa
zamkniete, to oba liczniki kreca sie rowno, bo sa napedzane ta sama iloscia
wody. Gdy odkrecimy kran, to czesc wody "nie wraca" wiec licznik powrotny kreci
sie wolniej. Roznica miedzy ich wskazaniami to faktyczne zurzycie wody.
Tylko nie wiem czy wogole takie rozwiazanie sie stosuje (u mnie w bloku obieg
jest tylko na pionie - a od pionu do pierwszego kranu mam jakies 5 metrow, wiec
ciepla wode trzeba troche "spuscic").

pegaz_
Ciepla Woda - problem - ostatnei pietro
Czesc
Mieszkam na 8 ostatnim pietrze i ciepla wode mam po dosc duzej chwili
Musze "spuscic" kilkadziesiat litrow cieplej wody aby poczuc ze jest ona
naprawde ciepla . Wiadomo, ze w miesiacu wychodzi tego duzo i place wiecej

Obieg wody jest jakos do 7-ego pietra a ja musze sciagnac - tak mi
wytluamczyli w spoldzielni. Podobno istanieje na to rada aby przerobic
instalacje i teraz mam pytanie. Czy moge zadac od spoldzielni aby poczynila
jakies konkretne kroki w tym celu
Na 7 pietrze mieszka sasiadka , ktora nie chce sie zgodzic aby kuli w jej
lazience
Jak to wyglada od strony praktycznej . Czy sasiadka moze protestowac ?
Mieszkania sa spoldzielczo wlasnosciowe wiec uwazam , ze spoldzilnai powinna
cos zrobic abym ja (placac rachunki i wszystko w terminie) mial ciepla wode
od razu

Prosze o opinie
No wiesz, ale mozna zrobic tak ze sie odcina c.o. na okres leti i woda krazy
tylko w malym obiegu do zasobnika.Dwa zaworki i po sprawie :)
Poza tym jezeli bedzie automatyka do kotla - niektore maja taka mozliwosc - to
automatyka nie pozwoli na grzanie domu a bedzie sie tylko woda grzala
Poza tym grzanie wody waglem wychodzi troche taniej niz pradem.Inna sprawa ze
jest wiecej tej wody,tzn szybciej sie zagrzeje jak oproznia zasobnik
To zależy jak została przerobiona instalacja CO u sąsiadki. Najpewniej jest
wywalić pompę z jej mieszkania i zainstalować ją przy wymienniku na zasilaniu.
Prawdopodobnie u niej tak zrobiono instalacje (dolne podejścia do grzejników,
rurki pochowane w ściany bądź w podłogi), że bez wymuszonego obiegu nie będzie
to działać. Pompa w tym układzie zakłóca grawitacyjny obieg wody (co za
fachowiec to jej robił).Kto w ogóle jej pozwolił na takie przeróbki niech
poprawia na własny koszt?
Pozdrawiam
jeżeli zmniejszysz ilość wody w obiegu zaoszczędzisz na gazie, chodzi o ilość
energii jaką trzeba zużyć na utrzymanie zadanej temperatury, mniej potrzeba żeby
utrzymać stałą temperaturę dla 10 litrów niż dla 100 litrów. pewnie pojawią się
inne wersje ale ja jestem już po takiej zmianie i zużycie gazu spadło.
mniejsza ilość wody w obiegu = mniejszej ilości gazu zużytego. ile? to naprawdę
trudno dokładnie wyliczyć, myślę że około 30% i mówię to z doświadczenia. policz
ile zaoszczędzisz, jaki koszta nowej instalacji, kiedy się zwróci i czy to się
opłaca. grzejniki, rury i kształtki, zawory i robocizna.
Brawo za logikę.
Mniej gorącej wody op temperaturze x w obiegu to mniej ciepła oddanego
otoczeniu! Żeby przy mniejszej ilości wody ogrzać pomieszczenie tak, jak przy
większej, woda musi być albo podgrzewana do wyższej temperatury, albo pogrzewać
się znacznie częściej, w krótszym cyklu. Ilość energii, jaką musi wygenerować
piec, żeby podgrzać wodę tak, żeby oddała otoczeniu potrzebną ilość energii y,
jest TAKA SAMA niezaleznie od ilości wody w obiegu!!!
Ludzie, przypomnijcie sobie bilans energetyczny, jak już ktoś wyżej radził - toż
dzieci w podstawówce się o tym uczą!!!!
Dzieki Aro. Jesli zachoruje to rozpali moja maz. Poza tym wyobrazam sobie, ze
sklad drewna na 3-4 dni bedzie zaraz pod kominkiem albo/i pomieszczenie z na
drewno (podreczne) bedzie tak umieszczone, ze bedzie mozna je pobrac wychodzac
wprost do niego z salonu. Mam nadzieje, ze jednoczesnie nie rozchorujemy sie
tak obloznie, ze oboje nie damy rady dorzucic klody do kominka, bo jesli tak to
przybedzie ktos do pomocy, bo wtedy nie podamy sobie i szkalnki wody a mamy
male dziecko.
Tak sie juz jakos zaparlam i uparlam na ten wklad jako jedyne zrodlo
ogrzewania. Przydaloby sie jednak takie na wyjazd. Nie wiem czy juz pisalam i
pytalam ale moze jest cos takiego na gaz (taki piec w miniaturze na palenie ok.
40 dni w sezonie gora i to w odstepach)albo elektryczny co by mogl ogrzewac to
powietrze, ktore dojdzie rurami kominkowymi do poszczegolnych pomieszczen.
Aro, no wlasnie tymi rurami od kominka doprowadza sie cieplo do innych
pomieszczen. Masz spory dom 240 m wiec mogles miec problem. Ale ja planuje gora
140, z uzytkowym poddaszem. Wiec nie sadze, ze nie uda sie rozprowadzic rurkami
ciepla. Najdluzsza ponoc ma miec nie wiecej niz 6 metrow a z wymuszonym
obiegiem i wiecej. Utalia
1. odłącz od pieca regulator pokojowy, piec ma swój regulator którym ustawiasz
temperaturę wody w obiegu co. ustaw na 50 stopni, jeżeli się spocisz to
regulator lub moduł w piecu do wymiany.
2. ustaw ręcznie na regulatorze maksymalną temp jaka jest możliwa, grzejniki
muszą być gorące. jeżeli nie to regulator jest uszkodzony lub czujnik temp. wody
w piecu ma nieprawydłowy odczyt.
3. fachowców od co na razie zostaw, zadzwoń po srewisanta od pieca, może złe
dysze lub za niskie ciśnienie gazu na palniku, brak dostępu powietrza do palnika
lub w całym pomieszczeniu, za słaby ciąg kominowy, czujnik temp.
to wszystko trzeba sprawdzić bo z twojego opisu wnioskuję, że jedna z tych
rzeczy nie jest w porządku.
Zawory termostatyczne sa to zawory założone na kaloryferach słuszące do
regulacji temperatury w pomieszczeniach i wyłączania grzania po osiagnieciu
ządanej temperatury w pomieszczeniu, po spadku ponowne właczenie. Obieg
zamkniety jest to taki obieg w którym woda krązy w obiegu zamknietym i nie ma
naczynia przelewowego z ktorego nadmiar wody wylewa się.Naczynie to zamontowane
jest najcześciej w łazienkach na ostatniej kondygnacji przy samym suficie. W
obiegu zamknietym takiego naczynia nie ma. Jest odpowiednik zainstalowany przy
kotle Ale ma inny sposób dzialania. Ogrzewanie podlogowe bedzie działać przy
kotle gazowym, trzeba tylko zamontować pompę. P.S Piece sa budowane z cegły,
urządzenia w których się pali do c.o nazywane są kotłami
Podlaczenie kaloryferow na poddaszu
Witam

Zabiaram sie do adaptacji strychu i zastanawiam sie nad podlaczeniem
kaloryferow. Strych jest na 1-wszym pietrze. W domu jest centralne
ogrzewanie i chce sie podpiac pod nie. Centralne jest stare kaloryfery i rury
stalowe o przekroju ok 35 mm. Na zalaczonym planie rozrysowalem to wszystko.

img225.imageshack.us/img225/3470/oooob4.jpg
Po prawej stronie czerwona kropka to rura z ciepla woda, a niebieska to
odplyw zimnej wody. Grube krechy to obecnie znajdujace sie kaloryfery, ktore
grzeja jak piec hutniczy !!!! Trzeba je ostro przykrecac, bo sie robi sauna w
pokoju. Podwojne cienkie czerwone kreski to planowane miejsce podlaczenia
nowych kaloryferow. linie zielona i niebieska, to rory doprowadzajace i
odprowadzajace wode. Zolte kolko po prawej stronie to miejsce przy odplywie
zimnej wody gdzie zamierzam dac pompe CO, ktora mialaby wyciagac zimna wode
do pieca (nie wiem czy to slyszna teoria).Pomysl ten sie zrodzil poniewaz
istnieje mozliwosc, ze sam piec juz nie rozprowadzi wody po pietrze i nie
bedzie grzania, wiec trzeba wymusic obieg.

Jeszcze jedna kwestia. Jak mam sie podlaczyc z nowymi rurkami miedzianymi do
starych rur stalowych. Jak to wyglada z przekrojami itd ?
Bez przesady.To są zawory lutowane więc kierunek nie może być inny.Pozatym w
tym bloku w kotłowni jest pompa wody obiegowj więc myślę że obieg wody w
grzejnikach jest wymuszony.A tak na marginesie to teraz wszystkie instalacje
wykonuje sie w miedzi i to przeważnie fi 12.No chyba że grzejniki są dużej mocy
to co innego.A ja powtarzam podłączyłem dwa żeberka tj. ok. 300W i dwunastka
nie da rady???.coś nie tak. Myślę że za dużo praktyki nie macie.Ale mimo
wszystko dzięki za wypowiedzi i za rady. pozdr.
Wczoraj rozmawiałam na ten temat z moim lekarzem i oto, mniej więcej, jego opinia. Poród w wodzie, owszem, ale nie w zwykłej wannie, jakie najczęsciej, o ile się nie mylę, widuje się w salach porodowych polskich szpitali. Wanna powinna mieć odpowiednie parametry: długość, szerokość, głębokość (wymiarów nie pamiętam co do centymetra, więc ich nie przytoczę); najważniejsze przy tym są następujące:
1. śluza umożliwiająca błyskawiczne odprowadzenie wody w razie konieczności;
2. destylowana woda w zamkniętym obiegu;
3. potrójny filtr (przeciwbakteryjny, przeciw metalom ciężkim, trzeci - nie pamiętam).

Dopóki błony płodowe nie pękną - ok, można siedzieć w wannie; potem - mój lekarz odradza. Przy parciu, do wody często dostają się - nawet stosunkowo niewielkie - ilości kału i inne zanieczyszczenia. Zwłaszcza w przypadku tego pierwszego, istnieje zagrożenie dla dziecka: pałeczki okrężnicy i inne bakterie znajdujące się w kale, jeśli dostaną się do oczu, uszu dziecka, mogą spowodować (po 2-3 miesiącach na przykład) zapalenia (m.in. ucha środkowego).
I dlatego ja nie chcę rodzic w wodzie. A w pierwszej fazie porodu wolę siedzieć pod prysznicem
witam!
Tez mialam problemy z nerkami ok 20 tygodnia c. Ale udalo sie bez szpitala.
Dostalam nospe i w razie bolu od razu brac i duuuuzo plynow!! w ciazy niestety
sa takie sklonnosci do problemow z nerkami, tak mi powiedzial moj gino. Pij
duzo wody mineralnej , niech bedzie ciagly obieg wodyw organizmie. U mnie to
sie nasilalo jak za malo wypilam plynow. Teraz o to dbam i jest ok!
Nareszcie będzie czym oddychać?
Zniknie muł i flot

Jako producenci zmierzamy do wyeliminowania mułu i flotu z obiegu. Takie
działanie narzuca nam polityka ochrony środowiska - mówi Stanisław Gajos,
prezes Katowickiego Holdingu Węglowego.
Do dwóch lat mają zostać wycofane z użycia muł i flot, dość powszechnie
używane do ogrzewania gospodarstw domowych na naszym terenie. - Muł jest
odpadem, zawiera około 30 procent wody i 40 procent kamienia - wyjaśnia Roman
Regulski z Brennej, inżynier górnictwa, były prezes Zakładów Energetyki
Cieplnej w Katowicach, który w miejscu zamieszkania stara się propagować
ekologiczny węgiel.

Jak się okazuje, zastępowanie droższego węgla dużo tańszym mułem i flotem,
wcale nie jest bardziej ekonomiczne. - Opalanie mułem i flotem jest
relatywnie droższe, ponieważ trzeba znacznie więcej spalić, a piece mają
znacznie mniejszą pojemność - dodaje R. Regulski.

- W miejsce flotu i mułu wprowadzimy paliwa neutralne dla środowiska, eko ret
i eko fin, przy czym w naszej polityce marketingowej objęte są one
preferencyjnymi cenami - zaznacza S. Gajos.

Najwięcej obaw wśród mieszkańców wywołuje przystosowanie starych pieców c.o.
do nowego paliwa. Jak wyjaśnili specjaliści, nie będzie z tym problemu, choć
bardziej efektywne jest spalanie w piecach nowej generacji.

źródło: GZC
zestaw natryskowy Grohe - pilne pomocy
pilnie musze kupić w Wawie ; może macie jakieś namiary gdzie jest
tanio ; chodzi mi o taki zestaw do kabiny gdzie jest wbudowany w ściane
górny natrysk poniżej tez w ścianie przycisk a obok tego wszytskiego
wąż; przycisk zmienia obieg wody górny prysznic/wąż natryskowy;
pomocy musze szybko to kupic ile coś takiego kosztuje ?; widziałem innej
jakiejs małoznanje firmy w Leroy`u za 930 złociszy
witam, po pierwsze nie odkrecasz "srubki" tylko zawor
odpowietrzajacy, po drugie nie leci woda tylko ucieka powietrze a
jak zacznie leciec woda to zakrecasz i juz odpowietrzone. a pozniej
idziesz do kotlowni i sprawdzasz na manometrze (przy zamknietym
obiegu) czy spadlo cisnienie i musisz dopuscic wody do systemu.
pozdr. tm
PAN GRABALOWSKI !!! NAJNOWSZA NA SWIECIE TECHNOLOGIA W ODPADACH

ODPADY KOMUNALNE TO NIE PROBLEM TO DUZY DOCHOD DLA MIASTA

Nowoczesna sortownia /kompostownia odpadow komunalnych przynosi dochod okolo
20 MILIONOW PLN rocznie przerabiajac 100-150 tysiecy ton rocznie. W zaleznosci
od warunkow moze sie zamortyzowac w przeciagu 2 do maksimum 5 lat.

Zatrudnienie ponad 100 osob,w tym niepelnosprawni,zamkniety obieg wody, Czysta
ekologiczna,NAJNOWOCZESNIEJSZA NA SWIECIE technologia,chroniona patentami
miedzynarodowymi w tym polskim.

Dotychczasowe metody sortowania/kompostowania sa nieoplacalne ekonomicznie dla
Miast, Gmin, Samorzadow.

Inna metoda spalanie zostala juz odrzucona przez UE
Holka mam nadzieję, że nie potraktujesz mojego postu jako ataku ale myślę, ze
jesteś odpowiednia osoba do poruszenia tego tematu.
Być może poziom Waszego studium doktoranckiego jest doskonały i Ty
przygotowujesz akurat świetny doktorat natomiast u mnie na wydziale jest coś co
nazywa się studium doktoranckie dla nauczycieli i prace tam bronione to nawet
już nie jest kiepski żart.

Ostatnio na liście otwieranych przewodów widziałam :" Przemiany fazowe wody i
obieg wody w przyrodzie". Jakiś czas temu, po wielki walkach dziewczynie udało
się obronić doktorat o polu magnetycznym od róznych sprzetów domowych.
Przypominam to doktoraty a nie referaciki dzieciaków z podstawówki! Jak to jest
w ogóle mozliwe? Jak można dopuszczać do takiej fikcji? Czy u was też tak to
wyglada?
A co do zadanego przez Ciebie pytania to niestety nie potrafie odpowiedzieć ale
myślę, ze sekretariat studium może miec informacje na ten temat.
sprawdz moze czy nie masz przykreconych zaworkow na dole grzejnikow,
zeby sie do nich dobrac trzeba odrecic srebrne zaslepki,
ja tak mialem w dwu przypadkach (w jednym niepelne odkrecenie objawialo sie
wlasnie tym ze byl slabo i nierownomiernie ogrzany)
ostatnio to mozna powiedziec ze rozkrecony grzejnik jest goracy a nie cieply,
efekt niedogrzania moze sie tez pojawiac gdy jest np. za slabe wymuszenie
obiegu wody w instalacji
U mnie to samo bylo. Musisz otworzyc wszystkie zawory w grzejnikach. U mnie
musza byc w pozycji 3. Dopiero wtedy blad 02 nie pojawia sie. wynika to z tego,
ze piec co chwila wlacza obieg wody co, nawet wtedy gdy pracuje w trybie lato.
Musisz tez wczesniej dobrze odpowietrzyc wszystkie grzejniki i pompe w piecu.#
Po takiej regulacji juz od ponad tygodnia zaden blad nie pojawia sie.
Badziew pozostanie badziewiem.
Pozdrawiam i mam nadzieje, ze u Ciebie to tez pomoze.
Na mój gust wygląda na to że kaloryfery są zapowietrzone - trzeba je
odpowietrzyć. U góry z boku powinien być taki zaworek, który trzeba odkręcić i
czekać aż przestanie lecieć powietrze a zacznie woda. Trzeba to zrobić z każdym
grzejnikiem. Trzeba też dodać trochę wody do obiegu (ostrożnie żeby nie
rozsadzić) - prawdopodobnie jest jej za mało i do kaloryferów dostało się
powietrze.

To dlatego hałasuje i nie grzeje jak należy - powietrze powoduje że woda nie
może dobrze krążyć w grzejniku

pozdr.
Gość portalu: jolka napisał(a):

> Na mój gust wygląda na to że kaloryfery są zapowietrzone - trzeba je
> odpowietrzyć. U góry z boku powinien być taki zaworek, który trzeba odkręcić
i
> czekać aż przestanie lecieć powietrze a zacznie woda. Trzeba to zrobić z
każdym
>
> grzejnikiem. Trzeba też dodać trochę wody do obiegu (ostrożnie żeby nie
> rozsadzić) - prawdopodobnie jest jej za mało i do kaloryferów dostało się
> powietrze.
>
> To dlatego hałasuje i nie grzeje jak należy - powietrze powoduje że woda nie
> może dobrze krążyć w grzejniku
>
> pozdr.

To niestety nie jest kwestia zapowietrzonego kaloryfera - był specjalnie z tego
powodu odpowietrzany, poza tym grzeje jak należy w całej swojej objętości - ten
wariant był już przeze mnie sprawdzany :(

pozdrawiam
electro-transperent windows
z tego co mi wiadomo to instalowane narazie w najlepszych samochodach np Maybach
Nie spotkalem sie z tego rodzaju zaslona w domu.
Innym ciekawym rozwiazaniem jest zaslona wodna - woda plynie pomiedzy 2 szybami
w obiegu zamknietym - czasami spotykane w lazienkach i restauracjach.

AK
He He :-)

PCta na szczescie potrafie sobie naprawic sam (choc juz tez nie zawsze).

Ale fajnie by bylo, jakby ten mgr. zamiast mi to liczyc, mial tyle sily, zeby
rure odkrecic i tyle zdrowego rozsadku, zeby wczesniej obieg wody zakrecic :-)

Jego obliczenia i tak by sie na wiele nie przydaly w prawdziwej przytkanej
rurze, bo go przez ostatnie 10 lat uczyli, zeby policzyl cos pod
pewnymi "idealnymi" warunkami - a tu pech: woda jest scisliwa, rura ma pory
itp... i jak to policzyc w rzeczywistych warunkach, to na tych cholernych
studiach nie nauczyli :-)

No i zeby mi rachunku nie wystawil takiego, jaki mu bank wystawia za te jego
kredyty.

Ja naprawde tylko chccialbym miec naprawiona wode w lazience, jak chce liczyc,
niech liczy, ale za to nie zaplace :-)
no niestety nie.... bo strasznie maly ich tam pstrykalem.. ogolnie jest bardzo
fajnie i bardzo zadbanie bo to nowiutki obieg.. w tyle buduja cos tam jeszcze
jakis wielki budynek ale wogoel to sie nie daje we znaki...

z wątku "Aquapark w Hurghadzie":
"Rozrywki w aquaparku...: jest okolo 12-13 zjezdzalni, jedne sa zakryte drugie
otwarte.. krete i proste.. jest tez cos w rodzaju lejka.. zjezdza sie, nagle
szybki zakret w prawo i w kolko jak na lejku a potem pac do wody :) jest tez
cos w rodzaju sztucznego morze na czym super faluje sie na takich pontonikach,
poza tym jest symulacja rzeki gorskiej na ktorej plynie sie na pontonach..
oprocz tego duzy basen do poplywania, i mini aquapark dla malutkich dzieci.. ze
zjezdzalniami malutkimi, z pistoletami na wode i innymi atrakcjami... czy warto
isc? napewno tak bo w polsce chyba takiego aquaparku nie ma ale chyba
zdecydowanie lepszym rozwiazaniem jest wybrac sie na pol dnia (dorosli - bo
pewnie male dzieci beda mialy radoche przez caly dzien) i szybko w ciagu 3,5
godizny wszystko pozwiedzac.. acha wezcie sobie wlasne picie bo tam cholernie
drogi i nie zamawiajcie pizzy w tamtejszym pizzeri... nio bo strasznie
malenka.. :)"
do specjalisty od klimy- obrotysilnika a parownik?
mam problem. Wjezdzam na autostrade i cisne gaz do dechy bo widze Tira co jedzie lewym
pasem. Zmieniam bieg z dwojki na trojke przy 6 tys obrototow. Po chwili mam juz te 120kmh i
spokojnie jade dalej ale ... klima przestaje zbierac pare z powietrza i wkrotce mam
zaparowane wszystkie szyby. To bylo zima. Minelo kilka miesiecy i zauwazylem ze jak tylko
przeciagne sinik na obrotach do 5 tys obrotow to po kilku sekundach znow klima nie zbiera
pary wodnej i blyskawicznie sa zaparowane szyby. Samochod 30 minut postoi z wylaczonym
silnikiem i wszystko wraca do normy. 1 minuta nie zalatwia sprawy. Wlaczanie i wylaczanie
klimy przy wlaczonym silniku tez nic nie daje. Co u licha jest? Gdzie tkwi problem? Klima
automatyczna i nigdy z nia nie bylo problemu. Rok temu wymienialem w niej plyn a moze
skroplony gaz -w kazdym to co tam krazy w obiegu klimy.
Po pierwsze co masz wlane do uklady chlodzenia.
Wode czy plyn chlodniczy. Niestety przy przegrzaniu silnika woda gotuje sie
szybciej i przez to mozesz pozegnac sie z uszczelka pod glowica.
Plyn chlodniczy natomiast ma tolerancje temperaturowa od ok -35 do 130 wiec sie
tak szybko nie zagotuje, chodz przy walnietej uszczelce pod glowica tez to nic
nie da.
U mnie tylko raz kiedys sie zagotowal, a pozniej spedzilem caly dzien na
wymianie uszczelki. Najprawdopodowbniej to uszczelka pod glowica lub ...
termostat. Jesli on bedzie spieprzony i nie bedzie puszczal wody na duzy obieg
to bedzie taki sam objaw.
Mowisz ze wezmiesz go na testy, ile z Ciebie zedra ?
Ja proponuje sprawdzic uszczelke i termostat.
JAkie to autko?
Pozdrawiam
dym prawie bez zapachu tzn. palilem papierosa i nie zauwazylem na poczatku ze jest w kabinie
dym. Po kilku minutach zorientowalem sie ze to nie mgla na zewnatrz a w srodku. To nie byla
para wodna. Lagodny dym bardziej przypominajacy palenie instalacji elektrycznej ale nie tak
wyraznie smierdzial. Kolega mi powiedzial ze jesli kompresor padl to dymiloby pod maska a nie
w przewodach. Bo to nie ma polaczenia. Inny obieg. Moze jakis silnik co nawiewa powietrze?
W golfie jest jak pamietam mechaniczny zawor ktory zamyka/otwiera obieg na
nagrzewnice.
Zdaje sie ze jest zapowietrzony uklad proponuje przy odkreconym korku od
zborniczka i uruchomionym silniku tak dlugo dolewac plyn na max. az sie
odpowietrzy jednoczesnie naciskac przewody wodne w celu wyduszenia powietrza.
Jesli bedzie sie zblizal moment kiedy woda pod wplywem temp. bedzie sie
przelewac to szybko zakrecic korek i tak do skutku az sie odpowietrzy.
Poszukajcie jeszcze zaworu ktory zamyka/otwiera nagrzewnice moze cos z nim
nie tak np nie otwiera sie dobrze ,tak samo warto sprawdzic temp. przewodu
dochodzacego do nagrzewnicy i wychodzacego .
Stawiam na zapowietrzenie to czeste wVW ale nie wiem dlaczego jedne silniki
latwo sie odpowietrzaja a inne nie .Ja miewalem klopoty z tym w silnikach 1.6
i 1.8.
Zacznij od tego z jakiego powodu znajduje sie para wodna na szybie.
Jest to wina wilgoci trzeba ustalic skad sie ta wilgoc bierze .
Jesli to auto z klimatyzacja to zmien filt powietrza kabinowy moze dlatego
jest slabe przwietrzanie wnetrza.
To samo jesli nie ma klimy wymien filtr kabinowy jesli jest i nie nalezy zbyt
czesto jezdzic na zamknietym obiegu wewnetrznym .
Trzeba sprawdzic czy nie ma jakis przeciekow do wewnatrz kabiny moze jakas
uszczelka puszcza moze cos uszczelniajacego spadlo -radzilbym dobrze
przewietrzyc samochod najlepiej w jakims ogrzewanym garazu i moze problem
zniknie.
Dziękuje za odpowiedź.
Ford Escort 1.6 kombi.Napewno nie jest to problem z obiegiem powietrza.Z dysz
nadmuchu biją kłęby pary jak z czajnika z gotującą się wodą. Nagrzewnica to
chyba też nie jest,gdyz w chłodnicy jest płyn(poziom się nie zmienił)a wyrażnie
czuć zapach pary wodnej.Podszybie jest czyste.Najdziwniejsze jest to że tej
pary są naprawdę ogromne ilości.
czesc
Sluchaj lysy, masz wymienic termostat. Koniec kropka. Szkoda deliberowac.
Termostaty to takie bydlaki, ze lubia padac w 2 dni po zalozeniu. Koniecznie go
wymien. Jest mozliwosc, ze sie sku..el otwiera tylko na 2 milimetry!
Wtedy nie otwiera obiegu chlodnicy ORAZ NIE ZAMYKA obiegu wewnetrznego silnika.

Zreszta jak nie lubisz wydawac kasy, to go wyjmij. (Chociaz nie, lepiej wsadz
nowy - bo najpewniej masz uklad chlodzenia dwuobiegowy, a wtedy po wyjeciu
termostatu silnik tez bedzie sie grzal)

Ja mysle, ze spokojnie mozna zalozyc, ze jak sie termostat przycina to sie
raczej nie odetka. Przycinajace sie termostaty to sa najwieksze K. w
samochodzie.

A chodnice, to ja wiem z doswiadczenia, ze sie nie odtykaja po plukaniu,
zwlaszcza, jak pompa lala, ktos dolewal wody, osadzilo kamieniem, a jak zaczela
wiecej lac, to uszczelnial dodatkami do chlodnicy i zatkalo chlodnice na amen.

Tak mysle. Fajnie sie pisze na forum o problemach motoryzacyjnych, ale wez sie
za wymiane tej chlodnicy i przy okazji niejako jednym ruchem reki wywal ten
termostat i wsadz nowy.

Szerokiej drogi.
To wymien chlodnice. Mozliwe, ze wystepuje tu zjawisko wyzszego jak
dopuszczalny przeplywu przez nagrzewnice. Albo masz teraz calkiem wyjety
termostat. Bo chodzi o to, ze wymiana nagrzewnicy poprawila przeplyw boczny i
podniosla temperature silnika. Moze byc troche zatkana chlodnica, a jak nie
masz zaworu w nagrzewnicy, albo jest otwarty, to idzie obieg wewnetrzny a nie
zewnetrzny. Tak jest w pojazdach, w ktorych obieg wody jest na stale, a
regulacja jest klapami elektrycznymi po deska. Wtedy jak sie chlodnica zatyka,
to wzrasta predkosc przeplywu w nagrzewnicy i jak sie wymieni taka nagrzewnice
na nowa, albo np. zrobi skrot, (zamiast wymieniac nagrzewnice), to sie nagle
okazuje, ze sie silnik grzeje. Musisz zaczac o tym myslec. To powazna sprawa.

Ja oceniam, ze mozesz miec jednoprzeplywowy termostat wsadzony w miejsce, gdzie
koniecznie powinien byc dwuprzeplywowy termostat. To jest wedlug mnie
najbardziej prawdopodobne. Wsadzili zly termostat. Tak mysle.

Nie mam pojecia jaki masz uklad chlodzenia, tym powinien zajac sie jakis
specjalista a nie internetowe pogaduszki. Jestem pewny, ze naprawilbym ten twoj
samochod w pol godziny, ale niestety jestes zdany na siebie.

Jak ci zalezy na rozwiazaniu zagadki, to musisz mi opisc zarowno ten twoj
termostat, komore termostatu (zdjecia), jak i system obiegu wody. Ja ci wtedy
napisze co zrobic, zeby to naprawic.
to ma sens.
Przeczytalem z zainteresowaniem.

Od razu narzuca mi sie kilka uwag. Po pierwsze pan lewek59 nie opisal
prawidlowo objawow. Po drugie mokra swieca jest wyjatkowo dobrym wskaznikiem i
skoro jest prawidlowa iskra i prawidlowe paliwo to faktycznie oznacza zla
konstrukcje kolektora ssacego.

Ale to dopiero wynika z postu rapid130!!

Kolektory ssace maja NA OGOL pogrzewanie woda z obiegu chlodzenia!!!
Czy ten samochod to ma?

Kolejna sprawa, to uwazam, ze KONIECZNIE trzeba jeszcze raz sprawdzic te pompe
paliwa. Bo wedlug mnie, objaw sugeruje skraplanie paliwa i zciekanie po
sciankach. Moze po prostu powinno sie wymienic pompe na wieksza i to doprowadzi
do lepszego rozpylenia paliwa? Co mowi o tym producent? ASO?

Kolejna sprawa to nagar. To jest dosyc wazne. Otoz nagar zebrany na tlokach
oraz na zaworze powoduje powstawanie zjawiska pochlaniania czesci paliwa w
cyklu sprezania.

I to jest rada podstawowa dla Pana lewek59!!

Nalezy sprawdzic jak wyglada sprawa nagarow i ewentualnie wyczyscic nagary
stosujac kuracje wodna.

Uwazam, ze usuniecie nagaru z cylindrow powinno troche pomoc, jezeli istota
zagadnienia jest problem skraplania mieszanki. Po prostu mieszanka jest w tej
temperaturze za uboga!!! Uwazam, ze producent powinien dokonac korekcji
oprogramowania modulu sterujacego i podniesc ilosc paliwa wtryskiwanego do
silnika w niskich temperaturach. Moze zreszta jest taka opcja mozliwa, lecz Pan
Lewek59 oczywiscie nic na ten temat nie wie i nawet palcem w bucie nie kiwna
aby sie dowiedziec...

Ma pan naprawde swietnych mechanikow, panie lewek, nic tylko pogratulowac.
nie masz racji
Winny jest termostat, ale nie dlatego, ze "mimo źle działajacego termostatu
łapie wyższą temperaturę".

Posluchaj, on ma duzy obieg otwarty i w czasie jazdy oziebia mu sie silnik.
To oznacza, ze termostat jest wyjety albo jest zablokowany w pozycji otwartej.
Jezeli jest zablokowany w pozycji otwartej, to przy malych obrotach (male
wydzielanie ciepla) temperatura silnika nie moze wzrosnac! Zwlaszcza jak na
zewnatrz sa mrozy. Gdyby mial termostat troche uchylony i zablokowany to silnik
zagrzalby sie w czasie jazdy.

Wedlug mnie on w ogole nie ma termostatu, albo zachodza jakies inne zjawiska.
To co on opisuje, to jest objaw braku termostatu w samochodzie o podwojnym
obiegu sterowanym termostatem. Wtedy termostat ma taka klapke i jak sie otwiera,
to z jedej strony zamyka maly obieg a z duzej otwiera duzy obieg na chlodnice.

I wtedy, jesli silnik pracuje na malych obrotach, to czesc obiegu wody idzie
caly czas wewnatrz silnika i powoduje grzanie sie. Gdyby pompa wody miala wyzsza
skutecznosc przy niskich obrotach, to silnik pewnie nie zagrzalby sie tak. Taka
jest moja opinia. Wniosek koncowy jest prosty. Zalozyc nowy termostat i
obserwowac temperature. Jesli wroci do normy, to super, ale jesli nie, to od
razu wyjac i dalej badac.
Posluchaj, on ma duzy obieg otwarty i w czasie jazdy oziebia mu sie silnik.
> To oznacza, ze termostat jest wyjety albo jest zablokowany w pozycji otwartej.
> Jezeli jest zablokowany w pozycji otwartej, to przy malych obrotach (male
> wydzielanie ciepla) temperatura silnika nie moze wzrosnac! Zwlaszcza jak na
> zewnatrz sa mrozy. Gdyby mial termostat troche uchylony i zablokowany to
silnik
> zagrzalby sie w czasie jazdy.

Panie Takietam1 będę polemizował. Powszechnie wiadomo, że silnik przeciętnego
auta spala na postoju w ciągu 5 min. ilość paliwa potrzebną do przejechania 1km.
Załóżmy, że wykorzystuje wtedy moc ok. 15 kW i trwa to 1 minutę (60 km/h).
Wiadomo też, iż sprawność nie przekracza 33%. Z tego wynika: w wyniku spalenia
danej ilości paliwa powstaje 3x1/60x15 kWh energii, czyli 0,75 kWh. Można to
porównać do półgodzinnej pracy elektr. grzałki o mocy 1,5 kW. Przeciętny silnik
mieści 6 litrów płynu o cieple właściwym zbliżonym do wody pitnej.
PYTANIE: ile pełnych 1,7 l czajników bezprzewodowych z grzałką 2 kW można
zagotować w 30 minut?.....
Przed szybkim zagotowaniem chroni nam silnik stojącego auta tylko bieżąca
radiacja chłodnicy i korpusu silnika, ale wentylator prędzej czy później się
włączy, jeśli tylko jest sprawny.
Inna rzecz kiedy się jedzie.
no nie bardzo,jest to obieg zamkniety i jakkakolwiek obecnosc wody wskazuje na
defekt w silniku,jezeli facet sprawdzil dobrze glowice i uszczelke,i nie
ztwierdzil zadnej wady czy usterki to jest tylko jedne wytlumaczenie,pekniety
blok,zadko sie to zdaza ale jednak trafia sie co jakis czas,jazda z taka
usterka niechybnie zakonczy sie zatarciem silnika i wymiana na nowy,pyrsk.
No i musze sie tlumaczyc:
macie racje obaj. zgadzam sie. tak powinno byc.
Ekspert ma racje. Bez bicia przyznaje.
Cofam to co napisalem o dociaganiu. To ryzykowne.

Na usprawiedliwienie powiem, ze moja opinie wyrazilem dlatego, poniewaz uwazam,
ze szkoda pracy na takie uszkodzenia a jak olej cieknie spod glowicy to z
reguly dlatego, ze zmieniana byla uszczelka a mechanik nie dokrecil. Naprawde
nie spotkalem sie z przypadkiem, zeby ciekla uszczelka od nowosci. Zawsze
zamieszany jest jakis mechanik. Cieknie najczesciej z kanalow opadowych oleju.
Tam nie ma cisnienia. Jezeli cieknie z miejsca gdzie jest cisnienie, to
najczesciej trafia do obiegu wody i wtedy faktycznie trzeba natychmiast
wszystko rozbierac. Od razu.

Ale popatrzmy praktycznie - jak szczeli sruba to i tak trzeba silnik rozbierac.
A po co rozbierac, skoro udaje sie takie wycieki "dokrecic"? Rozebrac zawsze
mozna, tak jak zawsze mozna urwac srube.

Z doswiadczenia mowie, ze dociaganie pomaga. Ale czasem sruba peknie. To sie
zdarza. Zdarza sie tez, ze peknie nowa sruba przy nowej instalacji. Dlatego nie
lubie cienkich srub.-)) Urwalem ostatnio srube przy instalacji glowicy saturna.
Ciagnalem to na okolo 8 kilo. I ukrecilem.
da sie sprawdzic.
Mozesz zrobic tylko jedno. Jak silnik jest goracy, to dodac gazu na postoju
trzymajac reke (w rekawicy) na gornym wezu od chlodnicy. Powinienes poczuc jak
pompa pompuje. Jesli nie ma zupelnie reakcji, to mozliwe ze pompa jest
uszkodzona. Jezeli nie masz pewnosci, a podejrzewasz, ze pompa jest zniszczona,
to zawsze mozesz zdjac weza i zapalic silnik. (pod warunkiem, ze termostat jest
otwarty) Dobra pompa zrobi pol metrowa struge wody z silnika. Zla pompa nie da
ci NIC. NIC.

To sie zdarza w niektorych japonczykach, zwlaszcza w kraju, gdzie sa mrozy.
Niektore pompy maja wirniki wykonane z blachy 2-3 mm i w momencie, kiedy w
obiegu chlodzenia jest za duzo lodu (zly plyn i zamarznie), to ten wirnik lubi
sie urwac i wtedy pompa kreci tylko osia w srodku, a wirnik nie pompuje.
To sie jednak bardzo rzadko zdarza, ale ja widzialem pare razy.
Termostat
Czy możliwe jest, aby termostat umieszczony był przy pompie wodnej. Wydaje się
to możliwe, bo w pompie również jest możliwość pomiaru temperatury płynu i
ewentualnie otwarcie obiegu dużego.
Czy jakiś producent stosował takie rozwiązanie?
Dzięki za opinie.
dmogila napisał:

> Straszą mnie tez pęknietym tłokiem

Do tego mechanika juz wiecej nie idz.

Takie symptomy moze zasadniczo spowodowac jedna lub kilka z ponizszych usterek
- uszczelka pod glowica (albo przeciek w wymienniku ciepla woda-olej)
- zaklocenie w obiegu cieczy chlodzacej (zatkana chlodnica, zaciety termostat)
- uszkodzenie wlacznika wentylatora albo samego wentylatora
- zepsuta pompa wodna
- wadliwy korek wlewu cieczy chlodzacej
- za niski stan cieczy chlodzacej

W miare rozsadny mechanik bez problemu zlokalizuje przyczyne.

Pozdr.

K.
Wchodzi pułkownik i widzi majora pochylonego nad papierzyskami.
- Co piszecie majorze?
- Dysertację - odpowiada zrywając się z krzesła major.
- Acha! Interesujące. A na jaki temat?
- Obieg wody w pisuarze.
- Jakoś tak mało ciekawie brzmi.
- A jak pan pułkownik by zaproponował?
- Na przykład - Możliwości transportu dwuwodorotlenku w naczyniach o
powierzchni słabo perforowanej?
- Świetny tytuł panie pułkowniku ! - krzyczy uradowany major.
- Tak zatytułuję tę rozprawę. Dziękuję za radę.
Po wyjściu pułkownika major biegnie na piętro niżej do swojego
przyjaciela kapitana, żeby pochwalić się nowymi ustaleniami i zastaje
go tez coś piszącego.
- Cześć co piszesz - pyta.
- Dysertację.
- Ooo Na jaki temat?
- Możliwość zastąpienia instrumentów muzycznych w kościele
garnizonowym walorami głosowymi duchowieństwa.
- Widzę, że odwiedził cię pułkownik - domyśla się major.
- Tak, poradził mi zmienić tytuł mojej rozprawy naukowej.
- A jak ten tytuł brzmiał wcześniej?
- Po ch*j kapelanowi akordeon.
Wystarczy zrobić przyłącze, zamontować licznik i podpisać umowę z ZGK.
Możesz zostawić własne ujęcie wody. Muszą być tylko trwale oddzielone obiegi.
Problem pojawi się kiedy doprowadzą do twojej posesji kanalizację. Nie ma innej metody pomiaru ścieków
jak tylko przez pomiar wody. Wtedy tą własną wodą możesz już tylko podlewać ogród.
Mariusz
Skoro juz nazwałaś się "POprawna" (to duże O to pewnie nie przypadek)to nie lej wody na młyn pisuarów. Bo to oni robią psychozę. Mnie ta cała kampania wisie jak przysłowiowe kilo kitu chociaż osobiscie mam obrzydzenie do wszelkich donosicieli, jak kto woli - do TW.
Te kanalie zawsze znajdą swoje pięć minut.
Teraz jest akcja na dziennikarzy. I słusznie, wielu za dużo wie o obecnej ekipie. Jak kiedyś nie był TW, to mu się taką łatkę przylepi i gostek wypada z obiegu a jego następca będzie już posłuszny (możnaby napisać "POprawny"... ha! ha! ha!; bez obrazy ale ten mały kalamburek wyszedł niechcący).
Obawiam się jednak, że o wiele gorsze jest zastępowanie starych, sprawdzonych TW na nowych, bez skrupułów, działających wg nowych metod. Bo że są i będą, to ja wątpliwości nie mam. Nie ma bowiem systemu państwowego bez armii donosicieli.
Tak to już dziwnie jest urządzone.
Dla zbulwersowanych tym stwierdzeniem, polecam lekturę "Cesarza" Kapuścińskiego.

dzień dobry.
Już jestem.

Mi w nocy nakapało wody z dachu (!!!) do kibla... W sumie obieg prawie
zamknięty... ale jakoś tak dziwnie...

A oprócz tego pan powiedział, że położą nam kafelki na balkonie... Za
darmoche... Tylko trzeba kupić... No to kupiłem... A później pogadałem z
panem... I on powiedział, ze te trzydzieści kilo kleju to se mogę wsadzić, ale
nie na balkon... Że muszę kupić osiemdziesiąt kilo...

Jezu... co on zrobi z osiemdziesiącioma kilogramami kleju? Może to narkoman?

.y.
ydorius napisaý:

>
> dzień dobry.
> Już jestem.
>
> Mi w nocy nakapało wody z dachu (!!!) do kibla... W sumie obieg prawie
> zamknięty... ale jakoś tak dziwnie...
>
> A oprócz tego pan powiedział, że położą nam kafelki na balkonie... Za
> darmoche... Tylko trzeba kupić... No to kupiłem... A później pogadałem z
> panem... I on powiedział, ze te trzydzieści kilo kleju to se mogę wsadzić,
ale
> nie na balkon... Że muszę kupić osiemdziesiąt kilo...
>
> Jezu... co on zrobi z osiemdziesiącioma kilogramami kleju? Może to narkoman?
>
> .y.
>
>
istnieje alternatywna teoria mówiąca o tym, że woda "zmarnowana" np. w trakcie
mycia naczyń pod kranem a nie w misce ma bardzo poważne zadanie do spełnienia.
mianowicie rozcieńcza ścieki. gdybyśmy maksymalnie oszczędzali to ścieki płynne
byłyby bardzo silnie stężone i nie nadawałyby się do oczyszczania, a tak to nie
potrzeba stosować bardzo kosztownych i nieekologicznych sposobów oczyszczania
wody (osady z chemicznych oczyszczalni są baaaardzo paskudne). a w ten sposób
część wód powraca do obiegu i powtórnie płynie w naszych kranach.
a kryzys wodny w Polsce istnieje od lat i już niedługo bardzo poważnie nas
dotknie. i nie jest to spowodowane tylko nadmiernym zużyciem wody ale także
zmianami całego środowiska, jak wycinanie lasów, betonowanie coraz większych
obszarów itp.

pozdrawiam
nie wentylator. Taki typu szafkowego (udaje oddzielny mebel) siadają na nim
koty, przed nim też, jest z obiegiem wody. Chodzi u mnie w dzień i w nocy już 4
dni prawie non stop. Pochodzenia hiszpańskiego (nie wiem, czy teraz są kupiłam
w Conforamie pięć lat temu). Ale działa niezawodnie. Nie rozpyla wody jako
mgiełki (tak robiły polskie coolery na nóżce jak z chatki Baby Jagi). Jest
doskonały, tyle że nie klimatyzator.
Pozdrawiam. Wiesia + 7
Zamknięty obieg organizmu
Pst. Lepiej by się wam myślało, gdybyście zdecydowali się na zamknięty obieg.
Dość kanapek, kartofelków, wody. Ekologiczne żywienie tylko. Na obiadek własne
gówienki z ogórkiem plus domowej roboty mocz (w ciepłej butelce). Deserek z
rozwolnionej sraki. I tak dookoła Panie pierdoła. I oszczędnie i zgodnie z
waszym rytmem intelektualno-emocjonalnym.
Czytam, czytam i myslę nad formą kary. Uważam, że powinny te
scieki zostać podłączone do jego obiegu wody w domu.
Nie mieści mi sie w głowie jak niektórzy ludzie są beznadziejni.
Pamiętam jak moja koleżanka wyśmiewała autostrady w Stanach,
gdzie na poboczu znajdują się tabliczki "Smiecić" i "Nie
śmiecić". A ja myslę, że to jest najlepszy przykład pragmatyzmu.
pozwolić ludziom robić syf w okreslonych miejscach, za to w tych
niedozwolonych SU-RO-WO KA-RAĆ !!! Co do tej ankiety o opłacie
środowiskowej, to jestem pewien, że przy naszym budżecie
środowisko by za wiele z tego "nie powąchało". Lepiej się skupić
na projektach o pomoc unijną, żeby ścieki z miasta na ulicy do
Nysy nnie wpływały. Do diaska !
Gość portalu: DOMINO napisał(a):

> Czytam, czytam i myslę nad formą kary. Uważam, że powinny te
> scieki zostać podłączone do jego obiegu wody w domu.
> Nie mieści mi sie w głowie jak niektórzy ludzie są beznadziejni.
> Pamiętam jak moja koleżanka wyśmiewała autostrady w Stanach,
> gdzie na poboczu znajdują się tabliczki "Smiecić" i "Nie
> śmiecić". A ja myslę, że to jest najlepszy przykład pragmatyzmu.
> pozwolić ludziom robić syf w okreslonych miejscach, za to w tych
> niedozwolonych SU-RO-WO KA-RAĆ !!! Co do tej ankiety o opłacie
> środowiskowej, to jestem pewien, że przy naszym budżecie
> środowisko by za wiele z tego "nie powąchało".

Opłaty powinny być wprowadzone, i są u nas wprowadzone (Prawo Ochr.
Środowiska). Piniadze z nich sa kierowane do NFOŚ - a dalej , teoretycznie mają
one być kierowane na inwestycje proekologiczne. System jest dobry, jednak moim
zdaniem pieniadze z opłt należy kierować przede wszystkim na fundusze gminne (
w tej chwili nie maja one osobowości prawnej, wiec nie moga udzielać pożyczek)
i wszyscy wiemy jak to działa... Nie neguję funduszy unijnych - myslę, że
pozyczki tam udzielone będą kierowane we właściwe ręce, przynajmniej w
większości przypadków.

> Lepiej się skupić
> na projektach o pomoc unijną, żeby ścieki z miasta na ulicy do
> Nysy nnie wpływały. Do diaska !
Komunikaty:
1/ Znany w środowisku piratów internetowych RoloT. został zamknięty w Szpitalu
Zamkniętym pod zarzutem głoszenia NieWiary w Cud Odnowienia Rzeczypospolitej
pod światłym przewodem Grabarza z Łodzi, alias Leszek co Ma Mały Mieszek, vel
Ostatni co Tak Wodzi, znany również jako Leszek co Ma Pusty Mieszek.
2/Znany organom ścigania , mający kontakty z określonymi kręgami wodnymi RoloT.
został zatrzymany podczas próby podwodnego przemytu zapalniczek jednorazowych.
do Chin.
3/ Podczas kolejnej próby nawiązania kontaktu, tym razem z podstawioną policjan-
tką zatrzytmano seryjnego mo
lestanta kobiet, niejakiego RolotT, znanego na forum GW majciarza.
Panie chętne do rozpoznania zgłoszą się.
4/ Podejrzany o powiązania z Al-Kaidą , znany z ekstremalnie Racjo Nachal Nych
poglądów RoloT. został zatrzymany na gorącym uczynku, gdy usiłował wpuścić w
obieg kolejną fałszywą tezę o wyższości ceny kg ryżu vietnamskiego nad kaszą
kurpiowską w krajowych sklepach. Przy zatrzymanym znaleziono 7 innych
fałszywych teorii przygotowanych do nielegalnego rozprowadzenia

Gdy pewnego dnia wystąpi jednocześnie koniunkcja zdarzeń: (1)>znajdziecie jeden
z powyższych komunikatów w przekaziorach
i (2)>zabraknie wpisu na forum oraz sygnatury RoloTomasi >>znaczy to
niechybnie, że od teraz przechowuje Go demokratyczna Waadza straciwszy
bezapelacyjnie cierpliwość (poczucia humoru nigdy nie miała; honoru - zarówno)
do Jego poczynań.
Odnosząc się do drugiego posta to owszem. Teren przy bloku obok PZU jest terenem
prywatnym. Zresztą stoi wielka tablica, która o tym informuje.
Zaś co do wpisu onlylolitka to ma 100% rację. Kiedyś nawet w PRL place zabaw to
były miejsca gdzie naprawdę można było się fajnie bawić.
Pamiętacie kiedy na chmielnej była wioska słowiańska to było super dla dzieci.
Wieże, most wiszący...
Teraz nawet zlikwidowane są wszędzie tzw. "altany" gdzie w jakimś zielsku(nie
wiem co to było) można było w lecie usiąść i zagrać w szachy czy warcaby lub po
prostu posiedzieć w cieniu ze znajomymi czy sąsiadami z bloku. Były też fontanny
na chmielnej, PCK a teraz co z tego zostało... jakieś idiotyczne "skalniaki".
Jedyny mini park, który się ostał to ten przy Malince. Podobny może przecież być
i w innych miejscach. Taki mini park z fontanną w lecie(obieg wody zamknięty
więc nie kosztuje drogo) i właśnie takie małe place zabaw przy tym. Miasto
powinno się o to postarać bo przecież teraz w Krasnymstawie nie ma ani jednego
parku.
no cóż...
w naszych na pewno nie (Świat Ucznia)
Wspaniała pokazówka tego, co się dzieje, kiedy papier wrzucimy do pojemnika na papiery i jak sobie wędruje do sortowni, jak myją, czyszczą, rozdrabniają i cedzą i robią inny, zdatny papier na nowo jest w programie Tikkabila (j.ang)
schemat wodociągów mam w podręczniku dla klasy VI
ogólnie - chyba kiepsko z opracowaniem ekologii dla dzieci
i muszę wreszcie kupić nam wejście na stronę (tam są fajne schematy obiegu wody i inne ekologiczne) - sorry, sorry, ostatnio jestem zarobiona
napisz mi jakieś szczegóły na priv
pozdrawiam i biegnę pracować
W piecach wybudowanych przez porządnego zduna jest obieg letni i zimowy oraz
możliwość przeniesienia kratki w palenisku nieco wyżej, poza tym pali się
osiką, która jest mniej kaloryczna i ciepła z niej starcza akurat na
zagotowanie wody czy ugotowanie posiłku, a poza tym nie żyjemy (niestety?) w
klimacie śródziemnomorskim (dotyczy ocz. osób mieszkających w Polsce lub w
podobnym klimacie) i nawet w wakacje zdarzają się mokre i chłodne tygodnie.
Nie przeczę jednak, że warto oprócz wspomnianego pieca mieć (tradycyjną teraz
już) kuchenkę gazową bądź elektryczną.
krasnowo napisała:

> W piecach wybudowanych przez porządnego zduna jest obieg letni i zimowy oraz
> możliwość przeniesienia kratki w palenisku nieco wyżej, poza tym pali się
> osiką, która jest mniej kaloryczna i ciepła z niej starcza akurat na
> zagotowanie wody czy ugotowanie posiłku, a poza tym nie żyjemy (niestety?) w
> klimacie śródziemnomorskim (dotyczy ocz. osób mieszkających w Polsce lub w
> podobnym klimacie) i nawet w wakacje zdarzają się mokre i chłodne tygodnie.
> Nie przeczę jednak, że warto oprócz wspomnianego pieca mieć (tradycyjną teraz
> już) kuchenkę gazową bądź elektryczną.

"koffam" cie krasnowo za sygnaturke;-D
Wlaśnie to niedawno zrobiłam i nie było łatwo. Musiałam zlikwidować instalację
gazową bo zgodnie z przepisami prawa budowlanego przy kuchence gazowej
potrzebne jest jej podlączenie do wentylacji kominowej. I tu byl kłopot bo od
komina rura może iść w poziomie tylko 1 metr. Wyjściem okazała się płyta
elektryczna i okap pracujący w obiegu zamkniętym. Przeniesienie instalacji
wodnej nie było problemem. W sumie nie jest to aż taki duży koszt ale robiłam
wiecej rzeczy więc trudno określić cenę samego przeniesienia kuchni. Myślę że
musisz poprosić o indywidualną wycenę jakiegoś specjalisty u Ciebie w domu.
Wodę słodką na statku, wzorem powszechnie znanych historii morskich, trzeba
szczególnie oszczędzać, chyba że mamy już uruchomiony oryginalny system
zamkniętego obiegu wody z jej odzyskiem z toalet, łazienek i zmywalni
kuchennej... Nie wiem, czy dobrze to się filtruje, ale zawsze jest to jakiś
postęp i nadzieja!
Nie rozumiem dlaczego tak wszyscy demonizują Kaczyńskich tzn. wiem że jest to
sprawa mediów i robienia ludziom wody z mózgu.Przecież do tej pory i prezydent
i premier był z lewicy i nikt nie histeryzował z tego powodu.Kaczyńskim
przypisuje się łatkę " że będą jątrzyć " ale czy ktoś wie co to znaczy ? Ijak to
się będzie przejawiać ? Bo dla mnie to jest taki pusty frazes , który przez
powtarzanie ma wejść do obiegu.I ci co bezkrytycznie podchodzą do wszystkiego
tak właśnie plotą.Bardzo ciekawie ktoś wyżej napisał -niby jesteśmy przeciwko
komunie (która się skompromitowała ) a będziemy głosować razem z komunistami na
osobę, która jest skorumpowana z całym tym układem i tego układu ma bronić. A
manipulanckie media cieszą się ,że potrafią ludzi tak ogłupić i wcisną im każdy kit.
Teraz widzę wyraźnie do czego doprowadzają działania reformy oświaty
:odzwyczajenie ludzi od myślenia , zwolnienie ich z nabywania elementarnej
wiedzy , tak aby można było nimi łatwo manipulować i wszystko bezkrytycznie
wmówić. Ludzie uruchomcie swoje szare komórki. Nie powtarzajcie bezmyślnie
cudzych sądów.
jest opcja
mozesz miec problemy z tarczyca. mozliwe, ze masz zaburzony obieg wody w
organizmie. ja mialam z tym problemy, bez wizyty u endokrynologa sie nie obylo.
oczywiscie pomogl, wrocilo wszystko do normy.
wczesniej malo jadlam, chodzilam na spacery, ruszalam sie,cwiczylam a czulam
sie jak slon. nie wiedzialam, ze jest to efekt zapalenia tarczycy. przy okazji
wychodza jakies inne dolegliwosci. radze sie przepadac - isc do lekarza
pierwszego kontaktu, neich skieruje na badnaie tsh. moja lekarka nie uwierzyla,
jak jej przynioslam wyniki. nie widziala jeszcze w zyciu tak przegroczonych
norm - ponad kilkutysiackrotnie...
zaczelam terapie - przy tym cwiczylam, nie obzeralam sie, pomoglo tylko
musze raz na jakis czas chodzic do lekarza. kto wie, czy nie szykuje sie jakas
niedoczynnosc.
u mnie po przywroceniu obiegu wody spadlo w jakies polotra miesiaca 10 kg.
wczesniej cwiczylam codziennie okolo godziny - przy diecie opracowanej przez
lekarza - nie ubywalo. to brzmi nierealnie, ale takie sa efekty. nie twierdze,
ze tak moze byc u wszystkich, ale szczegolnie po ciazy, i to po dluzszym
okresie - zapalenie najczessciej wystepuje.
spotykalam sie z twoimi pogladami bardzo czesto - potem jak juz wrocilam do
normalnej wagi - mowiono mi, ze wszyscy mysleli, ze siedze w domu i sie tylko
obzeram.
hratli napisała:

> u mnie po przywroceniu obiegu wody spadlo w jakies polotra miesiaca 10 kg.
> wczesniej cwiczylam codziennie okolo godziny - przy diecie opracowanej przez
> lekarza - nie ubywalo. to brzmi nierealnie, ale takie sa efekty. nie
twierdze,
> ze tak moze byc u wszystkich, ale szczegolnie po ciazy, i to po dluzszym
> okresie - zapalenie najczessciej wystepuje.
> spotykalam sie z twoimi pogladami bardzo czesto - potem jak juz wrocilam do
> normalnej wagi - mowiono mi, ze wszyscy mysleli, ze siedze w domu i sie tylko
> obzeram.

Może źle ćwiczyłaś? Może za szybko chciałaś efektów?
Zawsze latwiej powiedzieć że się ma coś z hormonami niż że jest się leniwym
albo zapuszczonym
Biorę pod uwagę że są tacy ludzie, jednak większośc nadwagi to niestety żarcie
i brak ruchu.
Lot w ostatnim trymestrze jest czysta glupota a przede wszystkim narazaniem zycia i/lub zdrowia
dziecka. W ogole loty samolotem w ciazy nie sa wskazane ze wzgledow zdrowotnych (zamkniety obieg
powietrza, wysokie stezenie bakterii w zbiornikach wodnych, prawie zadna mozliwosc ruchu a co za
tym idzie obrzeki nog, etc.). No ale nie watpie ze masz bardzo wazny powod do podrozy. W kazdym
razie w przypadku porodu w trakcie lotu (wywolanego np turbulencjami) o ile nie masz international
traveler inurance wszelkie zwiazane z nim koszty bedziesz musiala pokryc z wlasnej kieszeni.
Pamietam ze na zajeciach w szkole rodzenia polozna mowila ze bardzo czesto zdarzaja sie przypadki
gdy z pobliskiego lotniska przywoza rodzace kobiety prosto z samolotu.
Gość portalu: Metl napisał(a):

> fajnie ze odpisales .......-pytasz poco ?
> -otoz dla ulatwienia transportu z obiektami na orbicie - transportowanie
wody
> pozywienia a takze ludzi bedzie proste -wystarczy odpowiednia winda

A naturalny obieg wody już nie obowiązuje?
:)))
a dlaczemu?
d.
Gość portalu: Rafal napisał(a):

> mam przerobione pewna ilosc tematow odnosnie faktow zdarzenen w tej
termodynamice tzn. w tych molochach historii tzn
klasyczne elektrownie naszych czasow i ich wplye na srodowisko.
>
> Wlasnie od strony wody..tej do chlodzenia turbin i napedzania (w formie pary)
> Pozwolilem sobie zapytac przyjaciela WW, tzw specjaliste od turbinowni na
> swiecie i tych niesfornych i tych na okretach gazowcach, olejowcach i
patformach olejowych.
>
> On oznajmil mi ze tajniki sterowania tymi inteligentnymi urzadzeniami (i
wykazal..) bakterii a co za tych idzie CHEMI w tych "bez Boskich" urzadzeniach.
>
> Jak byscie badali wody wypuszczane po ich obiegu po turbinie w elektrowni a
nie patzrzli od strony wpustu to mozecie wtedy sie zrewidowac.
(to tak na marginesie)
> Chyba nie jestem pierwszy ci na to wpadl...!
Testy H20 za elektrownia to ci heca...!?.
>
> Jesli chodzi o wody chlodzeniowe to powinn byc alkaliczne a ile takich
> istnieje, jak reduktory w parach turbinowych sa np "czysta trucizna"
>
> Moj ostatni projekt odnosi sie do neutralizacji zakwaszenia i pH 7.60 7-80
> w kazdej z wod! to odbywa sie bez uzycia chemii!! ...a co to a zloto!
>
> Grzybnie bakteria i kwitnace glony ... plus czy minus?
Typowe zagadnienie jak kiju sam...
Diopesoektywa spokrzenia..

> fosfor a nitraty i do tego CO2 w odzie!!
Kto to dzis zbalansuje w ekologi bez sporych nakladow..
> a bez tego nie ma wyjscia!
Witam na forum Gazety!
Niestety, woda ze względów budowlanych może dostawać się do podłoża w
odległości większej niż 80cm od fundamentu. Na zachodzie odzyskiwanie
deszczówki jest niezwykle popularne a ilość wody zbieranej podczas opadów jest
zatrważająca. Wykorzystuje się do tego celu zbiorniki do szamba (szczelne nie
wiejskie!) Do zbiornika wkładamy pompę zanurzeniową (możliwe tez inne
rozwiązania) i tą woda podlewamy ogród. Nie musze pisać co to znaczy dla
roślin, nie musze też pisać że takich rozwiązań ani ich popisów nie znajdziecie
w polskiej prasie ogrodniczej zachwycającej się ogrodem Pendereckiego czy
innego VIP’a. W tym kraju w cale, a wcale nie szanujemy wody, a na całym
świecie deszczówka jest wykorzystywane nie tylko do podlewania ogrodu, ale tez
do celów wspomagania zasilania takich wodożernych urządzeń jak spłuczka WC.
Często jest też łączona z tak zwanym obiegiem wody szarej, czyli tej po umyciu
rąk, którą wykorzystuje się do spłukiwania Wc i odprowadza do
samooczyszczających się szamb które z kolei drenami rozprowadzają oczyszczone
ścieki –wodę - po ogrodzie. Dzięki za wątek może nareszcie i u nas się coś
ruszy. Dla uzmysłowienia sobie jaka to ilość wody idzie do rowów, obliczcie
szybko powierzchnię dachu x co najmniej 10litrow na metr kwadratowy bo tyle
daje średnia letnia burza.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak
Element wodny - propozycja z " jakiegoś ogrodu"
Powierzchnia basenu ok. 12 metrów kwadratowych, nieregularne kształty,
głębokość do 0.70 cm. Kaskada kamienna wysokości ok. 1 metra i długości 2
metrów szerokości 3 metrów. Woda wylewa się z glinianego naczynia a następnie
spływa po kamieniach do basenu. Drewniana ławeczka nad brzegiem. Druga ławeczka
przy kaskadzie pod drzewem. Nastrój romantyczny stwarza dyskretne światło
wydostające się spod kamieni i oświetlające dno basenu i rośliny nad brzegiem
basenu. Dodatkowym elementem będzie zatoczka w basenie dla lilii wodnej. Woda w
obiegu zamkniętym, ruch wody wymusza pompa, filtr oczyszczający wodę. Możliwość
wymiany wody. Basen zasilany wodą z własnego ujęcia. Dno wyłożone otoczakami,
brzegi umocnione skałami. Brzeg kamienny/żwirowy z możliwością postawienia
dodatkowego leżaka
szaleństwa Pana Ogrodnika
Widziałam to co robił wczoraj nasz Ogrodnik i widuję to często po obu stronach
budynku. Cały proces podlewania trwa mniej więcej 1.5 do 2 godzin i tak kilka
razy w tygodniu. W tym podlewanie a właściwie zalewanie swojego ogródka wodą
gospodarczą !!! - naszą wspólną.
Ten Pan już był upominany o sadzenie krzaków i wie jaki jest stosunek sąsiadów
także administracji ale razem z trawnikami olewa też nasze zdanie. Jak dalej
będziemy tolerować takie poczynania to jeszcze przed zimą pojawi się oczko
wodne z otwartym obiegiem wody (oczywiście gospodarczej) a na zimę Pan
zamontuje przepływowy ogrzewacz wody żeby mu nie zamarzło (oczywiście też
posłuży się prądem gospodarczym). A ja wtedy zacznę hodować gołębie i w wolnych
chwilach będę zapraszać znajomych na paintball'a w garażu.
G.G.
Pewnie że w szałasie się nieda wyprodukować ww. sprzętu itp. ale zakłady,
fabryki mogłyby pracować w
(i) zamkniętym obiegu wody i innych płynów zamiast wylewać to wszystko do
rzek, jezior (powtórne użycie, regeneracja itp. to się wszystkim opłaca);
(ii) w zamkniętym obiegu powietrza i innych gazów (zamiast puszczać to
wszystko przez kominy można powtórnie użyć ewentualnie wpompować do zamkniętych
zbiorników wodnych z odpowiednimi drobnoustrojami utylizującymi
zanieczyszczenia gazowe do stałych);
(iii) najłatwiej jest z ciałami stałymi, łatwiejsze składowanie, nie
przeciekają itd.
Na ww. są metody.

Ale znowy to się niby nieopłaca (dla jednostek patrzących jedynie przez pryzmat
pięniądza;
A ja uważam że to się opłaca dla nas wszystkich, wystarczy 'wstawić' ostre
podatki i cła ekologiczne oraz ww. egzekwować, to się będzie wtedy opłacało.
Co stoi na przeszkodzie?
Ww. grupy ludzi są wstanie blokować rządy poszczególnych krajów, aby tego nie
robiły.
Pewnego rodzaju zaślepienie (nawet ratyfikacja z KIOTO) tak trudno ją podpisać
niektórym krajom.

Pozdro.
Jędruś
ok. ale w takim razie nalezaloby wybic cala mase innych zwierzat zamieszkujących
ziemię, bo one wszystkie pochłaniają dużo więcej wody niż hodowane przez ludzi
krowy... Takie mam przynajmniej wrażenie. A poza tym, to przecież ta woda wraca
z powrotem do obiegu, bo gdyby tak nie było, to już dawno zabrakłoby jej na ziemi.
Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi?
Parę osób wspomniało tu, że maja pokończone studia, znają 3 języki i... pracy
nie ma, siedzą w domach wysyłając CV, chodzą na rozmowy "niby" wstępne o pracę,
albo już z braku pomysłów szukają wśród znajomych. Ciekawe co mają zrobić
wszyscy Ci, którzy nie mają takich kwalifikacji? Zostaje "pośredniak", ale jak
widać z postów - nie wystarczy się zarejestrować i czekać na oferty z urzędu. Z
obserwacji wiem, że często osoby dostające taką ofertę rezygnują, dlaczego?
Odpowiedź jest bardzo prosta - żaden pracodawca, albo duża mniejszość, nie
szuka pracownika w "pośredniaku", tu jest przydzielana praca, na którą jest
mało chętnych (a i to mnie dziwi - mało chętnych przy takim poziomie
bearobocia, hmmmmm) i nie jest to stanowisko łatwe i przyjemne. W takim
momencie zostaje zrobić jakiś szybki kurs, zdobyć ciekawszy zawód i... dalej
szukać, a naprawdę zniechęcają słowa pracodawcy w stylu:
- Przydałby się staż, przynajmniej roczny w tym zawodzie... dziękuję panu.
I co dalej? Łańcuszek poszukiwań się zapętla i mamy obieg zamkniety, wracamy do
pounktu wyjścia, a tez nie do końca, bo tylko zniechęceni.
Chciałbym kiedyś usłyszeć konkretne pomysły dla ludzi, którzy jeszcze nie mięli
do czynienia z rynkiem pracy, a nie lanie wody i mówienie, że praca jest, ale
dla chętnych. To tyle - pozdrowienia dla bezrobotnych.
naczynia jednorazowe
Płyn do mycia naczyń( Ludwik, Pur) ulegają biodegradacji podobnie jak Calgonit
do zmywarki ( poza tym tu zużycie wody jest niewielkie) sama woda wędruje do
oczyszczalni i do dalszego obiegu. Z plastikowej zastawy już się niewiele da
zrobić. Naczynie jednorazowe pozostanie po chwili jest śmieciem podobnie jak
plastikowa butelka czy termoopakowanie ze styropianu i pozostanie nim długo.
Co do kosztów to pani zna je pewnie lepiej niż ja, ale wilu dyrektorów
pańtwowych przedszkoli ( w tym pani dyrektor udzielajca sie na forum) twierdzi,
że to catering jest tańszy, bo liczba pracownikow jest mniejsza i to nie
przedszkole się matrwi o ich zus ewentualne zwolnienia czy niedyspozycje...
Przedszkole ma mniejsze zużycie wody ( co podnosi koszty) zbędny jest zakup
specjalnych urzadzeń do wyparzania zastawy stołowej, zmywarek itp... Nie
potrzebne są spacjalne pomieszczenia do obróbki warzyw czy mięsa( bardzo
restrykcyjne) mniejsze koszty wynajmu.
Faktem jest jednak, ze catering jest coraz bardziej popularny w przedszkolach
i coraz wiecej przedszkoli żywi w ten sposob dzieci( dwa nowootwierane
przedzkola w Ursusie jedno pańtwowe drugie prywatne będą mieć jedzenie z
cateringu) Ciekawość rodziców jest więc uzasadniona.
Gość portalu: PITAGOR napisał(a):

> Rzucam pierwsze hasło: czy samochodów nie jest za dużo?

oczywiscie jest ich za duzo ale problem nie tkwi raczej w ich ilosci ale stanie
technicznym.
pozatym istnieje szereg mozliwosci napedzania samochodow alternatywnymi
paliwami czy wrecz zrodlami energii... naped elektryczny, ogniwa sloneczne,
alkohol, czy wrecz woda.. zwykla woda taka z kranu... no moze jednak poddana
lekkiej obrobce:)) pewien uniwersytet o ile sie nie myle zachodni skonstruowal
juz taki pojazd ale niestety jest on raczej pojazdem wieklosci Busa gdyz
cala "paka" jest zajeta przez reaktor do rozkladu wody na jony, ale jedyna
rzecza emitowana do atmosfery jest para wodna... ktora pozniej sie skrapla...
i tak dalej mozna opisac caly obieg przyrody w przyrodzie:))

a co do samochodow napedzanych przez energie sloneczna ... w Australii co roku
odbywa sie wyscig pojazdow napedzanych w ten wlasnie sposob.

to na ten czas tyle :))
pozdrowionka
edico2...

Podaj mi jakowyś przykład, który mam Ci udowodnic.Którą prawdę biblijną poprzec
dowodami naukowymi? Historię,może obieg wody w przyrodzie,prawa fizyki czy to,
że ziemia jest okrągła...?
A Ty opisz, wyrysuj, zmierz: powietrze, prąd, wiatr, fale radiowe,
próżnię...Dasz radę?
Rozumiem, że nie ufasz Biblii, ale czy ją kiedyś czytałeś? Analizowałes? I w
którym momencie jest ona fikcją Twoim zdaniem? Zamieszczałam na forum linki do
filmów popularno- naukowych.Już nawet nie pamiętam kto stwierdził, że skoro
naukowcy popierają Biblię,np. naukę o stwarzaniu to dalej tych bredni nie będzie
słuchał ani oglądał...Nawet ten ktoś ni zadał sobie trudu aby podjąc temat...bo
On wie najlepiej...A jak się myli?

Eee... ludzi nie zmywa się tak łatwo . A jeśli już do tego dojdzie - mam Ci
przypomnieć obieg wody w przyrodzie z podstawówkowej biologii? Świetlana
przyszłość Cię czeka... ocean (grube ryby, kobiety to lubią)... potem bujanie w
obłokach, potem ostra jazda w górach... a potem znów święty spokój i bogactwo
doświadczeń w kieszeni.

Masz głowę na karku. Przetrwasz.
Nie dolewaj wody - za mocno rozcięczony płyn bedzie Ci przymarzał
zima jest bardzo blisko (chyba że posiadasz glikomat i jesteś w
stanie sprawdzic temperature krzepnięcia). Uzupełnij poziom płynem
G12, a jezeli nie bedziesz w stanie go znaleźć nie na wszystkich
stacjach jest, to dolej zwykłego różowego borygo producenci niby nie
zalecają ale można je mieszać.
Wazniejsze jest ustalenie przyczyny dlaczego tego połynu brakuje w
zamnknietym obiegu.
Po uzupełnieniu zapamiętaj albo zaznacz flamastrem poziom płynu w
zbiorniczku wyrównawczym. Jeżeli bedzie ubywać nadal sprawdz typowe
miejsca uszkodzeń (drobne pęknięcia na przewodach, dokręcenie opasek
zaciskowch, skorodowana nagrzewnica, uszkodzona chłodnica, jeżeli
auto jest zagazowane to może sie sączyc na trójnikach którymi
gazownicy się wpinaja do obiegu. Jeżeli nie znajdziesz miejsca
wycieku to prawdopodobnie jest uszkodzona uszczelka pod głowicą i
tamtedy ubywa.
Kwota o której mówiono w RMF dotyczy całej przebudowy pl. dr. Surowieckiego i
przyległych ulic. Za nią wybudowano i fontannę i miejsca parkingowe oraz zatokę
przy ul. Sokolej, parkingi przy ul Mickiewicza, tudzież wybrukowano parking pod
UM. RMF - jako najszybsze w RP radio sprzedało info sprzed 9 m-cy, lecz żyby
było słuchane, to rzuciło tak astronomiczną kwotą. Sama fontanna - cóż
kosztowała niemało, ale pamiętacie, trzeba było "wyrąbać" starą, w której np.
nie było zamknietego obiegu wody i to, co się wylewało, szło bezpowrotnie w
kanalizację. A przy okazji, cieszę się, że fontanna i centrum miasta się
podobają. Pozdrawaiam. J. Michalik
Tamte hasła nie były chyba zbyt chwytliwe, bo trudno je sobie dziś przypomnieć.
Łatwiej zapamiętać reklamy: wody toaletowej "Shogun" (serial był wtedy na
topie) - dotąd pamiętam świst miecza z reklamówki:). Była też reklama pumeksu -
o ile pamiętam, polegała na tym, że przez ekran przewalały się stosy kolorowych
kostek, ale w czarno-białym telewizorze traciło to swój przekaz. Ale chyba
bezspornie pierwsze hasła reklamowe, które weszły do powszechnego obiegu,
to: "...i nie zobaczysz, dopóki nie kupisz zestawu satelitarnego firmy Arcon"
oraz "wungiel przywiozłem!" (z reklamy wag sklepowych). Pozdrawiam
Jerzy Buzek
>Zaniepokojony sytuacją jest Jerzy Buzek, były premier i eurodeputowany z
>ramienia PO. - To niedobra wiadomość. Będę w tej sprawie interweniował -
>powiedział nam.

Ja jestem zaniepokojony np. takimi OPATENTOWANYMI wynalazkami pana Buzka:

Sposób odsiarczania spalin metodą mokrą wapniakową

Wynalazek dotyczy sposobu odsiarczania spalin, zwłaszcza w kotłowniach
komunalnych i przemysłowych, mokrą metodą wapniakową obejmującą kontaktowanie
zasiarczonych gazów z rozpyloną zawiesiną wodną zmielonego wapienia w jednym
lub dwóch stopniach absorpcji. Sposób polega na tym, że w pierwszym stopniu
absorpcji prędkość gazu jest 1 do 5 razy większa, a natężenie zraszania 1 do 5
razy mniejsze niż w drugim stopniu absorpcji z tym, że w przypadku spadku
prędkości gazu w stosunku do wartości nominalnej z ruchu wyłącza się kolejne
poziomy zraszania tak, aby zachować natężenie zraszania w zakresie 5 do 30
dm<^>3/Nm<^>3, a w przypadku spadku prędkości gazu w pierwszym stopniu
absorpcji poniżej 0,7 do 1,5 m/s wyłącza się drugi stopień absorpcji, a
odsiarczone gazy emituje się do atmosfery, natomiast wymianę mieszaniny
absorpcyjnej prowadzi się periodycznie przez odpompowywanie z obiegu pierwszego
stopnia absorpcji części objętości zbiornika i uzupełnianie obiegu zawiesiną z
drugiego stopnia absorpcji względnie świeżą zawiesiną zmielonego wapienia, gdy
pracuje tylko pierwszy stopień absorpcji.
drogi kolego (teraz juz bez zlosliwosci) jesli chodzi o basen i wode; to basen
napelnia sie raz na kilka lat i woda w instalacji basenowej krazy w obiegu
zamknietym, w zaleznosci od systemu uzdatniania i systemu dezynfekcji wiec nie
prawda jest stwierdzenie ze to woda bedzie najwazniejszym kosztem przy tej
inwestycji. Zdecydowanie najwiecej kosztow zwiazanych jest z instalacja
basenowa, (filtry, pompy, cala armatura) jak i systemem wentylacji i osuszania
powietrza w hali i utrzymaniem temperatury wody na odpowiednim poziomie.
e, chyba się nie pomylił - w tym badaniu wyszło też, że mam bardzo dużo wód
płodowych, więc to pewnie one mi ten brzuch tak wypychają to by się
zgadzało, bo w nocy wysikuję hektolitry, mimo że wieczorem nic nie piję - obieg
wody jest wartki w moim organizmie i dużo jej jest
Jeśli to co zostało napisane jest prawdą to może być parę przyczyn takiego
stanu.
1. Jeśli niedawno były wymieniane zawory to:
a) albo coś złego jest w samym zaworze.
b) podczas prac nie "przepłukano" kaloryferów i jakiś kamień lub kawał rdzy
tłucze się.
2. Jeśli wymieniano automatykę w wymienniku ciepła to:
a) może to być wina pompy w wymienniku (kaloryfery mają wymuszony obieg wody)
b) może też być obluzowanie jakiejś części w wymienniku.
Rada:
Zgłosić sprawę do administracji.
Nie poprzestawać na jednym zgłoszeniu.
Uzbroić się w cierpliwość i zgłaszać sprawę telefonicznie codziennie a
osobiście popjawiać się co parę dni w administracji.
Wcześniej czy później dla świętego spokoju zajmą się sprawą na poważnie.
d.z napisał:

> Jeśli to co zostało napisane jest prawdą to może być parę przyczyn takiego
> stanu.
> 1. Jeśli niedawno były wymieniane zawory to:
> a) albo coś złego jest w samym zaworze.
> b) podczas prac nie "przepłukano" kaloryferów i jakiś kamień lub kawał rdzy
> tłucze się.
> 2. Jeśli wymieniano automatykę w wymienniku ciepła to:
> a) może to być wina pompy w wymienniku (kaloryfery mają wymuszony obieg wody)
> b) może też być obluzowanie jakiejś części w wymienniku.
> Rada:
> Zgłosić sprawę do administracji.
> Nie poprzestawać na jednym zgłoszeniu.
> Uzbroić się w cierpliwość i zgłaszać sprawę telefonicznie codziennie a
> osobiście popjawiać się co parę dni w administracji.
> Wcześniej czy później dla świętego spokoju zajmą się sprawą na poważnie.
>
Dzięki, a może ktoś ma jeszcze pomysły?
"ty żeś się chyba rabnął o drzewo, a skąd woda w silniku?"
Niegrzecznie i w dodatku niemądrze...
Woda w silniku bierze się z chłodnicy. Z reguły jest to płyn chłodniczy na
bazie glikolu, ale drzewiej używało się w tym celu wody i w slangu samochodowym
potocznie każdy płyn chłodniczy nazywa się wodą.
W silniku istnieją trzy obiegi:
paliwowy
smarujący (olej)
chłodniczy (płyn chłodniczy, pot. woda)
W silniku sprawnym (czterosuwowym) spalaniu ulega jedynie paliwo. Tym niemniej
w przypadku nieszczelności wewnętrznych spalaniu może ulegać również olej lub/i
woda. Może również dochodzić do mieszania oleju z wodą bez spalania i to jest
tak naprawdę najgroźniejsze.
W podanym przypadku najprawdopodobniej doszło do niewielkiego rozszczelnienia
uszczelki pod głowicą. Płyn dostaje się do cylindrów i ulega spaleniu dając
taki właśnie białawy kolor spalin.
pozdrawiam
zenek
to jest nawet czeste, tez tak miałem w CC900, sprawdź termostat - może być
uszkodzony, na benzynie obieg wody jest mniejszy to sprawdź jeszcze ilość płynu
chłodzącego.
instalacja LPG nie ma bezpośredniego wpływu na temp. silnika ale ogrzewa
parownik dlatego obieg just dłuższy. mysle ze to termostat. Jeżeli ledwo co
założyłes instalacje to z czasem może sie poprawić, nawet po kilku dniach.
staraj sie to kontrolować do pierwszego przeglądu po przejechaniu 1000km
Misiu;
Co z tego że woda jest w obiegu zamkniętym. Tylko nie trzeba wody brudzić.
Zwierzątkom trzeba dać papu aby urosły i wypchały brzuchy mięsojadów. A gdzie
się ulatniają ścieki z ferm?
Zatruwają wody gruntowe, stawy, jeziora.

Jaśniej

Jędruś
Z tego można wysnuć wniosek,że należy wytłuc wszystkie zwierzęta ,ludzi nie
wyłączając,a marnotrawstwo wody będzie mniejsze:-).A tak na poważnie to nikt
nie będzie próbował zmieniać zwyczajów żywieniowych żeby oszczędzać wodę,tym
bardziej,że przyroda to obieg zamknięty i bilans cały czas wychodzi na zero.
A głównie to chodzi o taki szczegół :
ile to jest"cztery miliony wody"?
Pozdr Rycho
Czy ateista może akceptować wędrówkę dusz?
Moim zdaniem tak.
Podobnie jak akceptuje obieg wody w naturze.
Wszak wiele znamy zjawisk istniejących lub domniemanych nie potwierdzonych
naukowym eksperymentem (vide teorie naukowe).
Bóg wydaje sie tu niepotrzebny.
no dobra mądrale , greenblack , bankrut
Jeśli pompa wymusza obieg chłodziwa - to nie jest to pompa wodna (który z Was
wlewa wodę do układu chłodzącego silnik?) !

Jaka to jeszcze pompa wodna siedzi sobie w silniku ?
Maluch to też samochód, i wielu ludziom wystarczy. Golfowi 1.6 bliżej już do
maluszka niż do np. merca s. A ponieważ golf 1.6 ma podobnie jak większość
malców podgrzewaną wyłącznie tylną szybę, nie wiem czym się pod tym względem
miałyby różnić.

Co do pytania:
POdczas deszczu powietrze ma dużą wilgotność, toteż para wodna wytrąca się w
postaci mgiełki i rosy na chlodnych elementach, jak szyby. Na radiatorze
klimatyzacji para wytrąca się _zawsze_, toteż powietrze jest osuszane. Nie
mówię tu o zaawansowanych systemach z nawilżaniem itd. W najprostszym wydaniu
klimatyzacja wysusza dość skutecznie powietrze.

Jeżeli ją jednak wyłączysz, to będzie przez pewien czas z nawiewu lecieć
powietrze jeszcze wilgotniejsze, niż jakbyś kompresora nie włączała. Powodem
będzie to, że radiator klimatyzacji zrobi się ciepły i woda z jego powierzchni
odparuje do nawiewu.

Bzdurą jest stwierdzenie behemota. Właśnie po to na zimnym radiatorze para się
wytrąca, aby nie musiała na szybie.

Jedyny naprawdę szybki i skuteczny sposób to:
Nie krozystać z obiegu zamkniętego.
Zamknąć szyby.
Włączyć kompresor.

Nie wiem, czy wiesz, ale masz pewnie suwak lub pokrętło od regulacji
ogrzewania, więc jak się zimno robi, to przesuwasz go na większą temperaturę.
W drogich samochodach klimatyzacja schładza powietrze do prawie zera,
natomiast jest ono dopiero dogrzewane od żądanej temperatury.

Jeśli szkoda Ci włączać klimatyzację, to możesz otworzyć okna, włączyć
ogrzewanie, ale nie włączać kompresora. Szyba przednia się podgrzeje i nie
będzie się tak wytrącać woda, natomiast świeże powietrze wleci także przez
okna.

POzdrawiam serdecznie.
Kazdy samochod wyposazony w niezalezne ogrzewanie obiegu wodnego jest
wyposazony w bardzo wydajna pompe cyrkulacyjna.Jezeli szukasz czegos takiego,
to zapytaj w serwisach firmy Webasto lub Eberspächer.
Musze Cie ostrzec,te pompy sa bardzo drogie.
Pzdr.
Jak byłem mały, to w obiegu był taki "dowcipas" "

Na Marszałkowskiej spotkały się dwie motorówki,
Gościu z jednej pyta drugiego:
- Która godzina ?
Tamten wyciąga termometr z wody i mówi:
- Środa.

Żałosne, chyba cofamy sie...
Globalne ocieplenie JEST FAKTEM-"Lato najgorętsze
Globalne ocieplenie JEST FAKTEM-"Lato najgorętsze od 500 lat! Zabójcze lato
2003, gdy ponad 19 tysięcy osób zmarło w Europie w wyniku upałów, było
prawdopodobnie najgorętszym latem na tym kontynencie w ciągu 500 lat - wynika z
analizy zapisów temperatur prowadzonych od 1500 roku. Według głównego autora
studium na temat zmian pogodowych w Europie, klimatologa Jurga Luterbachera,
wzrost temperatur nie dotyczy tylko lata. Zimy też są coraz cieplejsze. Studium
to pojawi się w tych dniach w najnowszym numerze "Science". Luterbacher,
naukowiec z uniwersytetu w Bernie, stolicy Szwajcarii, zauważył, że średnie
zimowe i roczne temperatury były w ciągu 500 lat najwyższe w okresie od 1973 do
2004 roku. W ciągu pięciuset lat występowały trendy zarówno ocieplania, jak
ochłodzenia. Poprzednie tak gorące lato zanotowano w 1757 roku. Potem nastąpiło
trwające do początków XX wieku ochłodzenie. Lato 1902 roku było najchłodniejsze
w tym okresie. Od 1977 roku zanotowano "wyjątkowo silne, bezprecedensowe
ocieplenie", gdzie średnie temperatury rosły w ciągu dekady o 0,36 stopnia
Celsjusza.
W wielu miejscach w Europie latem 2003 roku zanotowano temperaturę 38 stopni C.
We Francji zmarło z powodu upałów 14.800 ludzi, głównie osób starszych. W
Wielkiej Brytanii zanotowano o dwa tysiące więcej zgonów niż zazwyczaj o tej
porze roku. We Włoszech zmarło o ponad cztery tysiące osób więcej, w Portugalii
o 1.300 więcej, a w Holandii o ponad 1.000. Naukowcy są zdania, że przyczyną
ocieplenia klimatu są emisje przemysłowe, a największym elementem wpływu ludzi
na klimat są gazy cieplarniane. W efekcie ludzi mogą czekać częstsze fale
upałów, susze, zjawiska ekstremalne związane z obiegiem wody w przyrodzie, np.
związane z nimi pożary, wysokie temperatury, zmiany w wegetacji i podniesienie
poziomu mórz."
Prosze pomozcie, mam dwufunkcyjny piec Viessmanna i spada mi szybko cisnienie
wody w obiegu, co to oznacza????? I co robic? POzdrawiam
Wymiana grzejnikow
Czy społdzielnia moze odmawiac "odpowiedzialnosci" w przypadku gdy sobei chce
na wlasny koszt wymienic grzejnik z zeliwnego na taki nowoczesny
Oprocz tego chca abym poniosl koszty uzupelneinia wody w obiegu
Prosze o opinie jak to jest u Was
Gość portalu: monter napisał(a):

> najpierw trzeba z tego zrobić dom -tzn zadbać aby ściany i dach oraz inne
> elementy budowlane nie traciły za dużo ciepła.LUB traciły je zgodnie z
> normą .Ja zacząłbym od ocieplenia dachu i poddasza.
> jeżeli dom ma być używany okazjonalnie tylko czasem w wekendy i na pozostały
> okres zostawiony bez dozoru ,ogrzewanie w którym medium będzie woda raczej
> darowałbym sobie ,natomiast pomyślałbym o dobrym kominku z rozprowadzeniem
> ciepła .Ciepła woda z podgrzewacza elektrycznego ale z możliwościa
spuszczenia
> jej z układu na czas nieobecności.
> piszesz dom z bali -to za mało informacji -dom drewniany to nie znaczy ciepły
> składa sie na to wiele czynników .
> Jeśli jednak zdecydujesz się na kocioł olejowy dowiedz się czy sprzedający ci
> go fachowiec zapewni CI serwis czy w twoim przypadku jest możliwość użycia
wraz
>
> z kotłem jakichś urządzeń powiadamiających serwis i Ciebie o powstałej awarii
> kotła i ile taki dozór będzie Cię kosztował w skali roku.
> Moje zdanie na temat kotła urlich jest tu bez znaczenia bo w Twoim przypadku
> podstawowym kryteriu doboru urzadzenia jest prawdopodobnie cena.

Wiem, że muszę ocieplić dom i zrobię to, ale nie wiem czy w tym sezonie.
Napewno jednak w tym roku zmienię ogrzewanie. Ocieplenie wiąże się jak sądzę z
koniecznością zerwania dachu (blacha), ocieplenia i położenia na nowo. A skoro
tak, to nie chcę kłaść na nowo tej blachy tylko położyć nowy dach, a to już
inwestycja rzędu kilkudziesięciu tysięcy - więc poczekam na kolejny sezon. Co
do rodzaju pieca, to nie jest zupełnie pytanie bez sensu. Liczę się z kosztem
kotłowni do ok. 15 tys. zł, więc już chyba coś wybiorę (stąd kwestia kotła
Ederlich - bo mały, a co do piwnicy mam jeszcze pewne plany co do jej
zagospodarowania, a ten piec nie jest duży). Rozumiem, że przy kotle olejowym
wcale nie musi być używana woda do obiegu grzewczego, bo może być jakaś inna
substancja niezamarzająca + automatyka pogodowa + spuszczenie wody z instalacji
na czas nieobecności - to powinno wystarczyć.

dzięki za dotychczasowe informacje
nowy piec na pewno zmniejszy zużycie gazu, ale na za wiele nie licz,
najważniejsza jest ilość wody w obiegu, jeżeli to zmniejszysz rachunki spadną o
wiele więcej.
Pompa obiegowa i woda leci ciepła, od zaraz. Jednak, przez ciągły obieg ciepłej
wody w rurach, ta woda się ochładza. Zwiększony pobór, energii, ale za komfort,
niestety, płaci się (troszeczkę).
U mnie:
wyłącznik czasowo mechaniczny, grzanie i obieg wody, od 7:oo do 22:oo
Jedno podgrzanie 120 L wody w ciągu dnia, o 6 oC.
Mieszkam w "domku" 220m2 w tym garaż (25m2 nieogrzewany) i strych (18m2
nieogrzewany) piętrowy niepodpiwniczony, dobrze ocieplony. Czyli porównywalny z
Twoim, Chyba piwnic nie będziesz ogrzewać? Piec gazowy jednofunkcyjny z
zasobnikiem ciepłej wody użytkowej przez dzień 29-30 stopni C. Przed kąpielą
woda dogrzana do 55 stopni C. Po rannym prysznicu skręcam temp. cwu właśnie do
29-30 stopni i piec przez czły dzień praktycznie się nie włącza. Na noc
programator wyłącza przygotowanie cwu. Kuchenka gazowa użytkowana czasami i
kuchenka elektryczna. Rachunek za gaz w lecie 60 - 80 zł miesięcznie.
Ogrzewanie zimą, Salon i gabinet 22 stopnie C minimum kuchnia, jadalnia,
łazienka, hol 20 stopni C, wiatrołap 18 stopni C. Piętro 3 sypialnie, łazienka
i hol całą dobę 18 stopni C. Temperatury ustawione regulacją na kaloryferach.
Czas grzania ustawiony na programatorze ustawionym na temperaturę 22 stopnie C w
dzień i 18 - noc. W salonie kominek wieczorami dogrzewa salon i przez klatkę
schodową piętro. Jak się długo pali, to kaloryfer w salonie jest zimny. Rachunek
za gaz w miesiącach najzimniejszych XII- II 350- 370 zł miesięcznie w miesiącach
przejściowych 180 zł miesięcznie. Tej jesieni centralne grzało sporadycznie (8-9
razy) po kilka godzin.
Oszczędności gazu należy szukać w obiegu cwu. Kotłownia, kuchnia, łazienka
powinny sąsiadować ze sobą. Piec dwu-funkcyjny sprawdza się, jeżeli odległość
kranu od pieca jest 3 - 5 m. Jeżeli jest większa, to lepiej jednofunkcyjny z
zasobnikiem i pompą cyrkulacyjną (komfort ciepłej wody natychmiast). Tak mi
doradził hydraulik, który robił u mnie instalację i chyba miał rację.
topol71 napisał:

> Folię należy kłaść, ale paroizolayjną, bo ma chronić panele przed wilgocia w
> postaci pary wodnej - koszt to ok 2 zł.
> Natomiast zgadzam się z druhemromanen, że panele to badziewie, jestem
> uzytkownikiem od 8 lat (od ponad 2 lat nie mogę na nie patrzeć) i muszę cię
> zmartwić marto - może i nie masz w planach wymiany co 5-7 lat - ale
producenci
> paneli zaplanowali to za Ciebie. A propos nie wyobrażam sobie paneli
> użytkowanych kilkanaście lat, ja swoje montowałem w 1996 r i pamiętam, że
było
> to niezłe wydarzenie czyli super nowość. Poza tym marto nie traktuj tego
> osobiście - jeżeli coś jest do bani to trzeba sobie to jasno powiedzieć,
życzę
> Ci jednak abyś użytkowała te panele jak najdłużej - bez odrazy spoglądając po
> kilku latach na podłogę. Ja na wiosnę wymieniam 70 m2 - oj boli.
> pozdrawiam Topol

10 lat temu panele dopiero wchodziły w obieg remontowo-budowlany, i wcale mnie
nie dziwi że produkowano badziewie. Jednak przez to dziesięciolecie firmy
produkujace panele, udoskonaliły jakość swoich produktów. Kiedyś nie było klas
ścieralności, wytrzymałości, nie było też jasno określone do jakich pomieszczeń
przeznaczone są (wiem bo jako nowość na rynku układali je moi rodzice i pomimo
11 lat użytkowania mają się całkiem całkiem. Kwestia znudzenia!). Ba! była
tylko jedna firma co je puściła w obieg!!!
Dzisiaj technologia produkcyjna poszła bardzo do przodu. Przejdz się do sklepu
i zobacz - znajdziesz kilka klas paneli, kilka rodzaji używalności, kilku
producentów...

Pozdrawiam,
Marta

PS. Za kilka lat ułożę w mieszkaniu żywy dąb, wytrzyma pewnie do mojej śmierci.
Tylko czy mi się nie znudzi???
lokator napisał:

> Pisząc pustka nie miałem na myśli pustki materialnej. Mówię o prawdziwej,
> bezwymiarowej i bezczasowej, niematerialnej pustce. Nasz wszechświat jest
tylko
>
> wybrykiem i to nie natury, bo sama natura istnieje wewnątrz bąbla. Gdy debet
> energetyczny zostanie spłacony nie zostanie NIC. Następny bąbel nie musi
> zawierać w sobie świata, który znamy. Nie musi w nim materia składać się z
> atomów podzielnych na elektrony, protony, neutrony, mezony i całą tę
menażerię, która jeszcze podzielna jest na kwarki. Nie musi mieć trzech
wymiarów i czasu
> na dokładkę. Może mieć pięćdziesiąt wymiarów, a może nie mieć żadnego i być
> tylko trwaniem. Po czym też zniknie.
> Nie piszę też o teorii wielkiego wybuchu. Ta teoria dobra jest tylko wewnątrz
> bąbla. Przed wielkim wybuchem nie było nic. I po rozbiegnięciu się znanej nam
> materii też nie będzie nic. Bóg, który to stworzył też istnieje tylko
wewnątrz
> bąbla. I tylko tu ma rację bytu, bo jest tylko inną formą energii. A na
> zewnątrz bąbla, albo raczej po jego ustaniu, nie ma energii. Życie doczesne i
> życie wieczne też istnieją tylko wewnątrz bąbla. I są to tylko halucynacje
> pustki.
>

tego nie wiemy. co najwyżej może się ludziom wydawać.
ani Ty Lokatorze, ani nikt inny nie potrafi powiedziec co jest za tzw.
kosmicznym halo (albo czy cokolwiek tam moze/nie może być...).
nie jestes w stanie przecież powiedziec co znajduje sie poza linią horyzyntu.
Współczesna nauka nie bardzo radzi sobie z ciemna materia, czy kwazarami, a co
dopiero siegając dalej?... Gdybania i teorie, nic więcej.

Budowanie 'wszechświatowych' teorii, to tak jakby wirus, zawarty w spadającej z
kuchennego kranu kropli (kuchnia 'ślepa' w bloku), starał się rozgryźć rozkład
rur w budynku, budowę hydrofornii oraz prawa rządzące obiegiem wody w
przyrodzie...

Bez znajomości stałej Plancka da się jakoś wyżyć chyba...
;)
MARCIA przedstawiając swój problem nie określiła w jakim lokalu mieszka.
Nie wiemy więc, czy jest to lokal spółdzielczy. komunalny czy też lokal
własnościowy.
W pierwszym przypadku, instalacja c.o. stanowi własność spółdzielni czyli
wszystkich członków i tylko wewnętrzne unormowania mogą określać problem
likwidacji grzejników. Z praktyki wiem,a mieszkam w lokalu spółdzielczym,że
członkowie otrzymywali zgodę na likwidację pojedyńczych grzejników ponieważ
fakt ten nie zakłóci w sposób istotny systemu grzewczego w budynku.Natomiast
nic nie stoi na przeszkodzie aby przenieść podzielnik kosztów ciepła na nowy
grzejnik. Fakt funkcjonowania podzielnika nie zależy od rodzaju grzejnika lecz
temperatury jaką grzejnik wytwarza.Nie uzyska się zgody na likwidację
podzielnika w trakcie trwania okresu rozliczeniowego.
Likwidacja grzejnika w lokalu komunalnym może odbyć się jedynie za zgodą
właściciela tj. gminy bądź administracji, która w imieniu gminy zarządza
lokalem.Podjęcie decyzji o likwidacji jest tylko i wyłącznie wynikiem dobrej
lub złej woli właściciela. Generalnie,kierując się przesłankami jakie podałem
wyżej, własciciel powinien zaakceptować taki zamiar.
Jeżeli jednak lokal komunalny znajduje się we wspólnocie mieszkaniowej wówczas
własciciel, w imieniu swojego najemcy,musi zwrócić się do wspólnoty o zgodę na
likwiadację grzejnika ponieważ instalacja centralnego ogrzewania w budynku jest
własnością wspólnoty mieszkaniowej.
Będąc właścicielem mieszkania i nosząc się z zamiarem likwidacji grzejnika (ów)
bądź ich wymiany na sprawniejsze,trzeba zapytać innych właścicieli w budynku
czy fakt ten będą akceptować.
Rada dla MARCII
Bez względu na wszystko, akceptację swojego administratora musisz uzyskać.
Argumentuj, iż likwidacja jednego grzejnika nie zmieni w istotny sposób obiegu
ciepła w budynku,grzejnik jest zamontowany w miejscu kolidującym z proponowanym
wystrojem pomieszczenia. Zaproponuj wymianę na inny grzejnik,który
zainstalujesz w dogodniejszym miejscu.Zaproponuj wreszcie, iż wszystko wykonasz
na koszt własny,włącznie z kosztami spuszczenia wody z instalacji.
Życzę powodzenia

>