Szukaj:Słowo(a): Oblicz Zadanie z matematyki
Zadanie z dachem - wcale nie jednoznaczne
W klasie mojego syna (profil matematyczny) zadanie z dachem również
zostało źle zinterpretowane przez część uczniów. Rysunek wcale nie
był dla nich jednoznaczny. Wszystkie obliczenia wykonali poprawnie,
dodali jednak oba boczne trójkąty. No i oczywiście wynik jest zły. I
stracone punkty. Wcale nie dlatego, że nie znają matematyki, wzorów
itd. Nie zorientowali się w.... No właściwie w czym? Jak wygląda
dach w takim rodzaju budynku? Ale czy to miał sprawdzać ten egzamin?
Do architektury im jeszcze daleko. Teraz zostaje rozgoryczenie, że
Ci którzy powinni sprawdzać poziom ich wiedzy, wprowadzili ich w
błąd. Czemu to ma służyć?
Hm na jednym z wykladow pewna pani profesor opowiedziala kawal..(WP I A w
Łodzi)
W wielkiej firmie szukaja pracownika by sprawdzic kwalifikacje
potencjalnych zatrudnionych szefowie zrobili przesluchania kandydatow. Przyszli
matematyk, fizyk, prawnik.
Pytaja sie pmatematyka: Ile to jest dwa dodac dwa. Matematyk myslac, ze to
jakis podtsep dzieli mnozy, w koncu odpowiada: 4
Fizykowi tak samo zadaja identyczne pytanie. Tamten takze robi rozne
kosmiczne rownania, oblicza wplyw na to przyciagania ziemskiego i innych
takich. W koncu odpowiada :4
Pytaja w koncu prawnika: Ile to jest dwa dodac dwa?

Prawnik zamyka wszystkie okiennice, drzwi rygluje. Podchodzi do potencjalnych
szefow szepsze im po cichu: A ile ma byc?

pozdr. Mlody
Pytania: Matura 2004 - matematyka
1.
Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tą samą pracę
w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster nadzorujący.
Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień a do sklepu monopolowego jest
13 minut biegiem.
Oblicz zysk sklepu monopolowego gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?

2.
Jeden projekt 3 studentów wykonuje w 2 miesiące. 4 studentów w 2 miesiące i 1
tydzień. 5 studentów w 2 miesiące i 18 dni.
Oblicz ile musi się zrzucić 6 osobowa grupa studentów, aby kupić projekt i
oddać go na 2 tygodnie przed końcem semestru?

3.
Jasiek chodzi na imprezę co tydzień. Mariola co 16 dni. Znając okres cyklu
miesiączkowego Marioli oblicz prawdopodobieństwo, że na wspólnej imprezie
wpadną. Oblicz prawdopodobieństwo, że będą to bliźniaki.
*Pytanie dodatkowe (+3 punkty) ile będą wynosić alimenty po 6 latach?

4.
Hiperpłaszczyzna rozpięta na ewaluowanej przestrzeni bazowej 25-wymiarowej
posiada 17 ekstermów lokalnych. Niech 'k' będzie dowolnym ciałem i zgodna z
waluacją dyskretną dla hipotezy Jakobianowej. Domknięcie całkowite pierścienia
izomorficznego definiuje wskaźniki sumacyjne. Ciała i pierścienie mają 1 różną
od 0. Ile będzie kosztować piwo Tyskie w Suwałkach na przełomie marca i grudnia?

5.
Zadanie na ocenę celującą:
Z ilu jajek robi się makaron 6 jajeczny uwzględniając 22% podatek VAT.

;)
Niedopatrzenie na pisemnej maturze z matematyki
Nieścisłość w rozwiązaniu zadania nr 5!!!
Przeanalizowałam rozwiazania zadań maturalnych z matematyki, które ukazały
się na łamach Gazety w dniu wczorajszym. W zadaniu nr 5, w punkcie c,
pominięto otrzymany podczas rozwiązania równania kwadratowego jeden z jego
pierwiastków k=0. Do dalszych obliczeń wykorzystano tylko drugi pierwiastek
tego równania k=3. Uzyskano w wyniku podstawienia tego pierwiastka do
odpowiedniego wzoru ciąg: -47; -23; 1; 24 i 25. Tymczasem po podstawieniu k=0
otrzymujemy ciąg stały 1;1;1;1;1;1, który równiez spełnia warunki zadania bo:
suma 5 pierwszych wyrazów ciągu jest równa 5 (co jest spełnione) oraz czwarty
i piaty i wyraz ciągu maja być kwadratami kolejnym liczb nieparzystych, w tym
przypadku czwarty wyraz ciagu tj. 1 jest kwadratem liczby (-1) a piaty wyraz
również 1 jest kwadratem liczby 1. (-1) i 1 to kolejne liczby nieparzyste.
Co Państwo na to?
Matematyk i dzieciaki
Mój przyjaciel matematyk mieszka pod miastem w pięknym domu z ogrodem.
Któregoś dnia odwiedziłem go na jego włościach. Był piękny słoneczny dzień, a
w jego ogrodzie bawiło się kilkanaścioro dzieci.

- To dzieci moje i moich sąsiadów – odrzekł widząc jak mój wzrok zatrzymał
się na nich. - Najmniej dzieci z nas wszystkich mają Kowalscy, najwięcej
Malinowscy, a Nowakowie mają więcej niż ja - kontynuował. - W sumie
wszystkich tych dzieciaków jest mniej niż 18 i tak się przypadkowo składa, że
ilości dzieci z każdej z naszych czterech rodzin przemnożone przez siebie
dają numer mojego domu – ze śmiechem dodał mój przyjaciel.

Muszę przyznać, że mój przyjaciel uwielbiał zadawać mi takie zagadki. Wziąłem
więc do ręki kartkę papieru i ołówek i zabrałem się za obliczenia. Po jakimś
czasie zadałem mu pytanie:

- Czy jest więcej niż jedno dziecko w najmniej licznej rodzinie?

Po jego odpowiedzi już wiedziałem, ile jest dzieci w każdej rodzinie. A czy
Ty też wiesz?

Życzę owocnych zmagań z tą bardzo przyjemną zagadką.
CdeM
matematyczne zadanie :-))
Witam,
kto rozwiaze to zadanie.:
Dwoch kolegow spotkalo sie po wielu latach rozmawiaja.
Masz dzieci?
-tak, mam trzech synow.
Ile lat maja twoi synowie?
-Jestes matematykiem to sobie oblicz
Iloczyn trzech liczb czlkowitych okreslajacych ich wiek wynowi 36.
Suma tych trzech liczb rowna sie ilosci okiem w domie po drugiej stronie
ulicy. Oblicz ile lat maja synowie.
Kolega policzyl okna pomyslal i powiedzial ze ma za malo danych zeby to
obliczyc, potrzebuje dodatkowej informacji.
Otrzymal dodatkowa informacje ze najstarszy syn ma zielone oczy.
Majac juz wszystkie dane do zadania wyliczyl ile lat maja synowie.
TERAZ WY PROSZE WYLICZCIE ILE LAT MAJA SYNOWIE
Milej zabawy :-))))
To jest zadanie matematyczne, a nie fizyczne. Jeśli to wyrażenie 1/(1+1/...
zdefiniuje się jako granicę ciągu określonego wzorem rekurencyjnym x(0) = 1,
x(n+1) = 1/1+x(n), to może być tylko jeden wynik (każdy ciąg ma max. jedną
granicę). Korzystanie z równania x=1/(1+x) jest niepewne, bo w ten sposób można
dorobić sobie dodatkowe rozwiązania. To, że liczba 1/(1+... spełnia równanie
x=1/(1+x) nie znaczy, że TYLKO one je spełnia. Prosty przykład - chcemy obliczyć
ile to jest 0+0+0+0+... . Z definicji su,y szeregu można łatwo udowodnić, że
jest to 0, ale korzystając z Twojej metody mamy: x = 0 + x, co jest spełnione
przez każdą liczbę rzeczywistą - w ten sposób sztucznie dorobiliśmy wiele
dodatkowych rozwiązań.
A teraz, Drogie Dzieci, opowiem Wam ....
..prawdziwa historie.
Dawno, dawno temu zdawalem egzamin wstepny z matematyki na jedna z
Wyzszych Szkol Technicznych.
Pamietam jedno z zadan.
Obliczyc objetosc prostopadloscianu o podstawie szescioboka, znajac:
Bok szescioboka a
Kat A miedzy glownymi przekatnymi prostopadloscianu.
biedronka24 napisała:

> po drugie tam nie ma brzucha koteczku

Moze powinnas mimo wszystko zajrzec do slownika? Czy nie wydaje ci sie, ze
troche byloby to smieszne, gdyby w tych statystykach byla mowa o wszystkich
detalach tulowia.... z wyjatkiem brzucha?
Podpowiem ci: jest takie slowko po angielsku, ktorego nie znasz: Abdomen.
I ono na tej liscie wystepuje.

> Po trzecie drogi moj nienajbystrzejszy i nieudany kretaczu zapomniales ze tam
> NIGDZIE NIE JEST NAPISANE ze to rany postrzalowe.

Jesli zolnierze izraelscy zabijaja te dzieci zadajac im rowniez rany ciete i
klute to przyznaje, ze.... no wlasnie. Czy zmienia to cokolwiek w interpretacji
tych danych?

> Dokonywales karkolomnych manipulacji uzywales gruszek, jabluszek a nie

Po to, zeby wytlumaczyc ci elementarne relacje matematyczne. Trud nie poszedl
na marne. Po trzech i pol godziny dotarlo przeciez do ciebie, ze mozna rowniez
obliczyc procent polowki.

:)
Juz po spotkaniu dowiedzialem sie, ze grupa Japonczykow z JICA
ma w ten weekend szkolenie w Warszawie i niektorzy znajomi zdazyli
juz do stolicy dojechac, w zwiazku z czym wykonalem serie SMS'ow
i skutek byl taki, ze wrocilem dopiero dzis rano. ))

Widze, ze na forum w miedzyczasie watkow naprzybywalo co niemiara,
az nie wiadomo co czytac, wobec tego wpisze sie najpierw tu.
Bardzo fajnie bylo Was spotkac, chociaz bardzo krotko, ale mam
nadzieje, ze jakas okazja do dluzszego spotkania jeszcze bedzie.

Chiara, wielkie dzieki za fotki, doszly bez problemu, pretensji
do jakosci nie zglaszam, bo i tak wychodze zwykle fatalnie, wiec
przewaznie unikam podziwiania sie w wysokich rozdzielczosciach.
Natomiast swojego pojawienia sie na spotkaniu wcale nie uwazam
za jakis szczegolnie heroiczny wyczyn, ale dzieki za slowa uznania.

O spotkaniu juz chyba wszystko napisaliscie, ciesze sie, ze mnie
tez udalo sie zadac gajdzinowi kilka pytan, a nawet blysnac wiedza
z zakresu wyzszej matematyki i obliczyc rok rozpoczecia akcji ksiazki. ))
O matematykach i innych mózgowcach
Matematyk i Fizyk dostali następujące pytania:

1. Przypuśćmy, że przechodziliście koło płonącego budynku i
zauważyliście hydrant i wąż nie podłączony do niego. Co byście zrobili?

F: Podłączyłbym wąż do hydrantu, odkręcił wodę i ugasił ogień.

M: Podłączyłbym wąż do hydrantu, odkręcił wodę i ugasił ogień.

Następnie zadano im drugie pytanie:

2. Przypuśćmy, że przechodziliście koło płonącego budynku i
zauważyliście hydrant i waz podłączony do niego. Co byście zrobili ?

F: Szedłbym dalej, tak jakby nie było żadnego problemu do rozwiązania.

M: Odłączyłbym wąż od hydrantu i tym samym sprowadziłbym problem do
już rozwiązanego
__________________________________

Inżynier, Fizyk i Matematyk zostali zapytani o wynik, ile jest 2+2.

Inżynier (po trzech minutach używania suwaka logarytmicznego):
- Wynik wynosi dokładnie 3.9974

Fizyk (po sześciu godzinach eksperymentów):
- Wynik wynosi w przybliżeniu 4.002 z błędem nie większym niż plus minus 0.005

Matematyk (po roku obliczeń):
- Cóż, nie znalazłem jeszcze odpowiedzi, ale mogę udowodnić, ze odpowiedź
istnieje.
Jeszcze o matematyce
"Obliczono, że prawdopodobieństwo, iż człowiek z całunu nie był Jezusem z
Nazaretu wynosi jeden na miliard"

To bardzo piękna, okrągła liczba. Zadanie wygląda na idealnie nadające do
egzaminu końcowego z matematyki wykładanej na uczelniach teologicznych
elementy geometrii i matematyki - głownie chodzi o to ze masz narysowac kilka
bryl <szescian, kula, osmiokąt itd..> z wyobrazni, zazwyczaj przenikających
sie pod roznymi kątami. Zdaza sie ze kazą potem policzyc objętosc czy srodek
cięzkosci - ale za obliczenia jest nie więcej niz 15p/100. Pozatym są one na
poziomie gimnazjum:))Proponuje zebys kupil sobie zadania z poprzednich lat i
ogolnie zorientowal sie o co w tym egzaminie biega, bo idąc na zywca masz w
sumie niewielkie szanse.
i to jest polska : )
NIkt nie odpowiedzial na zadane pytanie : ) tylko jakies tam bzdety ;)
Wiec postaram udzielic sie mojej odpowiedzi : )
Z przedmiotow nie zyciowych .. : )to trzeba sciagac ...
Trzbe miec jako taki wzrok
1. Na koszulke :
potrzebna tasiemka , sciaga wydrukowana czcioneczka piateczka ..
Przyklejamy wszystko od wewnetrznej strony .. : ) koszuli wokolicach jej
dolu .. to 100 % - testowalem tylko 2 razy
2. Ostro
Ksiazka ,zeszyt na kolnan i tyle .. to jest moj ulubiony sposob : )
3. Lub wymiana kartkami.. nawet o kilka lawek rzedow , rzucanie do sibei
chusteczkami , kartkami.. sciagi w dlugopiasach
dyktafon ..

na matematyce - Testach
odpowiedzi na Kalkulatorze
czyli wpisane na kalkulattorze : 13423423 oznacza odpowiedzi ACDBCDBC :)
lub cale obliczenia w palmach : )
pozdro
No wlasnie!

A ponadto, jesli sie dobrze zastanowic, to nie tylko polnisci mieliby pole to
popisu. Rowniez, np.
1. Matematycy. Nastepujace zadanie: Jacht zuzywa 20 galonow paliwa na godzine.
Ma do przeplyniecia 2384 mile morskie. Jezeli zmniejszy predkosc o polowe,
zuzycie paliwa spada o 60%. Jezeli jacht przeplynie polowe drogi z maksymalna
predkoscia, a polowe z predkoscia zmniejszona do polowy, prosze obliczyc:
1. Calkowite zuzycie paliwa (wynik podac w wannach - po prawidlowy przelicznik
siegnij do "Calego zdania nieboszczyka" J. Chmielewskiej.
2. Srednia predkosc wyrazona w angielskiej, malo popularnej jednostce "fathoms
per fortnight".

2. Historycy. Zadanie domowe: Opis zycia codziennego w zamoznym dworku
szlacheckim na podstawie "Najstarszej prawnuczki" i "Przekletej bariery"
J.Chmielewskiej.

3. Geografowie. Opis Indii pod koniec XVIII wieku na podstawie "Wielkiego
diament" J. Chmielewskiej.

4. Prace reczne. Uzycie narzedzi zastepczych w braku wlasciwych - np. szydelko,
but i porcelanowy polnisek zamiast majzla, mlota i lopaty - szczegoly w "CZN".

Itd. Itd.
Nie chce sam wymyslac wszelkich mozliwych tematow, wiec prosze, pomozcie.
Wszystkie tematy mozemy przekazac Gururze na najblizszym spotkaniu z kopia dle
Ministerstwa Edukacji - a co, niech sie tez doucza i zmienia program na bardziej
zjadliwy.

I z tym milym pomyslem zegnam sie chwilowo, niecierpliwie czekajac na odzew

Woloduch
Zezen ma rację, że to sprawdza. Sama jestem tłumaczem i nieumiejętność
znalezienia i usuwania tekstu ukrytego, który generują np. wszelkie programy
wspomagające tłumaczenie, skutecznie dyskwalifikuje potencjalnego kandydata na
pracownika.

BTW, pamietam, jak za czasów mojej pracy w agencji reklamowej zapraszaliśmy
kandydatów na jeden z etapów rekrutacji, w którym sprawdzalismy ich znajomość
pakietu Office (oczywiście po przesianiu CV, w których nie było o tym słowa).
Mieli za zadanie obliczyć w Excelu cenę za reklamę wielkoformatową na podstawie
ceny m2 reklamy i wymiarów tablicy (matematyka na poziomie 1+1=2), a potem dane
te przenieść do Worda, w którym mieli przygotować krótką ofertę z opisem, a
potem ją wydrukować. Dla ułatwienia mieli już otwartego Worda i Excela. Dla
człowieka o podstawowej znajomości Office'a to nic trudnego. Zgadnijcie, ile
osób, zobaczywszy co się święci, wychodziło z biura, nie zasiadając nawet do
przygotowanego komputera? ...Połowa... A w ogłoszeniu było dokładnie napisane,
że wymagamy dobrej znajomości Office'a, która i tak jest mierną w stosunku do
tego, co powinien wiedzieć kandydat do pracy w porządnym biurze tłumaczeń.

Dlatego Ryszard (Zezen) ma 100% racji i chwała mu za to, że nie zatrudnia byle
kogo, bo by tylko stracił kupę kasy.
JEST AFERA
Podziwiac nalezy rzetelna prace pracownikow gazety!
..."Kilka godzin po wczorajszym egzaminie do redakcji przyszli dwaj studenci"...
To w mysl zasady podajemy dzis prawde na jutro. Oczywiscie ze, gazete trzeba
skladac i drukowac. Nie zawsze dlatego, zeby rzetelnie informowac. Naklad tez
jest wazny. A o aferach wszelkiej masci dzis chca wszyscy wszystko wiedziec.
Moze szanowni Panowie studenci zamiast do gazety powinni byli pojsc do
prokuratury, albo przynajmniej na policje?
A tak swoja droga, to do Pani Korrektor mozna tak sobie ni z gruszki ni z
pietruszki zadzwonic z prosba o napisanie wypracowania.
To ja sobie zadaje pytanie kto i jak pisze prace nie tylko w szkolach ale i na
uczelniach. Hmmm.....
wrocmy jednak do zasadniczego tematu.
Za "starych" czasow, jak sobie przypominam" tez "znane" byly tematy. (Milosz -
bo dostal Nobla i w koncu wolno go bylo oficjalnie czytac, Kochanowski bo
wiecznie aktualny .."Bo Polak przyslowie sobie kupi ze przed szkoda i po
szkodzie glupi... itd.*) ;-)
Czasami zdarza sie, ze ktos nawet wygra miliona w lotka. Wiec dlaczego nie
mialby trafic z tematem na maturze.
Moze jutro na matematyce dostaniecie do rozwiazania zadanie ktorego celem
bedzie obliczenie prawdopodobienstwa "trafienia" z tematem na maturze!
Szanowni maturzysci!
NIE DAJCIE SIE ZWARIOWAC!
Przed wami jutro kolejny dzien egzaminow - i tylko to sie liczy.
POWODZENIA

qwasyx

* Za doslownosc cytatu nie gwarantuje - cytuje z pamieci.
Skandal z obliczaniem punktów z matematyki
W dniu matury z matematyki nauczyciele z woj. śląskiego otrzymali wraz z
zagadnieniani egzaminacyjnymi nowy system obliczania punktów. Dotychczasowy
system zakładał, że na dopuszczający trzeba przynajmniej z jednego zadania
otrzymać 7 punktów za 11 możliwych. Tymczasem w instrukcji zostało napisane,
że wystarczy z każdego zadania zebrać po kilka punktów na ocenę
dopuszczającą. W dniu pisania matur nikt z kuratorium nie umiał odpowiedzieć
na pytanie jaki sposób wyliczania punktów jest poprawny.

Czy ktoś to dzisiaj wie, jaki??
Każda szkoła oblicza to podobno inaczej.
A może po prostu nie wszyscy widzą SENS wyliczeń matematycznych. Ja np. nie
wyobrażałem sobie studiowania matematyki, bo do ku.. nędzy nikt nigdy nie
potrafił mi wytłumaczyć jakie PRAKTYCZNE zastosowanie mają dane obliczenia. Jak
sobie przypomnę nauczycielki matematyki, to były to zazwyczaj pozbawione cienia
emocji roboty, wygłaszające formułki "to jest tak bo tak" a w domu zróbcie
zadania ze stron od 122 do 126 :)
irek.gorczok napisał:

> A może po prostu nie wszyscy widzą SENS wyliczeń matematycznych. Ja np. nie
> wyobrażałem sobie studiowania matematyki, bo do ku.. nędzy nikt nigdy nie
> potrafił mi wytłumaczyć jakie PRAKTYCZNE zastosowanie mają dane obliczenia. Jak
>
> sobie przypomnę nauczycielki matematyki, to były to zazwyczaj pozbawione cienia
>
> emocji roboty, wygłaszające formułki "to jest tak bo tak" a w domu zróbcie
> zadania ze stron od 122 do 126 :)

No i to co piszesz jest dokładnie dowodem na to, że matematyki uczy się w
szkołach źle. Matematyczne wyliczenia oczywiście są niezwykle ważne, to świetne
narzędzie w codziennym życiu, w nauce, w technice, ale to nie cała matematyka, a
raczej tylko jej skromna cząstka. Zbyt wiele uwagi w szkole poświęca się właśnie
tym wyliczeniom, pomijając to co w matematyce najważniejsze - logika,
umiejętność wywodzenia, zdolność abstrakcyjnego myślenia, wyobraźnia. Dla 90%
absolwentów szkół matematyka to zbiór regułek, troche równań i twierdzenie
Pitagorasa, to nieomal zbrodnia wyrządzana tej dziedzinie.
ja nie znam ;)
a ja zawsze byłam głąbem z matematyki i juz mi to zostanie.
Specjalnie pokrzywdzona się nie czuję
Na szczęśćie skończyłąm szkoe i nie musze sie bawic w bezsensowne odrabianie
głupich zadań o pociągu co to sobie jedzie pod górę i obliczyć czas lub
prędkość trzeba. A jak mi ktos będzie udowadniał że to do zycia mi potrzebne,
to wyśmieje;)
atheix_mail napisał:

> I jeszcze jedna sprawa. Po cholere sie organizuje mature z matmy? Nie ma juz
> takiej nauki! Dawniej matematyka to byla nauka o wymyslaniu wzorow na obliczeni
> e
> pola tej czy innej figury. Ale to wszystko juz zostalo wymyslone, wiec dzis juz
> nie ma takiej nauki!

OMG... Matematyka to potężna, dynamicznie rozwijająca się nauka, która zajmuje
się obecnie bardzo poważnymi zagadnieniami. Oczywiście, nikt się już nie zajmuje
wymyślaniem nowych wzorów i innymi tego typu wzorami. Ta matematyka, której
uczysz się w liceum (i wcześniej) nie ma nic wspólnego ze współczesną matematyką
- i to jest źle. Z drugiej strony nie bardzo mogę sobie wyobrazić wprowadzenia w
liceach wyższej, abstakcyjnej matematyki, więc jest to raczej sytuacja bez
wyjścia. Podobnie jest na egzaminach wstępnych (a raczej było) na informatykę i
matematykę - wymaga się na nich rozwiązywania zadań z matematyki uczonej w
liceum (trudno wymagać czegoś innego) - natomiast na samych studiach już zaczyna
się matematyka wyższa, która znacznie odbiega od tego, co jest w liceach. Trochę
to smutne...
pierwszy raz słyszę
ratyzbona napisała:

> Źródła na papierze ci nie podam ale nie jest to moja wyssana z palca opinia.
> Matematyka , chemia fizyka biologia informatyka wszystkie te dziedziny
> potrzebują dużych nakładów finansowych na swoje działania podobnie jak
> wszystkie kierunki techniczne. nauki humanistyczne zaś choć oczywiście lepiej
> funkcjonują przy zwiększonych nakładach w większym stopniu zależą od
> determinacji i predyspozycji naukowców. posługując się przykładem - wybitną
> książkę historyczną zmieniającą oblicze polskiej historii najnowszej można
> napisać przy niskich zarobkach i korzystając z bibliotek i archiwów.
Natomiast
> nie odkryje się nowego pierwiastka bez bardzo drogiego i najnowocześniejszego
> laboratorium. dlatego polscy naukowcy tak źle wypadają w rankingach - nie z
> powodu historyków czy filozofów którzy są świetni ( bo na to kasy nie trzeba
> dużo) tylko nie mniej zdolnych fizyków czy chemików którzy nie mają pieniędzy
> na swoje badania

że jesteśmy tacy świetni w czymkolwiek - słyszałem bajki o polskich sukcesach
w matematyce i o wielkich wyczynach orłów prof. Madeja , które gorzej wypadły
tylko dlatego , że zadania z informatyki były dla nich za proste .
hmm czy mam dyskalkulię,nie mam pojęcia,,ale nawet jeśli mam jej pewne
objawy,to z takim orzeczeniem nie mogłabym wykonywac zawodu,w którym się
kształce..studiuję bowiem na IV roku pedagogiki wczesnoszkolnej i
przedszkolnej, po studiach będe pracować z dziećmi w przedszkolu lub w wieku 7-
10 lat. A to trochę dziwne by było,gdyby nauczyciel miał orzeczenia tego typu.
hmm matematyki nigdy nie lubiłam,miałam problemy z jej zrozumieniem,ale po
dłuzszych tłumaczeniach,pewne rzeczy pojmowałam.Natomiast problem lezy gdzies
indziej. W podstawówce zdarzało mi się pisać 23 zamiast 32 , 56 zamiast 65,
zamiast + przepisywałam w zadaniu -. I najgorsze ...do tej pory nie znam
tabliczki mnożenia... potrafie odpowiedziec na prostrze obliczenia,natomiast
mnożenie przez 6 (6 razy liczba powyzej 5) czy 7 i w górę,mi nie wychodzi.Nie
potrafię odpowiedzieć z głowy.Zawsze dzielę na pół i dodaje. Np 6*8 =(jak dla
mnie)3*8+3*8=24 +24=48 i tego typu działania robię w głowie by obliczyc
mnozenie..moja mama,gdy byłam mała,wymyślała mi rózne wierszyki i stosowała
inne metody,bym sie nauczyła tabliczki mnozenia,ale nie wyszło.
Jeszcze nie wiem,jak bede uczyła dzieci, ale sama bede sie chyba musiała
posługiwać ściągawkę.Natomiast odpytaywanie dzieci z tabliczki mnozenia na
wyrywki uważam za bezsensowne..ehhh
Z dawaniem dzieciom oorzeczeń raczej bym uważała..trzeba być pewnym,ze
faktycznei dziecko ma schorzenie typu dysleksja itp.Gdyz potem moze ono okazać
się kłopotem przy wyborze ich drogi zawodowej.
Gość portalu: Nikka_20 napisał(a):

> Hehe! Gościu źle pomyślałes. Proste jak drut. Robilam kiedys podobne
> zananie dla MENSY.

A czy ta Mensa czytać nie uczy !? A co takiego napisałem niby odmiennego, co ?
Spójrz na swoje przykładowe obliczenia ? Wychodzi Ci A*9 ? Wychodzi. Symbole
przy wielokrotności dziewiątki zawsze te same ? Te same. Więc o cóz Ci chodzi
geniuszu z mensy ? To zwykła pospolita matematyka, nie żadne zadanie do
badania IQ napuszonych nastolatek.
Szkoła średnia, matematyka, dla mnie totalna abstrakcja - m.in. z winy
nauczyciela, który wykładał (nie)wiedzę w trybie jak dla studentów któregoś
roku matmy.
Tak więc narysował on był na tablicy trójwymiarowy układ (z góry przepraszam za
błędy w nazewnictwie!!, ale ja naprawdę jestem w tej materii lewa:)), a w nim
trójwymiarowy stożek. Zadanie polegało na obliczeniu pola jakoś tam widocznej
części ściany tejże bryły. Rysunek wyglądał tak, że nakreślił ten stożek z
użyciem przerywanej linii brzegów ścian, które się przecież tak naprawdę
zawijaja :). Tak więc ta widoczna część ściany wyglądała jak trójkąt i podana
była długość jej boku. Coś tak to mniej wiecej wyglądało. No i wezwał mnie do
odpowiedzi :). Tak do końca nie pamiętam polecenia, ale to coś z polem
najprawdopodobniej było. Stoję, myślę, myślę... i odpowiadam: Można obliczyć
pole kwadratu i podzielić na pół! - Jak to? - pada pytanie. A gdzie tu
kwadrat? ... podkreślam, że ta ścianka przypominała trójkąt i była podana
długość krawędzi. Wzięłam więc kredę i tak niepewnie i cichuteńko odparłam: -
...........Można dorysować..... I kredą z tego trójkąta pociągnęłam
linie,tworząc w ten sposób kwadrat...
Gość portalu: yankee napisał(a):

> Gosc z GPW odpowiedzial Ci tak jak musial...trzeba dbac o swoj PR...wiec nie
> badz NAIWNY ze Ci szczera prawde napisze;-)
.......................
obawiam sie że jest gorzej
dostałem list na dwie strony w tym kilkanascie zdandotyczyło Teorii Gry
Giełdwoej
oraz podsumowanie iż
Gra Giełdowa to tak
w której WSZYSCY moga wygrać
( jak wiadomo jest to niemozliwe) - zdaje się że TY też masz jesteś tego samego
zdania - tu się wieć zgadazmy
ale dyrektor GPW miał inne zdanie...
Gość portalu: yankee napisał(a):

>Gość portalu: yankee napisał(a):

> Czy wiesz po co w ogole istnieje rynek papierow wartosciowych?
>
.. czy mam ci zdać pytanie w podobnym stylu:
- Czy wiesz w ogóle do czego sluża obliczenia matematyczne ?
.........................

zadam ciekawsze pytanie:
- CZy uważasz że istnieje taka AT która
po zastosowaniu sie do jej wskazań daje wygrana
KAŻDEMU Graczowi
- Pisałem już wielokorotnie
nie gram na giełdzie i nie mam zamiaru
zjawisko grania na giełdzie interesuje mnie wyłacznie jako pewien fenomen
socjologiczny
a giełde rozpatruję syntetycznie a nie z punktu widzenia pojedynczego gracza
syntetyczna oceny giełdy ma np, znaczenie
dla
.....
..oceny reformy emerytalnej
długoterminowej oceny funduszy emerytalnych

nawet w tzw, łańcuszku wielu ludzi wygrało choć wiadomo że "gra w łąńcuszek"
jest jednym wielkim oszustwem
to jest nie,mozliwe! gdzie tam byla geografa i biologia-co to za pytania??!! na
egzaminie byla sama fizyka i matematyka!! kazde obliczenie bylo uzaleznione od
drugiego-jestem załamana... test moze i byl latwy dla tych dobrych uczniow,ale
on podobno mial sprawdzac wiedze przecietnego ucznia(w gre wchodzi stres.
nielogiczne myslenie tez sie zdarza) a nie geniusza! slyszalam opinie wielu
osob i są równie przygnębiające. Co z tego wyniknie- dobrzy uczniowie,zdolna
uczennica z indywidualnym,ponadprogramowym nauczaniem nigdzie się nie dostanie
to gratuluje ministerstwu ze nie dopilnowalo aby w teście było zadań z każdego
przedmiotu po równo... paranoja
W ogóle nie rozumiem na co Wy wszyscy narzekacie ??! Przecież to wcale nie było
trudne!! Jeżeli oczywiście wasi nauczyciele mieli troche oleju w glowie i
powtórzyli z wami przed egzaminami... Zadanie z fizyki?? Podano wam kawę na
ławę - napisali wam wzór... to takie trudne podstawić do niego cyfry??! Albo
geografia - nie umiecie odejmować 54 - 49 i pomnożyć wynik przez 111 ?? Chemia
==> taka prosta reakcja w której slowa trzeba było zastąpić "literkami i
cyferkami"? A może trudna była matematyka - obliczenie ilu jest chlopców w 32
osobowej grupie i ile stopni to 20% z 360* ?? hahaha - albo moja cała szkoła
jest nienormalna, bo wszyscy z którymi gadałam mówili że zadania były
łatwiutkie, albo...
NA POWAŻNIE I ODPOWIEDZIALNIE! Test mat-przyrodniczy nie był łatwy. Nie tyle ze
względu na treść ile ze względu na czas do napisania. Szkoda że Ci co go
ułożyli "zapomnieli" o matematyce (o liczeniu), choć w nazwie na początku
jest "matematyczno-...". Rachunek jest prosty:
120min./34pytania=3,53min./pytanie (wtym; na przeczytanie długich tekstów,
często z tabelami, rysunkami i wykresami i ewentualnymi obliczeniami nie tylko
w przypadku otwartych zadań). Jeżeli uwzględnić czas na przeczytanie i
wypełnienie pierwszej strony to średnio na jedno zadanie było nawet mniej niż
3,5 minuty. Moim zdaniem FIZYCZNĄ NIEMOŻLIWOŚCIĄ było poprawne rozwiązanie i
udzielenie odpowiedzi na wszystkie pytania (chyba że ktoś ściągał
lub "szczęśliwie strzelał", ale to nie jest wynik rzetelnej wiedzy). Inną
sprawą (moim zdaniem dyskusyjną) jest sprawa tzw "dyslektyków"
(PODOBNO W TYM ROKU BYŁA ICH DUŻA LICZBA) którzy mieli 180min. do dyspozyci i
w przypadku tego rodzaju testu mieli zdecydowanie większe szanse na duża liczbę
punktów. NAPISZCIE CO OTYM SĄDZICIE?! CZY DUŻO BYŁO "DYSLEKTYKÓW" W WASZEJ
KLASIE?!
Od tego trzeba zacząć, że fizykiem jestem owszem z zamiłowania natomiast wolę
chemię i trzeba przyznać, że owszem może i źle obliczyłem zadanie, ale kiedyś
robiąc test matematyczno przyradniczy miałem maksymalną liczbę punktów z
matematyki, biologii, chemii i fizyki. A tak apropo to mój przyjaciel, który
trzaska matematykę i ma ją w jednym palcu, niestety na teście z chemii pomylił
się na prostym pytaniu i w fizyce nie używa się tak często geometrii.
Hehehe...Elly w zupelnosci sie z Toba zgodze. Poza tym to zadanie bardziej mi
sie wydawalo matematyczne niz geograficzne... z geografia to mialo tylko tyle
wspolnego, ze byly to miasta oznaczone na mapie... reszta to czysta logika i
wykonywanie dzialan matematycznych :)
No u mnie tez ma wiekszosc 21, a to dlatego, ze kazdy od kazdego po kolei
spisal ten wynik, gdyz samodzielnie nie byl w stanie obliczyc... ekhm...
Czy wszyscy musza być kujonami????
bez przesady...taki test to kurde..choćbny matura.. :/ taka mała
oczywiście...no bo tu na próbnych nam daję takie inne..na naszym poziomie .a
teraz sama fiza i chemia :/ i na dodatek zamiast w otwartych samych
matematycznych to wlneli fizyczne zadania :/ powalone :/ obliczyłam sobie ile
będę miała pkt z dzisiejszego matematyczno-przyrodniczego ... najwyżej 38 :/
NAJWYŻEJ!! :/ a ja liczyłam na ponad 40 żeby dostać się do LO do którego
chce :/ i ciekawe co teraz zrobie :/ przesadzili :/ nie pisze więcej bo zaraz
się wkurze :/!!!!!!!!!!!!!!
dzieci,przeziez to było B A N A L N E
ja was nie rozumiem.ten test był BANALNY.jak wy sobie poradzicie w dalej?jak
nawet nie potraficie rozwiazac zadan na takim poziomie?
jutro kończe liceum.tak,tak,jestem od was starsza.
jak czytam te wasze posty to wam głęboko współczuje.nie dacie rady.moje LO(od
jutra juz nie moje) jest podobno jedna z najlepszych szkol w Polsce.
na chemi robilismy zadania politechniczne,na biologie uczyłam sie z ksiazek dla
studentów.matematyka to była ostra jazda bez trzymanki,mimo ze nie mielismy
rozszerzonego tego przedmiotu zrobilismy cały materiał dla rozszerz i jeszcze
wiecej.
a wy ,potencjalni licealisci nie potraficie przekształcic wzoru?obliczyć
procentów?z czym wogole do ludzi wy chcecie isc?zeby was wysmiali?co wy
robiliscie przez 3 lata skoro ten test przerosł wasze mozliwosci?

rowy kopac nic więcej.

pozdrawiam wszystkich którym dobrze poszło.
test gimnazjalny.
Osobiście uważam, że test dzisiejszy nie był ani łatwy ani trudny. O to
właśnie chodziło, żeby sprawdzić nasze wiadomości, ale troszke przesadzili z
liczbą zadań, bo obliczenia czasochłonne.;/ Mam 6 z matematyki, poradzilam
sobie z zadaniami, ale zgadzam się z większością ludzi, że było za mało
czasu, bo to trzeba dużo myśleć jeszcze przy takich liczbach dużych... Do
tego dochodzi stres i świadomość, że to decyduje o naszej przyszłości.
Wyrobiłam się w czasie dosłownie na "ostatni guzik", 15 minut do końca, a ja
zakodowałam arkusz i jeszcze 2 zadania otwarte zrobilam. Ogólnie jestem
zadowolona, bo będę miala jakieś 44 punkty. Aaaa i zapomniałam podziękować
za "super" temat wypracowania bo był okropny! Moja mama miała to na
studiach!!!! A nie na egzaminie!!! bez przesady:/ Próbne były o wiele
prościejsze i temat uniwersalny, że można było "lać wodę" a tu....;/
Pozdrawiam i zostaje nam tylko czekac do czerwca bo Krakowa sie chyba nam
spalić nie uda..:D
nie piszcze, że był łatwy..
bo tak naprawde wszystko zależało od szkoły.
jeśli ktoś chodzi do skzoły a) prywatnej/społecznej lub b)bardzo dobrego
gimnazjum to może mówić, że było łatwe.
prawda jest taka, że to wina po części szkół i nauczycieli. ja chodze do
gimnazjum w warszawie, jest to gimnazjum stosunkowo średnie-opinie psują ci z
rejonu..;/. tak więc, nauczyciele są różni, jedni umieją uczyć inni nie. jeśli
chodzi o zadania z matematyki czy fizyki to wybaczcie MÓZGI po 40-50 pkt, ale
w takim 'zwykłym' gimnazjum robi sie 'zwykłe' zadania. często wystarczy
poprostu coś obliczyć wkorzystując JEDEN wzór, o którym akurat jest temat lekcji.
na testach jak wiemy trzeba aznać WSZYSTKIE wzory i operować nimi
błyskawicznie i przedewszystkim poprawnie. dla przeciętnego ucznia nie jest to
takie jak dla was hop-siup. pozatym dla zwykłego ucznia takie zadanie np. z
beczką jest naparwde trudne. nie mówie tu o sobie bo ja akurat zorbiłam błąd
obliczeniowy.
z co znaczy ZWYKŁY UCZEŃ? to można rozumiem wieloznacznie. zależy od poziomu
szkoły. niektórzy 5 np. z matmy mają za jakieś proste zadania kiedy w innych
szkołach na tą 5 terzba się naharować.
smuci mnie gdyż widze że wiele osób jak np. ja zwaliło ten test. a miało w
planach jakąś dobra szkołe..
W zupełnośi się z panem zagadzam. Ja uczę się bardzo dobrze, mam z maty i fizy
5, te zadania były nieco dziwne, a przede wszystkim było za mało czasu i dużo
żmudnych obliczeń. Ten test powienien być na poziomie przeciętnego ucznia, a
dla uczniów piątkowych, szóstkowych był trudny. Czy uważa pan ,że progi w
szkołach się dużo obniżą? Jeśli tak to przypuszcza pan,że o ile? Ja chce się
dostać do bardzo dobrego liceum , ale po częsci matematycznej to nie wiem czy
się tam dostanę...
matematyka-zadanie-obliczenia procentowe
Bardzo prosze o pomoc, mam jakieś zaćmienie i nie mogę ruszyć z tym
zadankiem.

Wysokość podatku VAT na pewien towar zmieniono z 7% na 22%. Wówczas
cena tego towaru wzrosła o 30 zł. Oblicz cenę netto tego towaru.
Uwaga: podatek VAT jest określany jako procent ceny netto, czyli
ceny przed obliczeniem podatku.
Dziś na mtmie rozwiązywaliśmy te wszystkie zadania i chyba tylko jedna
dziewczyna zrobiła dobrze. Co do oceniania: Nasza matematyczka stwierdziła, że
jeśli ktoś obliczył pole i objętość z wysokością 12 m to dostanie 2 punkty, a
jeśli z 14,4 to zero :(

W ogóle to większość osób z mojej klasy, które mają jakiekolwiek pojęcie o
matematyce (czyt. mają 4 z mamy ;) ) zrobiło to tak jak większość z nas ;)
Oby tak było, bo nam matematyczka mówiła, że moze być zero punktów. Mogły by
być dwa albo trzy, gdybyśmy się pomylili w obliczaniu czegoś na końcu zadania,
wtedy pierwsze obliczenia były by dobre i za te byłyby punkty, a jak na
początku złe wyliczenie to zero punktów z całego zadania. Tym bardziej mnie
interesuje, co Wam powiedzieli ( matematycy rzecz jasna- nauczyciele) piszcie,
bo zwariuję !!!
Witam! Ja kupuję swojemu dziecku "Komputerową Gratkę".Mamy każdy numer.jest to bardzo fajny program do nauki literek,cyferek,czytania i liczenia przez zabawę.Na początku nie mogłam odciągnąć swojego dziecka od komputera.teraz zadania są już trudniejsze i Wojti nie potrafi ich sam zrobić(w sierpniu skończy 5 lat).Moja siostrzenica ma 7 lat i wcale nie jest na to za mała,z chęcią siada i się bawi.warto kupić jeden numer i sprawdzić jak będzie sobie radziło dziecko-chyba, że już dobrze liczy i czyta. W ostatnim numerze są zadania matematyczne.Filip(postać z gry) ma za określoną liczbę chichotek kupić np sok.Dziecko ma obliczyć na ile kartoników mu wystarczy.podałam przykład jednego zadania,na jednej płycie jest więcej zadań.Pozdrawiam!
adio pomidory...
A ja się kiedyś zastanawiałam, czy jest jakaś męska wersja Kopciuszka
i proszę

Może by tak ułożyć zadanie matematyczne: Zakładając, że kandydat na milionera
codziennie wychodzi wcześniej (np. o pół godziny) a wraca później (np. o
godzinę) oblicz ...cokolwiek
Gość portalu: desperat napisał(a):

> musze na sobotę zrobić 4 zadania z matmy, tyle że nikt w klasie ne wie jak to
> zrobić.

Żartujesz sobie?! Nikt nie wie?! Rozumiem, ze Ty nie potrafisz sobie z nimi
poradzić,ale zeby nikt w klasie?

> 1. Załóżmy, że (An) jest ciągiem geometrycznym. Znajdź iloraz tego ciągu q i
> a10 jeśl a5=0,28 a13=175

Znasz taką zależność : a2=a1*q ? a potem a3=a1*qkwadrat itd.

> 2. Oblicz sumę 7 pierwszych wyrazów ciągu geometrycznego bn= 5/2

To dziwne, na mój gust zbyt mało danych. W ogóle, zapisanie ciągu jako
bn=liczba? Nie wypowiem się bo az tak matematyki nie znam.

> 3. W prostopadłościanie krawędzie podstawy mają długość 6cm i 8cm. Przekątne
> prostopadłościanu tworzą z płaszczyzną podstawy kąt 60 stopni. Oblicz
> objetość prostopadłoścanu

Narysuj to sobie. Zauważ trójkąt prostokatny z kątem 60 stopni, skorzystaj z
funkcji trygonometrycznych. Na trójkąt składają się : przekątna podstawy,
krawędź sciany bocznej i przekątna obyły.
Z obliczeniem długosci przekątnej podstawy chyba nie bedzie problemu?

> 4.Wysokość ściany bocznej ostrosłupa prawidłowego czworokątnego (h=10cm) jest
> nachylona do płaszczyzny podstawy pod kątem (a=60 stopni). Oblicz polo
> powerzchni całkowitej tego ostrosłupa.

Podobnie jak wyzej. Rysunek, na nim trójkąt prostokątny z kątem 60.
Masz daną wysokość sciany bocznej, wiec skorzystaj z fun. trygonometrycznych.
Obliczysz połowe długości krawędzi podstawy.
Sobotnia imprezka, już po zjedzeniu bigosu, siedzimy sobie
na "werandzie" z widokiem na jeziorko. Szamiemy pyszny sernik i
rozmawiamy o moto.
Kropek (BS) pyta: "To ile już na SVce przejechałaś?" - A trzeba
dodać, że moto mam od kwietnia i za dużo okazji do śmigania nie
było Więc myślę, myślę, obliczeń w głowie dokonuję.
Ja: "Kropek, no chyba z 5 tys. przejechałam"
Kropek: "Serio?"
Ja: "No taaakkk...???? Yyyy... ale zaraz... chwila..." - mała
konsternacja, myślę nadal i odpalam: "Yyy, a ile to jest 8 minus
3?"

Hehe, i powiedziałam to ja, absolwentka klasy o profilu mat.-inf.
Ale jak mawiała moja wychowawczyni (matematyczka): matematyk musi
potrafić wykonać zadanie, a od liczenia to jest kalkulator
Lubię szybkie wyjasnienia.

Miło też czytać zadanie z matematyki, w sformułowaniu
którego widać również dbałość o poprawność językową
tak jak tutaj z liczbą mnogą.
Obawiam się jednak, że osoba postawiona przed problemem
_rozwiązania_ omawianego zadania (a nie _wybrania_
właściwej spośród podanych odpowiedzi) miałaby pełne
prawo prosić o uścislenie.

Jeśli się nie pomyliłem w obliczeniach, to wykazała
się Pan miłosierdziem nie proponując wśród odpowiedzi
tej słusznej dla przypadku, gdy Dr No mógł jednak
ukryć się w Londynie (najciemniej wszak pod latarnią).
liczba pi
Parę miesięcy temu rozwiązując z synem zadanie z matematyki (a może z
fizyki?) musiałem obliczyć pole koła. I, kurczę, zdałem sobie wówczas sprawę,
że uzyskany wynik był tylko przybliżony, bo przecież liczba "pi" jest
podawana w przybliżeniu. Czy to oznacza, że jeszcze nigdy żadnemu
matematykowi nie udało się DOKŁADNIE obliczyć pola koła? Objętości kuli?
Zawsze w przybliżeniu? To przerażająca konstatacja! A może nasz system
liczbowy jest wadliwy; czy są jakieś systemy, w których ten pomiar jest
dokładny? A gdy stwierdzamy, że pole koła wynosi 4 cm kwadratowe to co wtedy?
Czy znamy dokładną długość promienia? Patrzę na kulę, widzę, że jest
skończona i ograniczona (chyba żeby nie) i NIE WIEM jaka jest jej DOKŁADNA
objętość?! Okropne!:)))
nowak11 napisał:

> Parę miesięcy temu rozwiązując z synem zadanie z matematyki (a może z
> fizyki?) musiałem obliczyć pole koła. I, kurczę, zdałem sobie wówczas sprawę,
> że uzyskany wynik był tylko przybliżony, bo przecież liczba "pi" jest
> podawana w przybliżeniu. Czy to oznacza, że jeszcze nigdy żadnemu
> matematykowi nie udało się DOKŁADNIE obliczyć pola koła? Objętości kuli?
> Zawsze w przybliżeniu? To przerażająca konstatacja!
> A może nasz system
> liczbowy jest wadliwy; czy są jakieś systemy, w których ten pomiar jest
> dokładny? A gdy stwierdzamy, że pole koła wynosi 4 cm kwadratowe to co wtedy?
> Czy znamy dokładną długość promienia? Patrzę na kulę, widzę, że jest
> skończona i ograniczona (chyba żeby nie) i NIE WIEM jaka jest jej DOKŁADNA
> objętość?! Okropne!:)))

Nie biadol kolego aż tak bardzo.
Działa tu znana zasada nieoznaczoności Heisenberga:
Dokładny promień (1cm) - niedokładny obwód (2pi cm)
Niedokladny promień (1/pi) - dokładny obwód (2cm).

I w ten oto sposób nowoczesna fizyka kwantowa sprzęga się ze starozytną
geometrią....

Lajkonix
panta rei - wszystko w płynie
nowak11 napisał:

> Parę miesięcy temu rozwiązując z synem zadanie z matematyki (a może z
> fizyki?) musiałem obliczyć pole koła. I, kurczę, zdałem sobie wówczas sprawę,
> że uzyskany wynik był tylko przybliżony, bo przecież liczba "pi" jest
> podawana w przybliżeniu. Czy to oznacza, że jeszcze nigdy żadnemu
> matematykowi nie udało się DOKŁADNIE obliczyć pola koła? Objętości kuli?
> Zawsze w przybliżeniu? To przerażająca konstatacja! A może nasz system
> liczbowy jest wadliwy; czy są jakieś systemy, w których ten pomiar jest
> dokładny? A gdy stwierdzamy, że pole koła wynosi 4 cm kwadratowe to co wtedy?
> Czy znamy dokładną długość promienia? Patrzę na kulę, widzę, że jest
> skończona i ograniczona (chyba żeby nie) i NIE WIEM jaka jest jej DOKŁADNA
> objętość?! Okropne!:)))

Nie ma sie czym przejmowac. Pewien Chinczyk poszedl na latwizne: rozpisal 3
piersze nieparzyste cyfry parami i podzielil je w polowie, dzielac II-ga polowe
przez I-sza otrzymal dobre pi.

Wygladalo to tak:
11 33 55

Czyli 355/113

No i zadowolil sie takim wynikiem.
Sprawdzian na koniec nauki w podstawówce
wlaś nie przyszlam do domu po testach. Uwazam ze byly calkiem trudne.
Najwięcej zadan bylo związanych z matematyka. Uważam ze tylko osoby ktore nie
denerwowaly się napisaly bardzo dobrze. Mi się zdarzylo zapomniec wzoru do
zadania 24. gdzie trzeba bylo obliczyc hektary. A to dlatego bo .. nerwy mnie
oszamotały ... Myślę ze kazdemu poszlo bardzo dobrze ..!!!
Moja corka miala taki:

„Wirtualna Szkoła-matematyka” /YDP Multimedia/
www2.ydp.com.pl/ydp/multimedia/1051,Matematyka.html
Całość materiału zgromadzonego w programie zawiera kilkaset zadań, z których
każde jest ciekawą animowaną historyjką. Bohaterami programu są zabawne stworki
zwane Liczakami, które zabierają dzieci w kosmiczną podróż. W trakcie tej
wędrówki po tajemniczych obszarach planety Liczaków uczestnicy poznają i
wykonują wiele działań matematycznych. Mocną stroną tego programu jest świetna
grafika i animacja komputerowa, która nie pozwala dziecku „oderwać się” od
rozpoczętej już kosmicznej podróży. Dokonując różnorodnych obliczeń
matematycznych uczeń zdobywa także wiele nowych wiadomości z dziedziny fizyki,
techniki i przyrody. Program obejmuje zakres nauczania matematyki w klasach 0-3.

Doprawdy, polecam. Dziecko sie swietnie przy nim bawi i uczy. Moja cora jest
teraz w I klasie gimnazjum, a mam wrazenie, ze dzieki wlasnie temu programowi
polubila matme, co ma do dzisiejszego dnia. Pomogl jej w nauce kojarzenia i
logicznego myslenia, jak tez zwyklego dodawania czy odejmowania.

Wiem tez, ze jest on polecany w nauce wyrownawczej matematyki.
P.S. Zapomnialem dodac, ze prowadzaca laboratorium z informatyki, ktora mnie
tak nieuprzejmie potraktowala jest wysokiej klasy programista - po prostu
zdolnosci pedagogicznych nie ma.

I zgadzam sie z opinia, ze informatyka nie powinna byc ograNICZONA DO kilku
najwazniejszych przedmiotow. To bzdura. Bo ilu studentow po takim kierunku
nadawaloby sie do kierowania duzym projektem informatycznym? Ilu z nich
potrafiloby zaplanowac kolejne etapy jego wykonywania uwzgledniajac stopien
skomplikowania stawianych zadan, ilu z nich potrafiloby napisac np. najprostszy
algorytm sztucznej inteligencji potwora w jakiejs grze nie znajac podstawowych
wlasnosci nieco bardziej skomplikowanych funkcji matematycznych, ktorych
obliczanie jest wspomagane w dzisiejszych czasach przez mikroporcesory
matematyczne?

Tego moze nie umiec jakis menadzer-informatyk po informatyce z zarzadzaniem,
ale nie czlowiek majacy zamiar babrac sie cale zycie w tym zawodzie.

Z drugiej strony nie spotkalem sie jeszcze z uczelnia, na ktorej nie znalazloby
sie "ot tak" wykladowcow czy tez prowadzacych zajecia znajdujacych dziwna
przyjemnosc w dawaniu do zrozumienia studentom, kto tu tak naprawde moze sie
pochwalic mysleniem i dorobkiem naukowym a kto jest kretynem.

Ta dziwna dwoistosc sytuacji i zachowan wsrod, zdawaloby sie ludzi, ktorzy
powinni ze soba wspolpracowac (jedni chca konkretnej wiedzy, inni ja posiadaja
i pracuja w koncu w tym zawodzie, by sie nia dzielic, czyz nie?) chyba nigdy
nie przestanie mnie zadziwiac na polskich uczelniach.

Greetz
Rybolek
Wszystkie propozycje odnoszą się do Politechniki Śląskiej:
- podręcznik do obliczeń pod redakcją Alfreda Śliwy - przydaje się na chemii
ogólnej i nieorganicznej. Dobry jest też skrypt Politechniki Wrocławskiej
"Obliczenia w chemii nieorganicznej".
- Wykłady z chemii ogólnej i nieorganicznej na Politechnice Śląskiej opierają
się na "Podstawach chemii nieorganicznej" Adama Bielańskiego.
-Co do matematyki, to wystarcza "Analiza matematyczna w zadaniach" Krysickiego i
Włodarskiego uzupełniona teorią z wykładów.
-Fizyka - zbiór zadań Kruczka plus podręczniki spółki Resnick/Halliday względnie
Orear.Dobry jest też "Podstawy fizyki dla kandydatów na wyższe uczelnie"
Kalestyńskiego,Widomskiego i Hermana.
Ja skonczylam czworke, ale to akurat nie ma nic do rzeczy. Natomiast zastanawiaja mnie Twoje argumenty - ze skoro ktos zdobywa 3 indeksy to po co mu biologia, ze uczy sie tego co mu sie naprawde przyda i co go fascynuje... Zawsze mi sie wydawalo, ze od zdobywania ukierunkowanej wiedzy sa studia, natomiast liceum - jak sama nazwa wskazuje ma dac nam wyksztalcenie OGOLNE. Oczywiscie, ze jednym z jego zadan jest przygotowanie na studia - po to sa profile, ale uwazam, ze niedopuszczalne jest, by np. wybitny historyk czy politolog nie mial bladego pojecia o biologii lub matematyk o literaturze. Sama skonczylam klase jezykowa, ale nikt nie odpuscil mi biologii, matematyki czy historii (chociaz wcale mnie nie interesowaly). Kosztowalo mnie to troche nerwow, bo nie bylismy traktowani ulgowo - do 2 klasy liceum kazdy musial znac material przeznaczony dla klasy ogolnej. Dopiero w 3 klasie, gdy zaczelismy wybierac fakultety zarysowal sie podzial. Po prostu wymagano od nas mniej niz od przyszlych maturzystow, co nie oznacza, nie obowiazywal nas normalny material. Kosztowalo mnie to sporo czasu, nerwow no i oczywiscie sie buntowalam, ale z perspektywy czasu sie ciesze - bo moge powiedziec o sobie, ze jestem czlowiekiem ogolnie wyksztalconym, ktory potrafi rozmawiac o historii, biologii, jezykach, chemii czy nawet o gazach bojowych ;-) a koniecznosc obliczenia czegos nieco bardziej skomplikowanego nie przyprawia mnie o bol zebow. Wiem wiele, moja wiedza jest wybiorcza (skleroza) i niekoniecznie usystematyzowana (lenistwo), ale wiem rzcezy, ktore w zyciu moga mi sie jeszcze przydac i nie zaluje, ze w sumie spedzilam mase czasu nad ksiazka do biologii czy zbiorem zadan z matematyki. A prawdziwa pasje rozwijam na studiach :)
wklejam z maila, fajne i a propos:

Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań egzaminacyjnych:

1962 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt
produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.

1972 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt
produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów, oblicz zysk drwala.

1982 : (nowy program matematyki) Drwal dokonał wymiany zbioru T tarcicy na zbiór
P pieniędzy. Moc zbioru P wyrażona w liczbach kardynalnych wyniosła 100, przy
czym każdy z jego elementów jest wart 1 dolara. Zaznacz w kwadratowej tabeli 100
punktów, aby przedstawić graficznie elementy zbioru P. Zbiór kosztów produkcji
zawiera 20 elementów mniej niż zbiór M.
Przedstaw zbiór K jako podzbiór M i odpowiedz na pytanie : jaka jest moc zbioru
Z zysku wyrażona w liczbach kardynalnych ?

1992 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna
wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.

2002 : Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie
niezorientowany drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie ?
W podgrupach postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się
leśne ptaszki i dzika zwierzyna.
Zadanie 32 najszybciej rozwiązane w Łodzi
Tylko, czy to jest sprawiedliwe. Odpowiem krótko - nie. Uczeń, który
odpowiadał na to pytanie miał po pierwsze mniej czasu (można nawet
proporcjonalnie obliczyć ile tego czasu miał mniej) na pozostałe pytania. A
teraz okaże się, że może w ogóle nie dostać sie do wymarzonej szkoły, bo
dostanie się ktoś kto ma "wirtualne" punkty od specjalistów z Wydziału
Edukacji, którzy widać takimi specjalistami nie są. Ale co się dziwić jak
matura z matematyki (patrz: logiczne myślenie) od jakiegoś czasu nie jest
obowiązkowa.
Masz oczywiście rację. Ale wszystko odbywa się na zasadzie jakichś układów
gdzieś na górze. Odpalasz komuś stanowiącemu tzw. prawo dolę i ten ktoś pozwala
Ci pobierać tzw. tantiemy, zamiast na ZAiKS nasłać policję. Lobby muzyczne jest
wyjątkowo silne.

Na dokładnie tej samej zasadzie matematycy powinni pobierać tantiemy za
używanie wymyślonych przez nich działań: Za każde dodawanie - złotówka, za
mnożenie - 2 złote, cena za obliczenie pochodnej - do wynegocjowania. Można
oczywiście powiedzieć, że funkcje i parabole istnieją nawet bez matematyków.
Tyle tylko, że piosenki też istnieją bez ich twórców - są w końcu tylko
drganiami powietrza. A czyjś wkład w wymyślenie logarytmu było o wiele większy
niż artysty w wywołanie drgań atmosfery.

Ja, jako fizyk, żądam opłaty za:
1. każde użycie prądu elektrycznego (niezależnie od opłaty dla elektrowni);
2. każde nabicie guza przez spadające jabłko;
3. każdą podróż, w której mierzona jest prędkość
a) policja niech płaci za radary - za użycie mikrofal i efektu Dopplera.
Fizyk jest nie mniejszym twórcą niż muzyk, a jest notorycznie okradany.
Amnestią chce powiększyć elektorat /ci ktorzy nie zdali + ich rodziny
+ "średni w rozumie" - łatwo obliczyć/.
Ja maturę z matematyki zdawalam dwa razy i nie dlatego, że nie zdałam za
pierwszym razem, ale "ktoś" się włamał do sejfu z pracami i wyciągnął 4 prace.
O świcie przyjechał wożny i kazał biec do szkoły. Porozsadzono nas po kątach i
pisaliśmy. Szczęście, że trafił na prace nienajgorszych uczniów, a i klasa była
o profilu mat.fiz. Zaraz potem z hukiem wyrzucono z dyrektorowania pana J. za
nieodpowiednie zabezpieczenie. Na jego miejsce przyszedł ktoś z awansu
społecznego, jako że był to rok 1949. Jeszcze do dzisiaj zdarzają mi się sny,
że mam rozwiązywać zadania a zapomniałam wziąć okulary. Koszmar.
/
abprall napisał:

> SUPER , moje gratulacje....
> tu do siebie należą zawsze jedna litera i jedna za nią stojąca liczba ; liczba
> zależy od tego ile jest koniecznych kresek do napisania litery .
> Dla M trzeba 4.

no juz nie musiales pisac, ze nie trzeba nawet umiec liczyc przy tym zadaniu!
moglo byc naprzyklad tak,ze trzeba jakies skomplikowanych obliczen matematycznych dokonac, a wynik tez moglby byc 4
zabawa w procenty nie dla matematyków
zadanie na %

kwota bazowa-2200.oo
obliczyć z kwoty bazowej
a)70%
b)130%

odp.
a)1540,oo
b)2860,oo

a teraz obliczyć stosunek b:a

odp.1,86

i takim to sposobem emeryt B dorabia do emeryta A przy aktualnie
obowiązujących przepisach

i teraz pytania

1.któremu emerytowi(renciście) bardziej potrzebna jest dodatkowa praca i
dlaczego?

2.który emeryt (rencista) jest niezbędny w gospodarce, przedsiębiorstwie lub
innych budżetowych zawodach oraz fundacjach i innych tego typu tworach-
potworach?

niebudżetówkę pomijam, bo w niej po 15 latach pracy zasady "wolnego rynku" są
już w większości zrealizowane i tam szukać dochodów zasilających budżet
raczej już nie ma możliwości
PS. Elektrotechnikę zdałem dzięki Metaxie, więc stąd moje braki ;) (zresztą całego zespołu)... Ale jeśli chodzi o prostą elektrykę, jakoś sobie radzę :)
Automatyki nawet nie wspomnę, bo pan profesor (wykłądał na Sorbonie, a śmierdział na kilometr :) - brudem śmierdział) za cel postawił sobie udowodnienie nam, że nie będziemy umieć automatyki :(
Na dynamice maszyn rozwiązywaliśmy zadanie z radzieckiego (jeszcze) zbioru zadań :) Na obrone mam przedmiot MES (ang. FEM - Final Elements Method) - tam się wyższa matematyka przydaje, ale i tak obliczenia robi komputer :)
W tym roku pozytywnie egzamin wstępny na sum na studia dzienne na wydziale
zarządzania AGH zdały 3 osoby z wszystkich zdajacych. Oto jest poziom.
Większość zdających ludzi robiła licencjant na Wyższej szkole Zarządzania i
Bankowośći W Krakowie (przy ul. Kijowskiej). Nie potrafią oni policzyć prostych
równań z dwoma niewiadomymi (która to klasa szkoły średniej?).
Teraz te osoby poszły na Magistra na wyżej wymienionej szkole przy ul. Kijowskiej.
Nagle odkryli w sobie talent geniusza np licząc, i za nasze podatki biorą
stypendia naukowe i socjalne. Chyba nie po to pracujemy, aby utrzmywać nieuków.
Proszę porównać poziom egzaminów wstępnych na uczelnie teraz i kilka lat do
tyłu. Na taki AGH trzeba było zdawać matematyke (nie żaden test a normalne
zadania), fizykę (pisemnie i ustnie) i język obcy. Ile osób teraz kończących
szkołę zdałoby ówczesne egzaminy.
Czy państwo też liczycie:
podatek od straty,
prawdopodobieństwo większe od 1,
a do obliczenia potęgi 3 stopnia z 2 potrzebny jest kalkulator.
oto kilka przykładów na co idą nasze podatki
EGZAMIN PRÓBNY (PODSTAWÓWKA) CHLEB
no to klapa. po pierwsze dziwne było pytanie kiedy siejemy i zbieramy zboże
czy tam jęczmień jary, nikt tylko jeden rolnik z klasy wiedział (a raczej syn
rolnika:P). po drugie zadanie 23. nie było tego tematu na matematyce <LOL>! no
nawet jakoś sobie "wymyśliłem" sposób na obliczenie ale niestety zły. ciekawie
by było gdyby tak było na głównym egzaminie wtedy to by była klapa.
Była sobie wysoka wieża.
Było trzech fachowców: matematyk, fizyk, inzynier i humanista.

Każdy z nich dostał zadanie: określ wysokość wieży. I każdy dostał te same
pomoce: dokładny barometr, linijkę o długości 10 cm oraz duuuużą szpulkę snurka.

MATEMATYK ustawił barometr pionowo, zmierzył linijką cień barometru, zmierzył
cień wieży (oba w południe, żeby cień wieży był jak najkrótszy), zmierzył
barometr i z twoerdzenia Talesa wyliczył wysokość wieży.

FIZYK użył tylko barometru - zmierzył ciśnienie na dole, potem zmierzył
ciśnienie na wieży, z różnicy ciśnień obliczył wysokość.

INŻYNIER powiązał na sznurku co 10 cm (z użyciem linijki), potem wszedł na
wieżę, na końcu sznurka przywiązał barometr jako obciążnik, spuścił go z wieży,
a potem policzył supełki na sznurku.

A HUMANISTA... poszedł do pobliskiej wioski, zebrał kilkanaście osób i
powiedział:
"Dobrzy ludzie, dam wam dobry barometr i szpulę świetnego sznurka, a do tego
dodam jeszcze linijkę dla dziecka do szkoły, tylko powiedzcie mi, jak wysoka
jest ta wieża."
matematyka POMOCY!!
obliczyc calke niewlasciwa od 1 do nieskonczonosci z pierwiastka z e
(do -x)dx

wyznaczyc promien zbieznosci szeregu potegowego suma (od n=1 do
nieskonczonosci) n(kwadrat)razy x(do n-tej)/(n+1)(kwadrat) razy 2(do
n-tej) i zbadac zbieznosć tego szeregu na krancach przedzialu
zbieznosci

Przy pomocy różniczki funckji obliczyć przyblizoną wartość wyrażenia
(5,1)(do 2 ) razy (2,9)(do 2) / 1+ (2,9)(do 2)

mam takie zadania i nie mam pojecia jak sie za nie zabrac.

pomocy. pomoze ktos. prosze.
zadania z matematyki
Kto podejmie sie tlumaczenia? Z gory dziekuje!:)

1. Z sześcianu odcięto czworościan w sposób przedstawiony na rysunku. Oblicz
objętość tego czworościanu.
2. Na rysunku przedstawiono siatkę ostrosłupa czworokątnego. Zmierz długości
odpowiednich odcinków i oblicz pole powierzchni podstawy i ścian bocznych
ostrosłupa.
grgkh napisał:

> Czy matematykę trzeba było kiedyś stwarzać?
Nie stwarzać, ale wymyśleć. Matematyka to działalność ludzka. Kiedyś ludzie nie
uprawiali matematyki, to i jej nie było.
> Czy jeśli Ty zdefiniujesz jakieś zadanie, algorytm, to, nie mając żadnego
apara
> tu liczącego, rezygnując z ostatecznego wyliczenia, masz ten wynik, czy go
nie
> masz? On, ten wynik, już istnieje, razem z początkową definicją. Tylko Ty go
ni
> e znasz, ale to już zupełnie inna sprawa.
Jeżeli nie obliczyłem tego zadania, to nie mam wyniku, więc ten wynik nie
istnieje. Tak samo też nie istnieje tłumaczenie tego postu na chiński.
>> Ciekawe, bo nie potrzebuje on żadnego miejsca, czasu - niczego, bo
matematyka j
> est ponad wszystkim, jest zawsze taka sama, jak takie same wewnątrz niej są
war
> tości liczby pi, czy zbiór liczb pierwszych, z których każda JEST (!!!)
niezale
> żnie od innych.
Matematyka nie jest zawsze taka sama. Geometria Łobaczewskiego jest inna od
Euklidesa.
Koncentruję sie bardziej:) ,podeszłam jeszcze raz do kalkulatora, zadając
prawidłowo skonstruowane pytanie w związku z datą urodzenia czyli uzyskanie
wyrocznie na całe życie . bez kropek pomiedzy gg.mm. wyszło :
G- Otchłań (Woda ) .
D- Pobudzenie (Piorun
brak linii zmiennej a jak napisano w metodzie Sliwy musi ona wystapic, gdy
wpisałam ggmm pojawił sie inny zapis:
G- Otchłań(Woda )
D- Biorczość (Ziemia)
i linia zmienna 3.

układ pierwszy pomimo ze nie zawierał linii zmiennej , po raz pierwszy pokazał
mi bardzo ważne wydarzenia w mim zyciu tak wyraźnie, tak dokładnie że nawet w
horoskopie nie było to łatwe do odczytania .
Drugi również pokazuje jakąś prawdę o mim życiu i powiązaniu owymi bardzo
ważnymi wydarzeniami .
O ile tradycyjna metoda obliczanie heksagramów przy pomocy małej książeczki i
kartki i ołówka nie jest mi obca ,jakoś idzie , to wylicznie do metody SLiwy
zwala mnie z nóg , wiec czekam z niecierpliwością na udoskonalony kalkulator
(no może to lenistwo matematyczne zbyt wielkie :)Pozdrawiam powoli
koncentrująca się Z.1
PS . ponoc mam w horokospie zdolności matematyczne a całe życie trója na
szynach lub gorzej ! , mam znajomą- nauczyciel akademicki przedmiotu
matematyka stosowana , gdy przychodzi do banalnego liczenia zawsze to
komentuje " ja nie umiem liczyc ...:)
Niestety, na studia dostaje się coraz więcej ludzi, którzy nie powinni zdać
matury, co ja piszę, nawet testu gimnazjalnego! Nie potrafią wykonać prostych
obliczeń bez pomocy kalkulatora. Podaję kilka przykładowych zadań: 1/4 x 3/4
=? , 4/16 + 8/16= ?, 10000 / 0,2 = ? , 0,1 = ? % , 150 - 51,47= ?, itp.
Popełniają żenujące błędy ortograficzne. Nie radzą sobie z zadaniami z
matematyki, biologii, chemii, które rozwiązuje moja córka z II klasy gimnazjum.
Nie uczą/ nie chcą uczyć się na błędach. W tym roku kilkunastu 'delikwentom'
(czy to już jest chamskie określenie?) dałem trzykrotnie te same zadania i
trzykrotnie nie potrafili ich rozwiązać! Na zaliczenie lub egzamin poprawkowy
przychodzą po przeglądnieciu kilku/kilkunastu kartek własnych lub cudzych
notatek. Nic dziwnego, że niektórym zaliczającym puszczają nerwy (ja też do
nich należę). Według moich szacunków, w zależności od kierunku/specjalności
studiów, na roku jest od 10 do 90% takich 'studentów'. Na prywatnych uczelniach
motywują ich do nauki dodatkowe opłaty za zaliczenie poprawkowe, na
państwowowych uczzelniach nie sposób przymusić ich do nauki, jesli dziekan
jest 'zbyt ludzki' dla studentów. Wielu polityków z dumą podaje fakt, ilu
obecnie mamy w Polsce studentów. Ale niestety, studentami są oni tylko 'z
nazwy'.
ogromna prośba o pomoc w zadaniu
moja siostra ma do addania pracę kontrolną z matematyki niestety nie może
poradzić sobie z trzema zadaniami. jeżeli znalazłaby się osoba która ma chęć
rozwiązać te zadania to będę bardzo wdzięczna (prosze na gazetowy)
1. pomiędzy liczby 64 i 8 wstaw pięć liczb tak, aby razem tworzyły one siedem
kolejnych wyrazów ciągu geometrycznego.
2. rozwiąż nierówność
x x-3 teraz może opiszę: w nawiasie dwie trzecie do potęgi x
(_2_)+(_2_) < _35_ plus w nawiasie dwie trzecie do potęgi x-3 jest wię
( 3 ) ( 3 ) 27 ksze równe od trzydzieści pięć dwudziestych siódmych
3. oblicz średnią arytmetyczną i odchylenie standardowe zestawu danych:
a. 4,3,12,15,18,21,9,6,
b. 54,12,32,78,23,17.

mam nadzieję że ktoś to zrozumie. jeszcze raz dzięki.
zadanka z analizy matematycznej-pomóżcie plisss
Tak więc mam do zrobienia te zadania. Jakby ktoś mial jakies pomysly,
sugestie to niech pisze. Bede bardzo wdzieczna.

1. Obliczyć górną i dolną granicę ciągu (an), gdzie an=(1+sin(n*pi/5)/n)^
(n+n^1/2).

2. Obliczyć granicę lim((ln2+ln3+….+lnn)/n*lnn).

3. Przypuśćmy, że ciąg liczb rzeczywistych xn jest podaddytywny (tzn.
xm+n<=xm+xn (m, n naturalne)). Wykazać, że lim(xn/n)=inf(xn/n) n naturalne
różne os zera.

Oczywiście lim znaczy limes przy n dążącym do nieskończoności.
oficjalna informacja ze strony cke
Wszyscy straszą że nie można kalkulatorów z funkcjami trygonometrycznymi! a
MOŻNA tylko nie wystarczą wyniki trzeba wszystkie obliczenia zapisywać

Wyjaśnienie Dyrektora CKE dotyczące kalkulatorów, których można używać w
czasie egzaminu maturalnego
22.04.2005, 15:50

Zgodnie z komunikatem o materiałach i przyborach pomocniczych podczas
egzaminu maturalnego z matematyki, chemii, fizyki i astronomii i informatyki
zdający może korzystać z kalkulatora prostego, tzn. takiego, który nie rysuje
wykresów, nie rozwiązuje równań oraz nie oblicza parametrów danych
statystycznych. Z kalkulatora należy korzystać tylko w zakresie podstawowych
działań tzn. dodawania, odejmowania, dzielenia, mnożenia, ew. obliczania
pierwiastków kwadratowych z liczb.
Jeżeli w zadaniu matematycznym będzie trzeba podać wartości funkcji
trygonometrycznych – należy korzystać z zestawu wzorów, który każdy zdający
będzie miał na swoim stoliku.
W zadaniach z chemii oraz fizyki i astronomii, jeżeli wystąpią logarytmy lub
funkcje trygonometryczne – należy pozostawić je w końcowym obliczeniu wyniku.
Wyniki w takiej formie przewidziane będą w modelach odpowiedzi.
Syn w środę zdaje starą maturę z matematyki.Zadania z nowej matury (I arkusz)
wykonał w ciągu 75 minut.Nie obliczył jedynie wariancji i odchylenia
standardowego -mówi,że tego nie miał w czasie nauki.Gdyby na starej maturze
były zadania tak łatwe,to nie ma się co stresować twierdzi.
Hmmm.... może najpierw się zastanowisz, nad pewną różnicą: chodziłaś do liceum
przez 4 lata i przez 4 lata robiłas zadania przygotowujące do matury. My
mieliśmy na to niespełna 2,5 roku.... więc chyba różnica jest widoczna gołym
okiem. Poza tym życze Ci powodzenia w pisaniu 19 zadan przez 4,5 godziny
(niezależnie na jakim poziomie one są) jest to "troche" nieludzkie (stara
matura trwała podną ilość godzin, ale zadan był 5 razy mniej!!!).... do tego
trzeba zapisac caly tok rozumowania ze wszystkimi obliczeniami bo inaczej mozna
stracic punkt na jakims głupim błędzie... nawet jeśli znało sie rozwiązanie
zadania:] Skoro skończyłas Batorego to prawdopodobnie poszłas na studia o
kierunku ścisłym i z matematyką w jakimś tam stopniu masz od czynienia
nadal.... więc teraz mogą Ci się te zadania wydawac łatwe... ale nie wiem czy
jako maturzystka byś tak mówiła:] Zapewniam Cię, że częśc rozszerzona wcale nie
byla łatwa.... no chyba że bez żadnego zastanawiania od ręki umiesz (po 2
letnim w zasadzie liceum) zrobić 10 zadań w 2 godziny:] życze powodzenia... i
zastanów się wcześniej zanim coś napiszesz....!
Popieram!!!! Przez ten brak czasu, nie dałam rady sprawdzic nawet obliczeń,
przez co porobiłam tyle błedów, że aż sama się dziwie. Uważam że podstawa była
do zrobienia, ale trzeba było mieć czas chociaż na zastanowienie się. Matematycy
sa przyzwyczajeni do robienia mechanicznie jakis zadań, lecz na maturze zadania
były glównie tekstowe i trzeba było sie zastanowic o co im tak naprawde chodzi i
czy ja dobrze rozumuje, a jaby nam dali trudne obliczenia, skomplikowane
funkcje, to byśmy je obliczyli mechanicznie, bo do tego sie przygotowywaliśmy a
nie do liczenia kurtek czy spadku. Ja rozumiem musimy mieć życiową wiedze, ale
to nie mial być polski czy historia tylko matematyka...obliczenia a nie
zgadywanki. Jesteśmy ścisłowcami a nie humanistami. Rozszerzoną zawaliłam
osobiści bo myślałam o błędach jakie zrobilam na podstawie. Moim zdaniem
podstawa była w miarę do zrobienia ale rozszerzenie które wpływa na nasze punkty
na studia była za trudna, ja z moim wynikiem moge zapomniec o studiach. co o tym
myślicie??
Witam,

chyba nie najlepiej przedstawilem swoje intencje. Nie zamierzam nikogo wyzywac
od idiotow, ani osmieszac. Chce zrozumiec w czym lezy problem, bo lubie
matematyke i mam troche wspolnego z jej nauczaniem, chociaz nie w szkole.
Czy trudnosc lezy wiec w zrozumieniu tresci polecen (w takim razie winni sa
polonisci)? Czy w szkole nie robi sie juz zadan z trescia? Szczerze mowiac nie
bardzo moge sobie wyobrazic co w takim razie robi sie podczas lekcji
matematyki. Problem, czy uczyc matematyki czystej, czy stosowanej jest sam w
sobie ciekawy. Ja jestem za, chociaz przyznaje, ze czesto odbywa sie to na
sile. Uwazam, ze kazdy maturzysta powinien zrozumiec tresc zadania niezaleznie
od tego, czy ma obliczyc pole serwetki, laki, mieszkania, czy wielokata. Mam
przy tym wrazenie, ze taka umiejetnosc powinna byc przyswojona w podstawowce
(to nie jest zlosliwosc, tak uwazam).
Na tym forum wychodzi straszna prawda reformie (jezeli obserwujemy rzeczywiscie
reprezentacyjna probe). Zadania byly dosc latwe, ale jezeli rzeczywiscie szkoly
nie przygotowuja nawet do tak prostych zadan, to mamy powazny problem.

Pozdrawiam
Marcin
prościutkie
Ja nie wiem jak wy mozecie mowic ze to trudne bylo. Ja dzisiaj w domu nad ta
wasza "podstawa" 10 min siedzialem, a nad rozszerzonym 15. Wszystkie wyniki
sie zgadzaja. Na starej maturze gdzie trzeba bylo walczyc o smierc i zycie
oraz wymyslac wlasne wzory matematyczne wszyscy byscie polegli. Pamietam ze
ludzie umierali na tej maturze. A tu - po prostu bajka. A wogole to sie z
siusiakiem na glowy pozamienialem a w tylku nosze kalkulator, ktory
przekazuje impulsy do mozgu abym zawsze wszystko poprawnie obliczyl
(oczywiscie na starej maturze nie mialem takiej mozliwosci). Sprawdzali czy
nie ma w tylku kalkulatora. A u was - normalnie dozwolony kalkulator na
lawce. Ja nie wiem...dno jakies straszne....Jak mozna bylo nie wiedziec np.
zadania z serwetka. My przed stara matura wycinalismy takie serwetki i na oko
wiedzielismy ze wzorow Parkinsona ile to jest procent, a jak zadania ze
spadkiem obliczalismy to specjalnie zamordowali babcie kolegi zeby zobacycz
jaki spadek bedzie, ale i tak wiedzielismy od razu. Jak ktos z was pojdzie na
studia to nie dacie rady i sie powiesicie jak polowa studentow. Trzeba bylo
myslec non stop o matematyce i zamiast jesc, odzywac sie trzeba bylo liczyc i
liczyc. Po prostu jestescie ciency i tyle! :-)

Pozdro dla wszystkich "starych" madrali z odchyleniem niestandardowym!
ja policzylem pole trojkata ^_^...
widzialem ze tam nie bedzie trojkat, bo proporcje bokow bylyby inne, ale nie
mialem czasu sie tym bawic...

ogolnie to jakby bylo z godzine wiecej czasu to mialbym z 80% zamiast 40%...

a jak jesli ktos sie ciachna w obliczeniach?
np delta wyszla troche inna, wiec przedzial m z ostatniego rozszerzonego tez
troche dziwny wyszedl...

i pochodna tez jakas nie taka...

hehe... cala technike do rozwiazania tego zadania znalem... lacznie z wszelaka
interpretacja wynikow (ze nie nalezy do dziedziny, wtedy na krance
przedzialow)... fajne zadanie, tylko ja NIE JESTEM MATEMATYKIEM ^_^ - trzeba mi
czasu zeby cos takiego ugryzc... a swoja droga to jest o tyle fajniejsze, ze tam
nie wychodzila nawet funkcja ciagla...

szanowny panie egzaminatorze! co z takimi bledami? moze mnie pan troche pocieszy...
Pomoże mi ktoś w 3 zadaniach z matematyki..?
To nie jest moj przedmiot, nie jestem umyslem scislym i mam straszny problem.
Czesc zadan jako tako rozwiaalam i zostalo mi jeszcze kilka - nie wiem nawet
jak sie za to zabrac i nie mam nikogo kto moglby mi pomoc...
Oto one:

Zad. 1
Jakie jest prawdopodobienstwo, ze przypadkowo wzieta liczba naturalna jest
podzielna przez:

a) 5

b) 3 lub 2

Zbior do 50 liczb.

Zad. 2

Dokonano pomiaru średnicy kuli:

14,6 cm ; 14,60 ; 14,600

Oblicz objetosc dla tych srednic, granice dolne i gorne, oszacuj blad
przyblizenia.

A teraz najlepsze...

Zad. 3
Wyniki pomiaru uda mszycy pogrupowac i przedstawic w postaci histogramu
(wykres, ktory da obraz zmiennosci):

380
360
430
350
430
380
430
390
430
330
390
430
380
470
360
380
360
450
440
410
440
410
360
420
390

Bede wdzieczna za kazda pomoc.
Nie znam nazwy tych działań,prosze ich nazewnictwo
Przeparaszam za banalne pytania. Temat nazwałem jak najlepiej tylko w moim
przypadku się da.
Potrzebuję nauczyć się paru działań matematycznych z zakresu wielomianów,
równań wielomianowych.
Niestety nie znam ich nazewnictwa i tym samym sam nie wiem czego się uczyć.

Dostałem pewne wyrażenie pokroju "x (tutaj jedno działanie) * (drugie)" i
chyba jeśli się nie mylę to wszystko na końcu kończyło się "=0"
nie rozwiązałem zadania, a na końcu dowiedziałem się że po prostu wszystko
należało przyrównać do zera, w jaki sposób nie mam zielonego pojęcia.
Pod tym zadaniem należało napisać jakieś wyrażenie równa się zero i drugie tak
samo. Po prostu przepisać odpowiednie wyrazy z zadania i zakończyć to "=0"

Drugie zadanie
4x do potęgi 3 pomnożyć przez 4x do potęgi 2
należało te równanie jakoś rozpisać sposobem x = ....

Przepraszam raz jeszcze za mój kłopot. Czy to jest "przedstawianie wyrażenia w
postaci jednomianów", a może "obliczanie wartości wielomianów"?
Dzięki za proste wytłumaczenie. Wlasnie najgorsze jest to, ze nie mam zielonego
pojecia na dane tematy matematyczne. Musze jedynie zaliczyc trzy proste rzeczy.
Dwoch z nich to wlasciwie nie znam nawet pod wzgledem ich nazewnictwa. Tak bywa
gdy czlowiek w stresie jest pewien ze cos zapamieta i pamiec zawiedzie. Te
zadania maja podobno cos wspolnego z tematami "wielomiany, rownania
wielomianowe", a dzialania z konkretnymi "przeksztalcanie wielomianow do
najprostszej postaci" lub "przedstawianie wyrazen w najprostszej postaci" a moze
"obliczanie wartosci wielomianow". Te moje dwa podane przyklady to jedyne co
zapamietalem i jest mozliwe do przekazania przeze mnie. Czy te zadania maja cos
wspolnego z pojeciamy wypisanymi powyzej, identyfikuja sie z nimi? Wiedzac ze
np. zadanie 2 to pojecie "xxx" moglbym konkretniej wiedziec czego sie sprobowac
nauczyc, o ile oczywiscie moje marne wytlumaczenie komukolwiek pomoze pomoc mi
;)W sprawie zad 1 wiem ze wyrazenia bedace w nawiasie nalezy wypisywac i kazde
przyrownywac "=0", ot cala filozofia... nie mam pojecia jak konkretnie nazywa
sie ta czynnosc...

zad 2. Tak, same potegi, bez ujmowania w nawias. Po prawej stronie nic. Same
wyrazenie 4x^3 * 4x^2 ... mialem to jakos uproscic, czy skrocic... sam nie wiem.
Z powodu bezradnosci wypisuje moje spostrzezenia, te wyrazenia i probuje
wszelkimi sposobami.

Dziekuje za pomoc, cierpliwosc
Raczej ty bo z obliczeń ellipsis wynika że dobrze rozwiązane zostało to zadanie
a nie te bzdury coś ty napisał/a przedtem :-P Jak masz tak pomagać innym jak
zaprezentowałeś to w moim przypadku to lepiej wogóle nie pomagaj ! i będzie
wszystko OK i wszystkim żyło się lepiej :-P

Ellipsis umie matematyke i zna sie na rzeczy :-P

Pozdrowienia all,
NTFS
Ciągi liczbowe
1)Między liczby 2 i 12 wstaw dwie liczby tak, aby trzy pierwsze tworzyły ciąg
geometryczny, a trzy ostatnie ciąg arytmetyczny.
2)Koszt wykopania studni oblicza się następująco: za wykopanie pierwszego
metra p złotych, za każdy następny do głębokości 5m 1,5 raza więcej niż za
poprzedni, a następnie za każdy następny metr 2 razy więcej niż za poprzedni.
Oblicz koszt wykopania studni o głębokości 10m.
3)Uczeń przygotowujący się do matury z matematyki rozwiązał w ciągu tygodnia
tylko 3 zadania. Zaplanował jednak, że w każdym następnym tygodniu rozwiąże o
2 razy więcej niż w poprzednim. Po ilu tygodniach liczba wszystkich
rozwiązanych zadań przekroczy 1000?

Z góry dzięki :)
materiał diagnostyczny z matematyki 2009
Mam pytanie...ma ktos moze obliczenia do zadan otwartych z matury
probnej 2009 z matematyki. Mam odpowiedzi ale chodzi mi o
obliczenia. Moze robiliscie to potem na lekcji. Prosze niech mi ktos
pomoze:( chodzi mi o zadania 25- 33 a to stronka
bi.gazeta.pl/im/0/6143/m6143330.pdf
pomozcie:(
Zadania z matematyki
Proszę o pomoc w paru zadaniach.
1.
Bilet ze zniżką 49% kosztuje 102 złote. Ile kosztuje ten sam bilet ze zniżką 51%?
2.
W trójkącie równobocznym wysokość jest o 6 cm krótsza od boku. Oblicz długośc boku trójkąta, a wynik podaj z dokładnością do 0,1 cm.
3.
Rozwiąż równanie 3x^2+x^2=6x+2
Wsród rozwiązań równania wskaż wszystkie liczby niewymierne, jeśli takie istnieją.

z góry dziekuję bardzo
Za co dostaje się punkty ?
Witam !
W środę mam rozszerzoną maturę z matematyki i muszę powiedzieć, że
przygotowania idą bardzo ciężko...
Interesuje mnie za co się dokładnie dostaje dodatkowe punkty. Czy jest gdzieś
"klucz" odpowiedzi do dotychczasowych zadań, które pojawiły się w internecie ?
Nie chodzi mi o same rozwiązania, ale konkretnie o to, za które
zdanie/obliczenie dostaje się punkt...

Pozdrawiam :)
Czy jesteś dobry z matematyki??
zrobiłem pewne zadanko... jestem ciekawy kto obliczy...

adres: www.dzone.yoyo.pl/zadanie/

jak narazie nikt go nie zrobił z internautów, a odpowiedź jest i nie jest trudna ;)
mózgi matematyczne PROSZE o pomoc
mam zrobic takie zadanie jak ktos by mi je rozwiazał bede bardzo wdzieczna
Zad 1
W dużą kulę wpisano 3 małe kule o jednakowych promieniach w taki sposób ze
każda z kul jest styczna do 3 pozostałych. Oblicz skale podobieństwa małej
kuli do dużej.
podaje moj nr gg 8244833 :)))
znowu potrzebna pomoc
wiem że nie jestem pierwsza, która na tym forum prosi o pomoc a patrząc na
historię pytań i odpowiedzi mam nadzieję ,że i mi ktoś pomoże.Otóż z 15 zadań
te dwa nijak nie chcą mi wyjść jeśli ktoś wie jak się za nie zabrać będę
wdzięczna:
1. Miejscem zerowym funkcji liniowej jest liczba -1/2.Podaj wzór tej
funkcji.Narysuj jej wykres
2. W ostrosłupie prawidłowym trójkątnym ściana boczna tworzy z płaszczyzną
podstawy kąt L=60. Promień okręgu wpisanego w podstawę tego ostrosłupa wynosi
6 cm.Oblicz pole powierzchni bocznej tego ostrosłupa

Jak ja zazdroszczę ludziom, którzy matematykę mają już za sobą!!!!
Matematyka - rozwiązywanie zadań 24h ONLINE GG
Matematyka - rozwiązywanie zadań korepetycje egzaminy przygotowywanie olimpiady ON-LINE 24H GG 4291102 pełen zakres

Potrzebujesz szybkie rozwiązanie zadania z matematyki ? Pracy domowej ? musisz rozwiązać dużą ilość zadań ?
Nie masz czasu na żmudne obliczenia ?
Teraz to nie problem !
Wykonam wszystko za Ciebie !

Gwarantuje szybkosc i solidnosc !

Zakres - szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum, studia

Prowadzę również korepetycje na każdym poziomie, dojeżdżam.

Zapraszam !

kamd-2007@o2.pl
(na maile odpowiadam do 2 godzin, ale zwykle jest to kilka minut)

GG 4291102 (dostępny)
Serdecznie prosze o pomoc .....:*
Witam:) zwiazku z tym ze jestem kiepska z matematyki a zdaje w tym roku
maturke i zalezy mi na dobrych ocenkach bardzo prosze o pomoc w nastepujacych
zadaniach , mam nadzieje ze bedzie to dla was pryszcz , dla mnie to jest
mordęga siedze mysle i niczego wymyslec nie moge:( OTO ZADANKA
1 Oblicz wartosci pozostalych f.trygonometrycznych kata alfa wiedzac ze
CTG alfa = 5/2 Alfa( II ; 3/2II)

2 Wykaz ze rownosc jest tozsamoscia i podaj odpowiednie zalozenia :
1-tg do potegi 2 alfa / 1+tg do potegi 2 alfa =1-2 sin do potegi 2 alfa.

3 Boki trojkata maja dlugosci 2,5,6 .Oblicz wartoscia sinusow katów
wewnetrznych tego trojkata

4 Naszkicuj w przedziale < - 360 stopni , 360 stopni ) wykres funkcji Y =
-cos2alfa
a) Odczytaj wlasnosci
b) DLa jakich katow alfa funkcja przyjmuje wartosc rowna
Zadanko z matury
Mam takie wątpliwości co do ostatniego zadania z dzisiejszej matury z
matematyki. Moim zdaniem bok AD moze mieć dwie długości. Jedną jest oczywiście
4,2.
Ale może być również przypadek, że punkt D możemy sobie obrać w miejscu punktu
B. Oba odcinki CD jak i CB będa miały taką samą długość jak wynika z treści
zadania. Punkt D bedzie znajdował się na odcinku AB, więc wszystko ok. Wtedy
bok AD miał bedzie 15cm.
Ja obliczyłem dwie długości, mogłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego druga
odpowiedź jest niepoprawna? Z góry dzięki za pomoc.
> Nie wiem co autor pytania miał na myśli, dla mnie idiotyzmenm jest tego typu
> spawdzanie wiedzy matematycznej, bo matematyka to zadania i rozwiązywanie
ich,
> a nie definicje.

niestety nawet nie wiesz jak się mylisz.
Matematyka to teoria, piękna teoria która służy obliczeniu czegoś.
Nie wiem czy jesteś maturzystą, licealistą czy studentem, ale pójdź na studia
matematyczne, to się przekonasz ze matematyka to nie zadania i ich rozwiązywanie
Ciekaw jestem...
Moim zdaniem, student kierunku Matematyka powinien:
a) wiedzieć, że w tego typu zadaniach _można_ usunąć niewymierności z mianownika,
b) wiedzieć, że baza rozszerzenia Q[V(q_1),...,V(q_n)] nad ciałem Q jest
zawarta w zbiorze {1, V(q_1), ..., V(q_n), V(q_1q_2), ..., V(q_1...q_n)},
c) znać bazę rozszerzenia Q[V[n](q)] (rozszerzenie o pierwiastek stopnia n z
ustalonego q) nad ciałem Q,
d) umieć usunąć niewymierności z mianownika w _prostych_ przypadkach,
e) umieć zastosować dowolnie wybrany program do obliczeń symbolicznych (Maple,
Mathematica, Maxima (bezpłatna!), Derive, MathCad) do wyznaczenia odpowiednich
współczynników.
Ciekaw jestem, na której uczelni wymaga się od studentów wykonywania tak
koszmarnych, nic - moim zdaniem - niedających przekształceń... Chyba, że celem
jest sprawdzenie umiejętności mnożenia i dodawania liczb całkowitych?
W takim razie jesteście usprawiedliwieni. Dla przyjemności można sobie na
papierze wyliczać chociażby 200-tną cyfrę dziesiętnego rozwinięcia liczby pi...
Pojęcie bazy przestrzeni liniowej występuje w algebrze liniowej i nie jest zbyt
trudne, występuje często nawet w wykładach dla nie-matematyków. Natomiast
pojęcie rozszerzenia ciała jest bardzo specyficzne, jest omawiane jedynie na
wykładzie z teorii ciał/teorii Galois na kierunku Matematyka, a i to często nie
na wszystkich specjalnościach. Podane przez Ciebie zadanie zasugerowało mi, że
jesteś ofiarą gnębienia przez jakiegoś szalonego ćwiczeniowca, który każe ,,na
piechotę" dowodzić, że przestrzeń liniowa Q(V2,V3,V5,V7,V1) jest ciałem...
Wymienione przeze mnie programy ułatwiają pracę. Możesz np. kazać programowi
wykonać mnożenie
(V2 + V3 + V5 + V7 + V11)*(V2 + V3 + V5 - V7 - V11)
i otrzymać _dokładny_ wynik:
-8 + 2 V2 V3 + 2 V2 V5 + 2 V3 V5 - 2 V7 V11,
w którym występują pierwiastki. Możesz także np. kazać obliczyć całkę (także
nieoznaczoną) - np. całka z V(a-x^2) (szukana w innym wątku) to
x V(a-x^2) /2 + a arc tg (x/V(a-x^2)) /2
(nie wiem, dlaczego program umieścił ,,a arc tg (x/V(a-x^2))" zamiast ,,a arc
sin (x/V(a))"...), pochodną itd. Może warto, abyś poznał taki program - w
obliczeniach na papierze bardzo łatwo o pomyłkę...
Kilka zadań
Witam. Mam kilka zadań do rozwiązanie, nie które udało mi się rozwiązać lecz
te co przedstawię nie. Będę wdzięczny za rozwiązanie nawet jednego zadania lub
chociaż pomoc (wskazówki) w jego rozwiązaniu.

Z1
Pewna szkoła dla upamiętnienia 300 rocznicy urodzin wybitnego matematyka
postanowiła zorganizować maraton matematyczny polegający na rozwiązaniu 300 zadań.
a) Ilu co najmniej uczniów powinno uczestniczyć w maratonie, jeżeli każde ma
rozwiązać inny dwuosobowy zespół?
b) Oblicz czas trwania maratonu dla liczby uczestników wyznaczonej w
podpunkcie a), przyjmując, że czas rozwiązania jednego zadania wynosi 10 minut.

Z2
Iloczyn liczby x i y jest równy sumie tych liczb. Zaznacz w układzie
współrzędnych zbiór punktów (x, y) spełniających ten warunek.

Z3
Liczby (4-x)do kwadratu i (4+x)do kwadratu są pierwszym i trzecim wyrazem
zarówno ciągu arytmetycznego, jak i ciągu geometrycznego. Oblicz sumę drugich
wyrazów tych ciągów.

Z4
Trójkąt ABC (A(-1;1), B(5;3), C(1;4)). Napisz równanie prostej zawierającej
wysokość trójkąta poprowadzoną z wierzchołka B.

Z5
Dany jest ostrosłup, którego podstawą jest kwadrat o boku a. Jedna ze ścian
bocznych jest prostopadła do podstawy i wszystkie jej krawędzie mają długość a.
a) Narysuj siatkę tego ostrosłupa i wyznacz długości pozostałych krawędzi.
b) Oblicz kąt nachylenia krawędzi bocznych ostrosłupa do płaszczyzny postawy.
Chyba niezbyt fortunnie wybrałeś forum. To jest forum: Matura, Matematyka.
Tak najprościej"
Dajmy na to, ze masz fabrykę puszek do konserw. Chcesz tak dobrać wymiary
puszki, aby przy największej objętości zużyć jak najmniej blachy (najmniejsze
pole powierzchni całkowitej). W tych wyliczeniach wykorzystujesz pochodną.
Podobnie w innych zadaniach optymalizacyjnych (maksymalny zysk przy min.
nakładach itp)
Całkę oznaczoną możesz wykorzystać do obliczenia długości krzywej, pola
powierzchni ograniczonej taką krzywą, objętości bryły powstałej w wyniku obrotu
takiej krzywej.
Oczywiście rachunek różniczkowy i całkowy ma ogromne zastosowanie w fizyce,
itd. itd.
Mam znów kłopot z kilkoma zadaniami, znów prosze o pomoc i z gory dziekuje !

1) Określ liczbe rozwiazan rownania |x^2-2x-3|=a w zaleznosci od parametru a.

2) Dla jakich wartosci parametru a zbior rozwiazan nierownosci x^2-3x+2<0 jest
zawarty w zbiorze rozwiazan nierownosci ax^2-(3a+1)x+3>0

Zbior rozwiazan nierownosci 1 obliczylem, nie wiem tylko jak to uwarunkowac potem.

3)Wyznacz wszystkie całkowite wartosci parametru k, dla których iloczyn dwóch
różnych miejsc zerowych funkcji f(x)= (k-2)x^2-(k+1)x-k jest liczba calkowita.

tutaj nie mam zielonego pojęcia jak takie zadanie zrobić ;/

4) Dla jakich wartosci parametru a rownanie |x-1|=a^2-4a-1 ma dwa dodatnie
pierwiastki

z gory dzieki za pomoc. Coraz bardziej obawiam sie o ta moja mature z matematyki
;/
Kalkulator na WOS?
Byc moze to i dziwne pytanie, nigdzie nie wspomina sie o jakichkolwiek
pomocach na egzamin z WOSu, ale biorac pod uwage ze ostatnio na probnej w
pytaniach proszono o dosyc klopotliwe obliczenia na duzych liczbach chyba
mozna bedzie wziac kalkulator? stracilam wtedy troche czasu na obliczanie na
marginesach, poza tym zawsze to nerwy i wtedy latwo o jakis, chciazby drobny
blad. Skoro pozwalaja korzystac z kalkulatorow na matematyce dlaczego nam nie
ulatwic troche sprawy? przeciez my nie musimy posiadac sprawnosci szybkiego
liczenia itp. Kto powiedzial ze ci na matmie beda uzywac kalkulatora tylko do
trudnych obliczen, jak juz jest to sie korzysta dowoli. Boje sie ze jesli
znow wystapia takie zadania i takie liczby moge sobie nie poradzic...
pozdrawiam.

Wyjaśnienie Dyrektora CKE dotyczące kalkulatorów, których można używać w czasie
egzaminu maturalnego Drukuj E-mail
22.04.2005, 15:50
Zgodnie z komunikatem o materiałach i przyborach pomocniczych podczas egzaminu
maturalnego z matematyki, chemii, fizyki i astronomii i informatyki zdający może
korzystać z kalkulatora prostego, tzn. takiego, który nie rysuje wykresów, nie
rozwiązuje równań oraz nie oblicza parametrów danych statystycznych. Z
kalkulatora należy korzystać tylko w zakresie podstawowych działań tzn.
dodawania, odejmowania, dzielenia, mnożenia, ew. obliczania pierwiastków
kwadratowych z liczb.
Jeżeli w zadaniu matematycznym będzie trzeba podać wartości funkcji
trygonometrycznych – należy korzystać z zestawu wzorów, który każdy zdający
będzie miał na swoim stoliku.
W zadaniach z chemii oraz fizyki i astronomii, jeżeli wystąpią logarytmy lub
funkcje trygonometryczne – należy pozostawić je w końcowym obliczeniu wyniku.
Wyniki w takiej formie przewidziane będą w modelach odpowiedzi.
CKE o kalkulatorach
Wyjaśnienie Dyrektora CKE dotyczące kalkulatorów, których można używać w
czasie egzaminu maturalnego
22.04.2005, 15:50
Zgodnie z komunikatem o materiałach i przyborach pomocniczych podczas egzaminu
maturalnego z matematyki, chemii, fizyki i astronomii i informatyki zdający
może korzystać z kalkulatora prostego, tzn. takiego, który nie rysuje
wykresów, nie rozwiązuje równań oraz nie oblicza parametrów danych
statystycznych. Z kalkulatora należy korzystać tylko w zakresie podstawowych
działań tzn. dodawania, odejmowania, dzielenia, mnożenia, ew. obliczania
pierwiastków kwadratowych z liczb.
Jeżeli w zadaniu matematycznym będzie trzeba podać wartości funkcji
trygonometrycznych – należy korzystać z zestawu wzorów, który każdy zdający
będzie miał na swoim stoliku.
W zadaniach z chemii oraz fizyki i astronomii, jeżeli wystąpią logarytmy lub
funkcje trygonometryczne – należy pozostawić je w końcowym obliczeniu wyniku.
Wyniki w takiej formie przewidziane będą w modelach odpowiedzi.
szanowni, zgryźliwi Państwo, zdaję maturę w tym roku i zapewniam, że umiem dodawać, odejmować, mnożyć, a nawet podzielić BEZ użycia kalkulatora, jednak zadania maturalne wymagają od nas również wielu innych umiejętności;
szczerze mówiąc, wątpię, czy jest tak łatwo obliczyć logarytm dziesiętny z
0,345 bez pomocy tablic lub kąt na podstawie danych funkcji trygonometrycznych; niestety, podstawowy program z matematyki nie wspomina nawet o logarytmach, które są wymagane na egzaminie z chemii; jako że tablice matematyczne na chemii i fizyce nie są dozwolonymi pomocami, klasy o innym profilu niż matematyczny (np. biol-chem, jak moja) są bez szans...
i gdzie te "równe szanse" tak gwarantowane i sławione przez ministerstwo?!
artykuł pochodzi ze strony www.cke.edu.pl

Wyjaśnienie Dyrektora CKE dotyczące kalkulatorów, których można używać w czasie
egzaminu maturalnego
22.04.2005, 15:50

Zgodnie z komunikatem o materiałach i przyborach pomocniczych podczas egzaminu
maturalnego z matematyki, chemii, fizyki i astronomii i informatyki zdający
może korzystać z kalkulatora prostego, tzn. takiego, który nie rysuje wykresów,
nie rozwiązuje równań oraz nie oblicza parametrów danych statystycznych. Z
kalkulatora należy korzystać tylko w zakresie podstawowych działań tzn.
dodawania, odejmowania, dzielenia, mnożenia, ew. obliczania pierwiastków
kwadratowych z liczb.
Jeżeli w zadaniu matematycznym będzie trzeba podać wartości funkcji
trygonometrycznych – należy korzystać z zestawu wzorów, który każdy zdający
będzie miał na swoim stoliku.
W zadaniach z chemii oraz fizyki i astronomii, jeżeli wystąpią logarytmy lub
funkcje trygonometryczne – należy pozostawić je w końcowym obliczeniu wyniku.
Wyniki w takiej formie przewidziane będą w modelach odpowiedzi.
Z kalkulatorami jest istny cyrk to prawda, wychodzą coraz to nowe
zarządzenia... w których nie ma logiki. Wszelkie kalkulatory z zaawansowanymi
funkcjami (ale nie graficzne) posiadają stety i niestety dla nas maturzystów
funkcje statystyczne, którego według regulaminu są zabronione. Także po prostu
nie zostaje nic innego niż kalkulatorek na słońce... posiadający, dodawanie,
odejmowanie, dzielenie, mnożenie i ewentualnie obliczanie pierwiastka drugiego
stopnia... ;) Funkcje trygonometryczne owszem dozwolone, ale znajdźcie mi
kalkulator posiadający funkcje trygonometryczne, a nie mające funkcji
statystycznych. Ponoć istnieją, ale nie jestem szczęśliwą właścicielką. ;))

U mnie w LO kalkulatory oddajemy w przyszłym tygodniu, a naszą własność
otrzymamy dopiero w dniu egzaminu z matematyki. Nauczyciele mają za zadanie
sprawdzić, czy kalkulator odpowiada regulaminowi i czy nie powypisywaliśmy na
nim wszelkiego rodzaju ściągawek... ;) Mój nauczyciel z matematyki stwierdził,
iż byłby nawet skłonny zgodzić się na używanie przez nas kalkulatorów z
zaawansowanymi funkcjami, ale w chwili gdy przyjdzie "ktoś" z zewnątrz, ma
prawo do sprawdzenia czy egzamin odbywa się według ustalonych zasad... jeśli
nie - powtóra. A tego by nie chciał, przypuszczam żaden z nas. ;)

I to chyba tyle... ;)
Pozdrawiam.
kalkulatory na matematyce
Wszyscy straszą że nie można kalkulatorów z funkcjami trygonometrycznymi! a
MOŻNA tylko nie wystarczą wyniki trzeba wszystkie obliczenia zapisywać

Wyjaśnienie Dyrektora CKE dotyczące kalkulatorów, których można używać w
czasie egzaminu maturalnego
22.04.2005, 15:50

Zgodnie z komunikatem o materiałach i przyborach pomocniczych podczas
egzaminu maturalnego z matematyki, chemii, fizyki i astronomii i informatyki
zdający może korzystać z kalkulatora prostego, tzn. takiego, który nie rysuje
wykresów, nie rozwiązuje równań oraz nie oblicza parametrów danych
statystycznych. Z kalkulatora należy korzystać tylko w zakresie podstawowych
działań tzn. dodawania, odejmowania, dzielenia, mnożenia, ew. obliczania
pierwiastków kwadratowych z liczb.
Jeżeli w zadaniu matematycznym będzie trzeba podać wartości funkcji
trygonometrycznych – należy korzystać z zestawu wzorów, który każdy zdający
będzie miał na swoim stoliku.
W zadaniach z chemii oraz fizyki i astronomii, jeżeli wystąpią logarytmy lub
funkcje trygonometryczne – należy pozostawić je w końcowym obliczeniu wyniku.
Wyniki w takiej formie przewidziane będą w modelach odpowiedzi.
zadnie matematyczne: jesli zamiast 9 osob jest 10
do obslugi petentow, zas problem narastal od jesieni 2004 (moment wdrozenia
nowego systemu) i czas oczekiwania wydluzyl sie w tym okresie z 1 miesiaca do 7
miesiecy (GW zle szacuje czas obslugi!), to zadanie matematyczne z jedna
niewiadoma brzmi: ile czasu 10 osob (10-ty pracuje tak samo efektywnie jak te
9) potrzebuje aby zmniejszyc czas oczekiwania do 1 miesiaca? rozwiazania w
przyblizeniu kilka lat (niech tegoroczni maturzysci oblicza dokladnie ;-) ).
Jesli okaze sie, ze odbedzie sie to szybciej (np. do konca tego roku) to bedzie
oznaczalo, ze te 9 osob zwyczajnie sie OBIJALO a ich przelozeni w szczegolnosci!
Z tego co pamiętam był to Paszport maturzysty z matematyki ( taka zielona
książeczka , najpierw trochę teori, wytłumaczonych zadań a potem zadania do
samodzielnego obliczenia) i sama mogę też polecić podręczniki z wydawnictwa
SENS. Te podręczniki są dosyć drogie ale mają materiał do poziomu podstawowego
i rozszerzonego. Jest sporo zadań. Według mnie to jednak najważniejsze jest
rozwiązywanie zadań. Twój kolega napewno da radę.
Pomozcie!!
Mam problem. Na jutro musze zrobic 2 zadania z matematyki(jestem na studiach SM)
W tym semestrze koncze matme i jesli chce miec 4 musze zrobic te zadania:( Tyle ze one sa ponad programowe i nie umiem ich zrobic:(
Moze Wy pomozecie??
Tresc zadan:
1.Oblicz gradient dla dowolnej funkcji.
2.Oblicz dywergencje pola wektorowego.
Moze jest tu taka osoba, ktora uczy matematyki, studiuje ja lub poprostu pasjonuje sie.
Bede wdzieczna i z gory dziekuje:)
Rozwiazania mozna przesylac na adres gazetowy.
Dzieki za kazda pomoc:)
PS. Dlatego tu napisalam, poniewaz na forach matematycznych nie ma odzewu:/
zastosuj synku logike
Pamiętam jak na wiosne na egzaminie dla gimnazjalistów chyba było zadanie które polegało na obliczeniu po jakim czasie kierowca uzyska zwrot z inwestycji polegającej na wprowadzieniu instalacji gazowej w samochodzie. Oj "garstka" osób poradziła sobie z tym zadaniem. Właśnie dlatego matematyka powinna być na maturze. Jak widać zakończenie edukacji na gimnazjum to produkowanie ludzi KALEKICH intelektualnie. To było banalne zadanie z życia wzięte.
O, odkryłem jak to zrobić jednym klikiem:

Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań egzaminacyjnych

1965: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt
produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.

1975: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt
produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów, oblicz zysk drwala.

1985: (nowy program matematyki) Drwal dokonał wymiany zbioru T tarcicy na zbiór
P pieniędzy. Moc zbioru P wyrażona w liczbach kardynalnych wyniosła 100, przy
czym każdy z jego elementów jest wart 1 dolara. Zaznacz w kwadratowej tabeli 100
punktów, aby przedstawić graficznie elementy zbioru P. Zbiór kosztów produkcji
zawiera 20 elementów mniej niż zbiór M. Przedstaw zbiór K jako podzbiór M i
odpowiedz na pytanie: jaka jest moc zbioru Z zysku wyrażona w liczbach kardynalnych?

1995: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna
wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.

2005: Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie niezorientowany
drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie? W podgrupach
postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne
ptaszki i dzika zwierzyna.
Jako matematyk jak sądzę jesteś w stanie nawet bez użycia kalkulatora sobie to
obliczyć. Jeśli chodzi o zgon nieboszczki partii tyle na ten temat wiesz że i
to pytanie jest retoryczne.
Ja natomiast zadam ci swoje pytania tj:
1) Ile kosztuje społecznie praca nauczycieli którzy się do tego nie nadają ?
2) Kto jest współwinny tego, że obecnie dzieci nie znają choćby tabliczki
mnożenia ?
3) Dlaczego jeżeli mamy znaczący niż demograficzny mamy utrzymywać taką samą
liczbę szkół czy kadry nauczycielskiej ?
jasio nie przygotował się do lekcji
Gość portalu: balum napisał(a):

> Jako matematyk jak sądzę jesteś w stanie nawet bez użycia kalkulatora sobie
to
> obliczyć. Jeśli chodzi o zgon nieboszczki partii tyle na ten temat wiesz że i
> to pytanie jest retoryczne.
> Ja natomiast zadam ci swoje pytania tj:
> 1) Ile kosztuje społecznie praca nauczycieli którzy się do tego nie nadają ?

nie uczyłem matematyki choć z wykształcenenia nim jestem . uczyłem angielskiego
i w następnym roku ( gdy już nie pracowałem ) dwóch uczniów z moich klas
wzięło udział w olimpiadzie tego języka - native teachers uczący w szkole
preferowali moje klasy ( młodsze ) bo mogli jak twierdzili porozumieć
się z młodzieżą w języku angielskim .

> 2) Kto jest współwinny tego, że obecnie dzieci nie znają choćby tabliczki
> mnożenia ?

więc powtarzam , matematyki uczę tylko własne dzieci i dobrze im na razie
idzie - tabliczkę mnożenie znają .

> 3) Dlaczego jeżeli mamy znaczący niż demograficzny mamy utrzymywać taką samą
> liczbę szkół czy kadry nauczycielskiej ?

niż demograficzny to inna sprawa , a nienormalny liczebnościowy stan szkoły nr
41 , który ma się znormalizować po 5 latach to innna sprawa . urzędnicy
sąsiadujących z ósemką szkół ( bo szukałem szoły dla córki ) , że szkoły
są przepełnione i nie wiedzą jak upchnąć uczniów z likwidowanej ósemki .
widzisz , znowu zmieniasz temat
Gość portalu: balum napisał(a):

> Jako matematyk jak sądzę jesteś w stanie nawet bez użycia kalkulatora sobie
to
> obliczyć. Jeśli chodzi o zgon nieboszczki partii tyle na ten temat wiesz że i
> to pytanie jest retoryczne.
> Ja natomiast zadam ci swoje pytania tj:
> 1) Ile kosztuje społecznie praca nauczycieli którzy się do tego nie nadają ?
> 2) Kto jest współwinny tego, że obecnie dzieci nie znają choćby tabliczki
> mnożenia ?
> 3) Dlaczego jeżeli mamy znaczący niż demograficzny mamy utrzymywać taką samą
> liczbę szkół czy kadry nauczycielskiej ?

ja ci odpowiedzaiłem , ale ty na żadne moje pytanie nie odpowiedziałeś .
więc jak mam cię przekonać .

wielokrotnie sam sobie zaprzeczasz , wyrażasz swoje sympatie i antypatie
a nie odnosisz się do faktów .
2 zadania matematyczne - czy ktoś podoła (pomocy).
1 zadanie: W trójkącie równoramiennym ABC (|AB|=|AC|) na boku AC istnieje
taki punkt D, że |BC|=|BD|=|AD|. Oblicz kąty trójkąta ABC, jeśli trójkąty ABC
i BCD są podobne.
2 zadanie: Oblicz długości boków trójkąta prostokątnego, jeśli ich suma jest
równa 90 zaś suma ich kwadratów jest równa 3362.

Jeśli ktoś potrafi rozwiązać choć jedno z tych zadań proszę o dodanie z nim
posta. Z góry dziekuje za pomoc tej osobie, która mi pomoże. Bardzo potrzebuje
rozwiązać te zadania, a sam nie potrafie. =<
Rzeczywistość to jest wszystko ?
Mówią -chizofrenik to czlowiek "nie trzymający się rzeczywistości"
-naprawdę ?

-W matematyce istnieją liczby naturalne , liczby pierwsze,
liczby rzeczywiste.

Na przyklad w rownaniu drugiego stopnia ,gdy delta jest mniejsza od zera
równanie nie ma rozwiązań w ZBIORZE LICZB RZECZYWISTYCH.

Pierwiastek z minus jeden jest nieistniejącą liczbą, która po podniesieniu
do kwadratu daje minus jeden.
Takie liczby /tkzw. liczby urojone/ stosuje sie do rozwiązywania pewnych
zadań matematycznych i obliczeń w fizyce, uzyskując na koiec rzeczywiste
wyniki /skroci się odejmie itp./

Tak jest w rownaniach trzeciego stopnia ,podobnie jakby delta była mniejsza
od zera wtedy x1= -b+Pirwiastek z delta/ 2a
x2 podobnie.
Jak delta jest mniejsza od zera pirwiastek będzie jednostką urojoną oznaczaną
literką "i"
Zbiór liczb rzeczywistych jest częścią "ciała liczb zespolonych"
z = a + bi
gzdzie a,b nalezą do zbioru liczb zeczywistych, i-jednostka urojona

"Ciało"- pamiętamy ,w teorii zbiorów mamy definicje:
-zbioru
-grupy
-ciała

tak więc poza rzezywistością istnieje cos jeszcze
________
tak to zostawię
do Ramcina
Panie Ramcinie jak jesteś taki mocny w obliczeniach to co powiesz na to?

Spokojnie się zastanów.
Zadanie to wymyślił pewien profesor matematyki z Uniwersytetu w Barcelonie:

Zadanie: Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat Dziecko
będzie 5 razy młodsze od matki

Pytanie: Gdzie jest ojciec? Zadanie mozna rozwiązać matematycznie
z reguły ocenia się szablonowo, to znaczy schemat punktowania nie
zmienia się jakość specjalnie. możecie zajrzeć na oke.waw.pl i
sprawdzić w schemacie punktowania za rok poprzedni 2008, będziecie
mieli pojęcie, za co się dostaje punkty. ale naprawdę, zawsze jest
mniej więcej tak samo, za błędy (ortograficzne, interpunkcyjne,
językowe), za ilość tekstu (połowa miejsca), za zgodność z tematem,
za przestrzeganie zasad pisowni (np. akapity), i za tym podobne
rzeczy. matematykę zawsze się ocenia w następujący sposób: za podanie
poprawnych rachunków (jeśli macie przykładowo zadanie z polem figury
to na prawdę nie jest ważne, czy wysokość trójkąta będzie mieli
napisane h, H, b, f czy x, ważne jest, abyście przestrzegali tego w
treści, tzn. nie pisali w rysunku h=4, a w treści P=(a*b)/2, bo skąd
Wy macie to b=4, skoro h=4), za poprawne obliczenie tych rachunków,
za napisanie odpowiedzi itd.
test zbyt czasochłonny - 12 latek przez 60 minut
miał zrobić 25 zadań, w tym duże wypracowanie z j. polskiego
kilka zadań z matematyki wymagających obliczeń
i kilkanaście innych zadań , w tym kilka dość podchwytliwych
to było do zrobienia, ale nie w 60 minut
dwa długie teksty do przeanalizowania,
Czy w podstawówce jest tyle pracy z mapą, żeby dzieci
wiedziały, co to Bliski Wschód, półw. Azja Mniejsza?
A takie pojęcia są w tekście. Czy autor przeczytał podstawę
programową dla podstawówek?
kopperek napisał:

> Mój sposób myślenia jest praktycznie
> taki sam. Wciąż pozostaje pytanie o optymalność tego
> algorytmu.

Mój taki nie całkiem przecież nowej generacji komputerek potrzebował średnio
sekundę na obliczenia - a wcale to a wcale nie żałowałam mu innych zadań.
Maksymalny czas, jaki dostałam to 2.2 sekundy.
Przy poprzednim algorytmie trwało to nawet kilka minut.

Wg mnie to jest tak:

Jeśli masz do wyznaczenia jedną parę w jednym wywołaniu programu - algorytm
jest jak najbardziej ok,

Szybciej (ale tylko w przypadku, gdy masz kilka takich par do obliczenia, bo
przecież całą tablicę trzeba wczytać do pamięci) byłoby odczytać z tablicy,
takiej że:

x(t) = jeden z dzielników, jeśli istnieje lub
x(t) = 0, jeśli nie istnieje
dla każdego t z przedziału (2^16;2^32)

ale pod warunkiem, że niezmienne pozostaje ograniczenie (dzielnik <= 2 ^ 16).
Bo jeśli zmienia się dzielnik, zmienia się tablica.... w górę jest łatwo -
trzeba rozszerzyć tablicę po prostu, ale w dół - same kłopoty :(

> Podstawowa wątpliwość: czy wartość Rnew jako funkcja y ma
> charakter przypadkowy, czy można w tym znaleźć jakąś
> regułę?

yh, jakbym swoje myśli słyszała :)
Sądzę, że jest przypadkowa - per analogiam do znanego i szeroko opisywanego
przykładu chaosu deterministycznego (odwzorowanie Bernoulliego):

x(n) = x(n-1)*2(modulo 1) - nie wiem, czy dobrze to zapisałam. Chodzi o to, że
liczbę z przedziału (0,1) mnożymy przez 2 i jeśli jest mniejsza od 1 - zostaje,
a jeśli jest większa to odejmujemy od niej jeden i w ten sposób tworzymy
następny wyraz.

> Podejrzewam, że są tacy matematycy, którzy
> potrafiliby na to pytanie odpowiedzieć "od ręki", i
> zapewne odpowiedź byłaby negatywna (nie ma reguły). Ale
> mogę się mylić oczywiście.
> Na pewno jeszcze będę kombinował, do czego i innych zachęcam.

aha. dobrze wiedziałam, że robię błąd wchodząc tutaj :D

pozdr.
Zadanie jest matematyczne i wcale nie chodziło w nim o obliczenie promienia
koła dwa razy mniejszego. A wbicie palika jest po to by go nie przesówać
llukiz napisał:

> Zadanie jest matematyczne i wcale nie chodziło w nim o obliczenie promienia
> koła dwa razy mniejszego. A wbicie palika jest po to by go nie przesówać

Wyluzuj ;)
Mam taką cichą nadzieję, że Redakcja stanie na wysokości zadania i obliczy
dzisiejszą punktację zgodnie z tym jak sie zadeklarowała, czyli wczoraj osobny
konkurs i dzisiaj osobny, nie jest to przecież jakaś wyższ matematyka

pozdrawiam
We wrzesniu 1993 r.
opublikowane zostaly wyniki badan Departamentu Edukacji Stanow Zjednoczonych
zatytulowane "Umiejetnosc czytania i pisania w USA". Byly to najobszerniejsze
studia, jakie kiedykolwiek przeprowadzono nad Amerykanami: trwaly 4 lata i
objely 26 tys. osob.

DEBIL AMERYKANSKI

Wyniki zaszokowaly
amerykanska opinie publiczna; okazalo sie, ze w USA zyje 27 mln analfabetow i
45 mln tzw. analfabetow funkcjonalnych. Prawie polowa ze 191 milionow doroslych
Amerykanow nie jest w stanie wykonac tak prostej czynnosci jak wypelnienie
przekazu bankowego. Tylko 4 proc. potrafi przy uzyciu elektronicznego
kalkulatora obliczyc koszt wykladziny, majac podana cene metra kwadratowego i
rozmiary pokoju.

Naukowcy przeprowadzajacy
badania zmuszeni byli zastosowac nowa definicje analfabetyzmu. W tradycyjnym
pojeciu analfabeta byl osobnik podpisujacy sie krzyzykiem. Testy Departamentu
Edukacji dowiodly, ze wiele osob umie czytac w technicznym tego slowa
znaczeniu, tzn. sa w stanie rozszyfrowac slowa, ale brak im umiejetnosci
koniecznych do korzystania z tej informacji (sa to owi analfabeci funkcjonalni,
ktorych liczbe szacuje sie na 45 mln). Co ciekawe, polowa osob, ktore osiagnely
najgorsze wyniki, to absolwenci High School. Niektorzy z dyplomami tych uczelni
nie umieli w ogole ani czytac, ani pisac.

Poziom nauczania w USA
jest o wiele nizszy niz w Europie Zachodniej, np. 40 proc. uczniow europejskich
szkol srednich jest w stanie rozwiazac zadania matematyczne, ktorych 90 proc.
amerykanskich uczniow na tym samym poziomie nie umie rozwiazac.

W 1947 r. 45 proc.
uczniow w USA bylo w stanie odnalezc na mapie Europe, w 1988 r. bylo ich
zaledwie 25 proc. Podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r., kiedy to 500 tys.
zolnierzy amerykanskich znajdowalo sie na froncie, az 80 proc. Amerykanow nie
wiedzialo, gdzie lezy Irak, natomiast 92 proc. wiedzialo, ze prezydent Bush nie
lubi i nie bedzie jadl brokul.

Dzieje sie tak
pomimo, ze w latach 80. USA zainwestowaly w edukacje 420 mld dol. (czyli o 29
proc.) wiecej niz kiedykolwiek w historii. W wielkosci wydatkow na ksztalcenie
studenta Stany ustepuja na swiecie jedynie Szwajcarii. Okazuje sie jednak, ze
wysokie naklady finansowe nie gwarantuja rownie wysokiego poziomu nauczania.

Skad wiec fenomen -
jak to okresla prasa w USA - "debila amerykanskiego"?

>