Szukaj:Słowo(a): obniżona macica
Witam.Moja przygoda z docentem Klejewskim zaczęła się dwa miesiące temu.Poleciły
mi tego lekarza koleżanki.Ujął mnie otwartością i uśmiechem,chociaż wiem,że nie
to powinno być najważniejsze.Bez problemu odpowiedział mi również na wszystkie
pytania.Trafiłam do docenta z całą teczką wyników badań,które miały na celu
ustalić przyczynę moich kłopotów z zajściem w ciążę.Docent dokładnie przejrzał
wyniki i zaproponował tylko jeden zabieg.Stwierdził jednak,że mam nadżerke którą
usunie za 400zł.Uczciwie powiedziałam,że nie stać mnie na taki wydatek i zgodził
się żebym miała zrobione krioterapię w szpitalu.Tam okazało się że ta zmiana
jest o wiele mniejsza niż twierdził docent.To dało mi do myślenia.Proszę o
kontakt osobę,której w zajściu w ciążę pomógł zabieg obniżenia progu szyjki
macicy metodą krioterapii.Ten zabieg ma również kosztować 400zł ,a ja nie chcę
wyrzucać pieniędzy w błoto.Boję się kolejnego rozczarowania.z góry dziękuję za
wszelkie odpowiedzi.
Ja osobiście Pani Doktor absolutnie nie polecam, zgłosiłam się do
niej po około 10 miesiącach bezowocnych starań o Dzidziusia, już w
trakcie tej wizyty wiedziałam, że mogę mieć problemy, ponieważ mam
defekt macicy i to może być powód problemów z zajściem w ciążę
(!!!?). Pani Doktor, nie zaproponowała mi HSG, żeby ocenić skalę
problemu (usg w tym przypadku jest bardzo nie precyzyjnym badaniem)
tylko od razu dała mi skierowanie do szpitala na zabieg - usunięcie
przegrody. Skonsultowałam to z dwoma leakarzami dr J.Rodzeń i dr
Jaczyńską, obydwoje wówczas odradzali zabieg, co wiącej zgodnie
potwierdzili, że przegroda nie ma wpływu na zajśćie w ciążę, a jej
niewielki rozmiar nie powinien miec wpływu na samą ciążę.
Druga rzecz poprosiłam panią dr o skierowanie na podstawowe badania
hormonalne, na co otrzymałam odpowiedź, że jak zaczne sobie mieszać
w hormonach to wogółe w ciążę nie zajde i, że problem tkwi w mojej
głowie. Tak, dziś wiem to był problem z głową, nie wiem co mi do
niej strzeliło, że poszłam do tej lekarki. Podsumowywująć "dzięki"
niej jestem pół roku w plecy jeśli chodzi o starania. Obecnie leczę
się w Klinice leczenia niepłodności, tam na pierwszych badaniach
okazało się, że poziom PRL czterokrotnie przewyższał norme,i musze
brać leki na obniżenie (bromergon) za tydzień mam HSG.
Mam nadzieje, że w końcu trafiłam w dobre ręce
Popieram reno78
moja ciąża należała do tych zagrożonych, przez pierwsze 4 miesiące ciążę
prowadziła dr Bajor-Pawlik z Bolesławca. 5 dni po wizycie u tej pani zaczęłam
odczuwać dziwne parcie. Biedna pani doktor nier zauważyła ,ze obniża mi się
szyjka macicy. Wtedy to trafiłam do dr Jastrzębskiego. Przeprowadził mnie przez
dość ciężką ciążę (zatrucia ciążowe, niewydolność ciśnieniowa szyjki macicy,
anemia, przedwczesne skurcze). Tylko i wyłącznie dzięki niemu mam (dziś 2,5
letnią) córę. Do dziś jestem jego pacjentką. Nie znam drugiego takiego lekarza.
Jest fachowy, miły ,uprzejmy i zadbany (co wbrew pozorom wcale nie jest tak
nieistotne...).
jakas fobia? kogo ja atakuje ?! czy ja atakuje stosujacych antykoncepcje? nic
podobnego... uwazam ze antykoncepcja jest niepotrzebna, jest to biznes zerujacy
na ludzkiej niewiedzy. jesli ktos chce stosowac to mnie nic do tego. nikogo nie
potepiam i nie atakuje. co innego osoba, a co innego czyn. nie potepiam ludzi
decydujacych sie na aborcje, ale wg. mnie aborcja jest zlem.

fajnie ze siostrzeniec urodzil sie zdrowy!
prawda jest jednak taka o spirali, ze mozna po jej stosowaniu zajsc w zdrowa
ciaze, bo endometrium sie odbudowywuje, ale pierwsze 12 miesiecy uzywania
spirali to prawdziwa katastrofa dla wysciolki macicy i zarodki nie maja szans
na zagniezdzanie, zas po roku niewiele zostaje z drucika miedzianego i wtedy
zmniejsza sie "skutecznosc" wywolywanych stanow zapalnych macicy i do ciaz
dochodzi, choc niestety nieraz wkladka wrasta sie w plod.

bardzo czesto metody naturalne pomagaja nie tylko zajsc w ciaze w sytuajcji
obnizonej plodnosi, ale takze pomagaja wykryc np.niewydolnosc cialka zoltego i
uniknac niepotrzebnych poronien.
Na początek obrazki (wystarczy wpisać IUD w google).

Macica ze spiralą - zdjęcie w kolorze gdzieś wśród tych:

images.google.pl/images?q=IUD&hl=pl&lr=&start=180&sa=N

Dyskusja o wkładkach:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=22200732&a=22374916

Ja tabletkom nawet nie ufałam, a odstawiłam, bo mi obniżyły libido, teraz ufam
swoim własnym pomiarom temperatury, obserwacjom objawów, oczywiście biore pod
uwagę zakłócenia

Forum Naturalne Planowanie Rodziny, linkownia:

www.lmm.pl/npr/mity.html

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
mafia szpitalna
Za każdym razem kiedy ktoś opowiadał mi o tym, ze lekarze nic nie zrobią dla
człowieka bez łapówki, ze wszyscy sa przekupni itd. ...nie do kkonca
wierzyłam, ze to prawda. Wydawało mi sie, ze jeżeli ktos potrzebuje operacji,
to lekarze musza ją zrobic. A tu co? Niespodzianka. Moja tesciowa została
pilnie skierowana do szpitala z ogromnymi "widocznymi gołym okiem"
mieśniakami macicy, pęknieciem szyjki macicy i obniżeniem(obsunięciem sie)
macicy. Miała mieć zrobona operacje nastepnego dnia po przyjsciu. Powiedziano
jej,ze ze wzgledu na astmę i otyłosć boją sie zrobic jej operację, ale zrobia
to co najpilniejsze i konieczne. Na drugi dzien, gdy przyszedł profesor K.
stwierdzono, ze nie ma potrzeby robic operacji i wypisali mamę do domu. W
karcie informacyjnej nie było nawet wzmianki o zadnych mięśniakach, ani o
pęknięciu czegokolwiek. Jedynym problemem z jakim rzekomo teściowa przyszła
było niepowstrzymywanie moczu. Ma zostac powiadomiona o terminie operacji.
Wcześniej lekarz powiedział jej, ze jeżeli chce, to oni moga jej
przeprowadzic jakąś tam operacje (tą o której potem pisze w karcie, ale to
jakas nowa metoda i kosztuje 500 dolarów. Mama wróciła do domu i znów cierpi
jak przedtem.
Czy to nie jest mafia?
Dziewczyny, tak po porodzie naturalnym jak i po cesarce należy się oszczędzać i
nie nosić ciężarów, dziecko można bo tak to już natura stworzyła, że jest to
zwykle dozwolony ciężar.
Jęśli natomiast chodzi o konsekwencje podnoszenia ciężkich przedmiotów to uwaga
bo zwykle nie pojawiają się od razu. Natomiast mogą objawiać się w wieku
późniejszym np. nie trzymaniem moczu. Przypadki koleżanek mojej mamy, które
dzielnie nosiły wózki i gary po wygotowywaniu pieluch konczyły się w poźniejszym
wieku operacjami tzw. plastycznymi bo macica po porodzie ze względu na
podnoszenie ciężarów nie wróciła na swoje miejsce i z czasem obniżyła się. Tak
więc lepiej się trochę pooszczędzać.
Pozdrawiam,
Joanna.
niskie i poprzeczne ułożenie dzidzi-pomocy!
Od 2,5 tygodnia dzidzia mi sie obnizyła, tak ze uwiera .Na dodatek ułozyła
sie w poprzek.Mam wysoki fibrynogen, podobno moze to byc przyczynaą.Szyjka
macicy mi sie skróciła.Trzy dni temu wyszłam ze szpitala,mam oszczedzac sie z
chodzeniem a jestem w 28tc.Miałyście cos takiego?Boję sie zeby dzidzia nie
chciała wczesniej przyjsc na swiat?!!!Opowiedzcie o waszych przezyciach.
Pamiętam, że kilka lat temu był dość dlugi artykuł o tego typu operacjach w
Gazecie Wyborczej, konkretnie w Magazynie. Może jest on dostępny w archiwum
gazety, w formie elektronicznej. Dość przerażający był w swej wymowie ów
artykuł.
Na szybko znalazłam tutaj conieco o obniżeniu macicy:
www2.gazeta.pl/zdrowie/1,27960,70736.html
Ja tez miałam krwawienia od 13 miesiąca. Obyło sie bez krwiaka. Ale duphaston i
leżenie. Od 20 tygodnia obniżenie macicy i zagrożenie przedwczesnym
porodem.Potem od 26 tygodnia przedwczesne skurcze, fenoterol isoptin i dalej
leżenie. W wielkanoc urodził sie o czasie sliczny i zdrowiutki, ważący 3,5 kg
Tymcio. Teraz ma 3,5 miesiąca i podwoił swoja wagę. Nie matrw sie, słuchaj
zaleceń lakarza a wszystko będzie dobrze. I mysl pozytywnie choc wiem że to
trudne, bo sama przez to przeszłam. Bedzie dobrze.
Pozdrawiam
czupurek mama Tymka
witam
mi też się obniżyl w tym okresie , urodziłam jednak 4 tyg. pózniej.te skurcze
to skurcze przepowiadające, które przygotowują macicę do porodu. co do samego
porodu to ja rodziłam 24 godz w tym 19 godz. na sali, i powiem ci szczerze że
jeśli jest jakiś postęp tzn. szybko to przebiega to skurcze są do wytrzymania
tymbardziej jeśli będziesz mogła swobodnie sobie chodzić po sali porodowej.
mnie uwiązali do ktg i było ciężko. mogę udzielić ci jeszcze paru rad
pisz na
agent0071@wp.pl
Witaj
ja wlasnie mam zagozenie wypadniecia macicy, na razie jest obnizona a mam 26
lat!. Porod byl trodny zakonczony kleszczami, bo maly mial duza glowe (obwod
37 zm) na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze dla niego a jak widac dla
mnie nie za bardzo. Teraz jestem 2 raz w ciazy i na razie zrobie wszystko zeby
miec cesarke.
Pozdrawiam
fenoterol i isoptin-opinia
Witam
Jestem na poczatku 5 miesiaca, w tym tygodniu wyladowalam w szpitalu z bólami
podbrzusza. Wydawało mi sie że to normalne, wiazadła macicy sie rozszerzaja.
Okazało sie jednak że to skróciła sie szyjka macicy. Zmuszona jestem brac
fentoterol i isoptin.Koszmarne leki powodujące przyszpieszona akcje serca i
obniżenie cisnienia. Jednak co sie nie robi dla swojej fasolki aby było
dobrze. Teraz jednak odstawiłam juz te leki ponieważ juz mi mineło. Czy
któras z Was brała juz takie leki? Jakie sa wsze opinie na ten temat? Nigdy
nie byłam zwolenniczka brania leków w ciąży a podczas pobytu w szpitalu
zobaczyłam jak czasami lekarze bez opamietania faszeruja kobiety
lekami...Dramat. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecna mamy. Kasia
Cześć roxie5 cieszę się, że ktoś odpowiedział nareszcie na mój list bo jak do
tej pory nie miałam szczęścia na kiedy masz termin bo ja na 4-01 ostatnio
zauważyłam, że jest coraz silniejsze mi chyba też powoli się obniża macica
czuje to po wizytach w łazience masz już wyprawkę? ja nie mam ani jednego
kaftanika zupełnie nic pozdrawiam daga
marcowe mamy!!!
Witam wszystkie marcowe mamy. Mam termin na 20 marca, jestem wielka jak
wieloryb, przytyłam prawie 14 kg a co będzie dalej...( mam ogromny brzuszek)a
to wszystko z powodu zaleceń lekarskich. Ze wzgledu na obniżenie sie łozyska
i krótka szyjke macicy musze więcej lezec niz chodzić.Chetnie poczytam o
waszych przejściach w ciązy i podzielę sie moimi doświadczeniami na dzień
dzisiejszy.Ostatnio dowiedzielismy sie ze to bedzie dziewczynka. Czekam na
wasze opisy pozdrawiam
Kasia i Hania
Chcę się pochwalić!!!!
Cześć!
Wiem, ze to może jest głupie, ale wyczekiwałam tego dnia już od jakiegoś
czasu )) Obniżył mi się brzuszek, a tzn, że koniec się zbliża i już niedługo
będę tulić naszą Kruszynkę...
Musiałam się Wam pochwalić, bo jak nie Wam, to komu? Orientujecie się, ile
tak przeciętnie przed porodem obniza sie macica?
Pozdrawiam!

Renata + 37 tyg. skrzacik
to jeszcze ja się dorzucę, choć temat wygląda na zamknięty )
jestem z tych, co dobrze znoszą sam fenoterol i nie biorę ispoptinu.
Wymiernikiem samopoczucia jest ilośc uderzeń serca na min, czyli tętno. Jeżeli
jego wartośc leży poniżej 110 uderzeń, można nie brać. Nie chodzi w tym
o "znoszenie trzęswaki za wszelką cenę", tylko nie każdy (i nie zawsze) tego
isoptinu potrzebuje. Dlatego pewnie komuś tam lekarka pozwoliła na
branie "kiedy chce". Isoptin trzeba łyknąć ok. 0,5 godz. przed fenoterolem,
wtedy to ma sens, inaczej (słyszałam) - nie bardzo.
Fenoterol działa rozkurczowo na macicę (oraz na mięśnie gładkie oskrzeli), w
niewielkim stopniu przechodzi przez łożysko, do działań niepożądanych należą
zaburzenia rytmu serca (choć jednocześnie fenoterol mało wpływa na układ
sercowo naczyniowy i pracę innych narządów), więc żeby je zlikwidować, stosuje
się ispoptin, który zwalnia pracę serca i zmniejsza zapotrzebowanie serca na
tlen, a także obniża ciśnienie krwi. Przechodzi do płodu, więc aby uniknąć
tzw. "niepożądanych objawów ze strony płodu" w I trymestrze nalezy go podawać
tylko w WYJĄTKOWYCH przypadkach. Potem, jak widać, już można. Ma też mnóstwo
działań niepożądanych.
Z tego wynika, że isoptin jest "groźniejszy" niż fenoterol, oczywiście lekarze
wybierają tzw. "mniejsze zło", a przynajmniej powinni. Bo niektórzy każą brać z
automatu obie tabletki i nie dyskutować. Ja z radością z isoptinu rezygnuję. Bo
znalazł się obok mnie mądry lekarz, który nie tylko objaśnił mi "za", ale
również "przeciw".
To i ja dodam "e grosze" choć nie swoje. Ja osobiście nie byłam nacinana, raczej
"cięta" bo miałam 2 cesarki. Ale chciałabym tu opowiedzieć historię znajomej,
która niedawno rodziła w Niemczech. Ta historia zmieniła trochę moje patrzenie
na tą kontrowejsyjną praktykę. Wiem, że może czasem jest to nadużywane, ale...
otóż moja znajoma rodziła w Niemczech (wyszła za mąż za Polaka, który tam
mieszka) dużego chłopca (ok. 4 kg). Ale w dobrych, zachodnich szpitalach "nie
nacinają w ogole". Jasne, są bardzo postępowi i "zachodni". Jak się skończyło?
Dziewczyna męczyła się przez 30 godzin, a w efekcie owego "postępowego"
postępowania miała pęknięte krocze, pęknięty odbyt, obniżoną macicę i obniżony
pęcherz moczowy po porodzie!!! Horror, prawda? Więc jednak, czasem może udać się
bez, ale czasem lepiej to, niż takie komplikacje.
Witaj jolu.Nie pamietam dokładnie na kiedy masz termin, ale zdziwiło mnie
trochę jak napisałaś, że obniżenie brzuszka teraz zaniepokoiłoby cię. Wszędzie
gdzie czytałam obniżenie (w pierwszej ciazy szczególnie)następuje 3-4tyg. przed
porodem. ( "Obniżenie dna macicy
Na 3-4 tygodnie przed planowanym terminem porodem dno macicy, które w 36
tygodniu ciąży znajduje się na wysokości łuków żebrowych obniża się znacznie do
wysokości z końca 32 tygodnia ciąży. Obniżanie się dna macicy powoduje
zmniejszenie ucisku rozwijającego się płodu na żoladek ciężarnej co jest
wyraźnie przez nią odczuwane. Obniżeniu macicy najczęściej towarzyszą lekkie
skurcze okresu obniżania się dna
macicy. "www.mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=658)
Co do kolejnych ciąż to nie wiem to moja pierwsza a wiedza raczej książkowe )

Pozdrawiam ))
Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałam, bo napisałaś ten post dość chaotycznie,
ale to pewnie dlatego ,że jesteś zdenerwowana.I nie wiem czy Ci udzielę
satysfakcjonującej odpowiedzi ,bo nie mam doświadczenia w porodach... własnych.
Wydaje mi się, że ten ordynator wie co robi i skoro Ci założył ponownie krążek
to widocznie były wskazania do tego.Myślę też,że na to czy brzuch Ci się obniży
( tak ok.2 tyg przed porodem)nie ma wpływu krążek, który zakłada się na szyjkę
macicy.Niepokojące są tylko te objawy: biegunka( często poprzedza zbliżający
się poród), wymioty, senność- równie dobrze może to być jakieś zatrucie
pokarmowe ....ja na Twoim miejscu nie zadawałabym takich pytań na forum( w
sobotę wieczorem-raczej niewiele dziewczyn tu zagląda)a zadzwoniłabym do
szpitala, ordynatora czy nawet pogotowie żeby się zapytać czy to nie jest coś
poważniejszego.Nie denerwuj się tak , nie panikuj ,ale nie bagatelizuj,
zapytaj fachowca.życzę Ci żeby wszystko było ok.
Ja miałam podobnie, tylko trochę wcześniej. To znaczy bolały mnie żebra i
plecy, nie miałam mdłości, ale wydaje mi się, że to wszystko dzieje się na
skutek rosnącej jeszcze macicy. Po prostu jest coraz mniej miejsca dla twojego
żołądka bo macica rośnie aż do żeber i czasem nawet się czuje jak dziecko
wkłada nóżkę między żebra. Natomiast gdybyś miała ciągnący ból w plecach
promieniujący do przodu i na pachwiny + skurcze to myślę, że powinnaś się
skontaktować z twoim lekarzem. Na pocieszenie ci powiem, że jak ci się brzuch
obniży to poczujesz dużą ulgę. Trzymam kciuki. JOASIA I 37 TYG. HANIA
Tylko dzieki Wam!
Dowiedzialam sie, ze mam cholestaze. I z calego serca dziekuje, ze
poruszylyscie ten watek!
Moje swedzenie pojawilo sie dopiero w 36 tygodniu i oczywisicie uznalam je za
swedzenie suchej skory. bardzo sie zdziwilam, kiedy po tygodniu okazalo sie, ze
ktos na Forum pisze swedzeniu, ale zaczelam czytac. Po trzech dniach bylam juz
w szpitalu, a po czterech urodzilam sliczna i zdrowa coreczke (10 dni przed
terminem).
Moj lekarz twierdzil, ze jedynym zagrozeniem przy tej chorobie sa nagle porody
i dlatego powinnam znalezc sie w szpitalu (chwala mu chocby i za to!),
natomiast ani on, ani zaden lekarz juz w szpitalu nie zalecili szczegolnego
leczenia. moze dlatego, ze nie mieli czasu. Moje pytania o zagrozenie dla
dziecka zbywali, mialam normalne KTG dwa razy dziennie jak inne pacjentki.
Polozna twierdzila nawet, ze to dziecko naciska watrobe i jak sie "obnizy"
wszystko mi przejdzie (bzdura, to nie jest spowodowane naciskiem mechanicznym
na watrobe).

Teraz, ponad 4 tyg. po porodzie, okazalo sie, ze w macicy zostal mi
prawdopodobnie kawalek lozyska (biore leki, jak nie przejdzie krwawienie, mam
sie zglosic na czyszczenie) i zastanawiam sie czy to tez ma zwiazek z
cholestaza?

Moje Malenstwo ma dopiero miesiac, a ja juz martwie sie o nastepna ciaze. Czy w
warszawie jest jakis szpital, gdzie cholestaze traktuje sie powaznie i gdzie
lekarze wiedza wiecej na ten temat? Gdzie ktos zgodzi sie na cc przed terminem
i obejrzy mnie dokladnie po porodzie?
Jesli wiecie cos na ten temat napiszcie prosze! Moze polecicie jakiegos
warszawskiego lekarza?
Pozdrawiam,
Basia
U pierwiastki( kobiety, która pierwszy raz będzie rodziła) najczęściej brzuch
opada na 2-4 tyg. przed porodem. Niekiedy kobieta może nie zauważyć lub nie
odczuć tego faktu, mimo, że macica się obniżyła. Łatwiej się wtedy oddycha, ale
częściej biega do WC. Macica się obniża najprawdopodobnie w skutek jej pracy-
przygotowywania do porodu, czyli skurczów tzw. Braxtona-hixa: te skurcze nie sa
regularne, zazwyczaj nie bolą, mają za zadanie ćwiczyć macicę. Niestesty, albo
i stety nikt nie potrafi określić dokładnego momentu rozpoczęcia porodu.
Pozostaje nam cierpliwie czekać. Ja mam termin na 20 07.Pozdrawiam.
Hej,

o co chodzi z tym zastrzykiem na obnizenie cisnienia? W zyciu o czyms takim nie
slyszalam! Najczestszym powiklaniem poporodowym jest niewyczyszczenie macicy z
resztek lozyska i moze sie to zdarzyc w KAZDYM szpitalu.
Nie siejcie wiec niepotrzebnej paniki wsrod przyszlych mam, no chyba ze chodzi
Wam o zmniejszenie liczby chetnych ktore chca tam rodzic po to zeby sie tam
pozniej samemu dostac.
naciecie wcale nie chroni przed nm !
Bylam b. mocno nacieta - 15 cm...I co? Mam obnizona macice, problemy z
nietrzymaniem moczu i wiele innych, charakterystycznych podobno dla kobiet z
okresu postmenopauzalnego, mimo, ze rodzilam w wieku 26 lat, a teraz mam
28.....Wiec to, ze naciecie chroni przed takimi "atrakcjami" mozna miedzy bajki
wlozyc!!!!
Końcówka ciąży i ból pod żebrami
Dziewczyny, może któraś z was odczuwa coś podobnego i wie co to jest? Od początku III trymestru ciąży męczy mnie zgaga i pieczenie pod prawym żebrem. Muszę siadać wyprostowana, bo mam wrażenie przypalania żelazkiem. Początkowo myślałam, że dzidzia uciska mi żołądek. Od ponad dwu tygodni mam brzuch obniżony(38tc), macica już nie ciśnie mnie po żebrach, a ból się nasilił. Czuję, że to miejsce mam odrętwiałe, trochę swędzi, a jak dotknę- boli a nawet piecze ((
Na usg lekarz oglądał mój woreczek żółciowy i nic nie zauważył. W nocy jest okropnie. Wogóle nie mogę leżeć na prawym boku. Strasznie boli, tak jakbym miała coś w środku odrywane, albo jakbym kładła się na wrzątek. Mam też problem z podnoszeniem się, bo pojawia się ten ból. Przepraszam za drastyczne opisy, ale takie właśnie mam odczucia. Może któraś z was miała, albo ma coś takiego? Co to jest? Żołądek, wątroba, a może jeszcze coś innego? Ciężko jest mi znosić ból, jeśli nie wiem skąd pochodzi i jaki jest jego powód.
Pozdrawiam inne mamy, które już nie mogą się doczekać rozwiązania, tak jak ja.
Ewa
"Macica sie stawia"-tak to okerslają polożne.Od 18 tygodnia rozpoczynają sie
skurcze tzw."przepowiadające"Macica zaczyna trening do porodu.Brzuch wtedy
twrdnieje i ciągnie w dół.Jesli masz wątpliwości,weż no-spe.To rozpręża
mięsnie. Moj ginekolog mawia,że drugi trymestr statystycznie jest
najbezpieczniejszy.Szyjka,zanim zacznie sie rozwierać(to można stwierzdić tylko
podczas badania gin),wcześniej się rozpulchnia i obniża.U mnie sie rozpulchniła
na 2 tyg,przed porodem.A skurcze porodowe-tak jak już napisano tutaj, są przede
wszystkim regularne.I bola tak,że nie pomylisz ich z niczym innym.Ja całą ciąże
sie zastawnawiałam,czy je rozpoznam i jak się zaczęły to reczywiście nie miałam
wątpliwości że to już.Pozdrawiam i życze dobrego sampoczucia.
usg,prl i progesteron - pomóżcie :(
Witam Dziewczynki ))
Mam wielką prośbę, czy któraś z Was może mi powiedzieć, co to jest.
Zdania lekarzy są bardzo odmienne i już sama się już zakręciłam i nie wiem o
co chodzi. Może Wy mi pomożecie?? Do innego lekarza idę dopiero 24.06 a
strasznie zżera mnie ciekawość.

Słyszałam,że przy wysokiej prolaktynie progesteron jest mały. Ja miałam
robione badania w 26dc i prl wyniosła 60,7 ng/ml (N do 17,86 ng/ml) a
progesteron 13,5 (N do 16,6 ng/ml), czy to jest straszny wynik? Dodam,że
dostałam bromergon na obniżenie prl (biorę go od ponad 3 tyg.)

Kolejne pytanko jeśli pozwolicie dotyczy usg.robione w 5dc. i
napisano: "Trzon macicy w tyłozgięciu o wymiarach 39x46 mm, jednorodny
echogenicznie. Endometrium grubości 3mm, linijne. Jajniki o prawidłowej
echogenności z drobnymi pęcherzykami. Wolny płyn (-)."
Co oznacza takie usg, lekarz który mi je robił powiedział, ze jestem chodzącą
naturalną antykoncepcją. Strasznie mnie to załamało, gdyż staramy się o
dzidziusia ( Czy to napradę tak strasznie wgląda????
Proszę napiszcie mi coś o tych wynikach, będę bardzo wdzieczna.
Z góry dziękuje,
Pozdrawiam cieplutko, Kasia
Kasieńko wielu dziewczynom się udało
Jeśli masz dojrzewające pęcherzyki, to już bardzo dużo, podwyższoną prolaktynę
właśnie bromergonem się obniża i to przeważnie dosyć szybko, poźniej ważne aby
ją utrzymać na odpowiednim poziomie, ani za niska, ani za wysoka.
Natomiast bromek sam w sobie nie jest na pękniecie pęcherzyka, ale nie powinnaś
się martwic jeśli nie masz z tym problemu, a czy następuje pękniecie sprawdza
się monitorowaniem cyklu przez usg, jak się okaże, że pęcherzyk nie pęka
wówczas można podać pregnyl, o czym decyduje lekarz.
Jak najbardziej masz szanse na dziecko, ale ważne są obserwacje i badania.
Jeśli chodzi o definicję bezpłodności to jest to zupełna niezdolność do
poczęcia i urodzenia dziecka np. przez usunięcie macicy, a wszelkie problemy z
płodnością (np. złe wyniki hormonów, niedrożność jajowodów, brak owulacji) są
niepłodnością, a więc leczenie niepłodności zawsze daje szansę i możliwość
urodzenia maluszka a nawet zdarzają się czasem ciąże naturalne ( w cyklach nie
leczonych), a więc wiara i głowa do góry!
pozwol, ze rowniez i ja dopisze sie do twojego wpisu- fachowa
porada porazila mnie. dobrze byloby, gdybys przez najblizsze
tygodnie wykonywala cwiczenia na dolne miesnie miedniczne. co druga
kobieta w niemczech cierpi (po latach) na tzw. inkontynencje, czy
descendens- obnizenie organow (np:. pecherza, macicy, rectusa).
powodem dolegliwosci byl brak cwiczen poporodowych. po 3-mcach
mozesz zaczac uprawiac norlalny sport (.np. pilates, yoge i inne),
ale badz pod kontrola lekarzy. kazdy organizm jest indywidualny i
indywidualnie nalezy go traktowac.

powdzenia w gubieniu brzuszka!:)
m.s.
Tak mi mówią wszyscy trenerzy
no i faktycznie słuchanie swojego organizmu jest dobrym pomysłem.
Już baaardzo zwolniłam - tak mi podpowiedziało ciało:)
Jak sie ćwiczy tyle lat to ma się grypy jelitowe, zapalenia płuc i
inne takie i wtedy tez trzeba zmienić sposób traningu:)
To słuchanie organizmu zdaje egzamin przy wysiłku kartdio!
natomiast przy ćwiczeniach siłowych jestem mocno zagubiona:(
Bo np wiem,że któreś z ćwiczeń na rece i barki obniża macicę, ale
które - nie mam pojęcia!!!!???? Gdyby ktoś miał jakąś konkretna
wiedzę, bedę zobowiązana. Instruktorzy niestety są słabi w tej
dziedzinie:(
nesfree - pozdrawiam!
nie jestem głupia i nieczuła, pomoc socjalna dla matek? proszę bardzo, ale DLA
WSZYSTKICH a nie samotnych. Ja tez nie mam kasy od męża na nasze dziecko, ale
nikt nade mną nie płacze. Poza tym niech w sfeminizowanych sądach sędziny
zaczną przyznawać realne alimnety a nie takie jakich byla żonka zażąda. Mój
brat zarabia 1200 zł, z tego ma płacić 1000 na dwoje dzieci, bo sędzina
stwierdziła że kiedyś (!!!!) zarabial 2000 (5 lat temu!). Na jakim świecie żyja
te baby, nie wiedzą co się dzieje teraz na rynku pracy czy tylko udają???? I z
czego ona ma zyć jak po zapłaceniu zostaje mu całe 200 zł???? Mieszkanie
zostawił "żonce", bo w końcu dzieci, sam musi wynajmować. Z CZEGO się pytam????
Sprawę o obniżenie przegrał z kretesem, bo taka macica w todze stwierdziła że
skoro tyle kiedys zarabiał, to widocznie może tylko się nie dość stara.
Kretynka.
nie wiem czy są tacy ,ale pragnę wszystkich przestrzec przed dr.Kazimierzem
Hercuniem.To PSEUDO LEKARZ,udaje że zna się na swoim fachu a faktycznie to nie
jest nic warty!!!!Moją pierwszą ciąże prowadził i było dobrze ,poniewaz nie było
zadnych komplikacji, ale teraz znowu po 10 latach zaszłam w ciąże postawił złą
diagnoze i moja mała córeczka urodziła się pod koniec 5 m-ca (23 tyg.ciąży)dziś
16 sierpnia 2008r powiedziano mi że ona umrze w ciągu najbliższych godzin ,bo
jej stan się pogorszył do tego stopnia że nie ma szans na poprawę.Tak więc myślę
że pożegnam moją Sandrę ,której nawet nie miałam okazjii dotknąć i
przytulić.Przyczyną porodu przedwczesnego była niewydolność szyjki macicy, a nie
obniżone łożysko jak twierdził Hercuń.Gdyby ten lekarz to stwierdził przy
badaniu to maleństwo mogłoby jeszcze być w brzuszku i zdrowo rosnąć.To nie
lekarz !!!!!!!!!!!!Strzezcie się go jeżeli chcecie mieć zdrowe dzieci,on może
prowadzić ciąże w której nic się nie dzieje a nie z komplikacjami.Jest do
niczego-dzieciobójca!!!!!!!
Czesc!
Ja miałam cc w kwietniu tego roku.U mnie wygladało to tak: jakies 6 tyg. po
operacji, bo jakby nie było cc tym własnie jest, musialam sama z 3 piętra
znosic 11 -kg wózek i wnosic na góre sama.Wiec to juz był wstęp do dalszego
kszatłtowania sflaczaego ciała .Jakies 2 mce po zaczełam ćwiczyc.Najpierw
mniej intensywnie...parę przysiadów, skłonów , brzuszków.A teraz są to juz
wielkorotne powtórzenia bardziej wyczerpujących ćwiczen odchudzających.Powiem
ci ze przez kilka lat zbierałam zdjęcia z opisami cwiczeN.Kiedys były w "Pani
domu" ale są tez w innym kobiecych pismach.Poszukaj napewno cos dla siebie
znajdziesz.Ale najpierw radzę ci zaczac od prostych nie forsownych zbytnio
cwiczeń, zeby potem nie miec problemów, słyszałam ze moze nawet dosjc do
obnizenia macicy jak sie przegnie.Zreszta ty znasz swój organizm najlpeiej i
samam bedziesz sobie regulowac intensywnosc cwiczen.Acha.....i nie licz na
szybkie rezulataty.Napewno po mc nie schudniesz 10 kg ale bedziesz napewno
czuc sie lepiej. No to chyba tyle co moge ci przekazac.Jakbys miała jakies
pytania jeszce to pisz,czekam.Pozdrawaiam.

PS. ja nie posiadam tych ćwiczen ,które tu wymieniałąs.Msiasz uderzyc do
którejs dziewczyny.
PILNE!!Ciąża pozamaciczna a temperatura
Proszę o pilną odpowiedź-czy jeśli dojdzie do ciąży ( a z jakiś przyczyn
nie nastąpi zagnieżdżenie w macicy) występuje spadek temperatury czy mimo
wszystko (tak jak przy prawidłowej ciąży) temperatura pozostaje na wyższym
poziomie?
Dziś jest 27 dc ;1 dzień suchy i wzrostu temp.to 20 czerwiec.Od przedwczoraj
temp.się obniża ( 37,7 ;37,65; 36,6 dzisiaj).Wczoraj i dzisiaj mam plamienie:
brązowy śluz ,a dzisiaj doszło również kłucie w okolicy prawego jajnika.
Nie wiem czy iść do lekarza na USG czy czekać?
jak to jest z tym śluzem?
Dziewczyny od niedawna obserwuję swój cykl i mam pytanie w związku z tym
zaopserwowałam że u mnie odbywa się to w tej kolejności a mianowicie
12dc skok temperatury
13dc pojawia się niepłodny śluz ,wysoka temp.
14dc śluz płodny,wysoka temp
15dc obniżona szyjka macicy i uczucie wilgoci,wysoka temp.
Czy taka jest mniej więcej kolejność, i jak jest to u was.
Bardzo proszę o odpowiedź!
Wszystkim dziękuję za odpowiedź...
Faktycznie nie mierż temperatury co jest moim oczywistym błędem. Nie mam zatem
podstaw sądzić czy USG było źle odczytane czy nie bo sam fakt wpisania w kartę
badań ciałka żółtego i przebytej owu było dla mnie szokiem. Poprzednia gin nie
dawała mi bowiem najmniejszych szans na naturalne reakcje ciała :(
Teraz jednak zmieniłam lekarza (na polecanego na Bocianie) i dziś jestem po
kolejnej wizycie diagnostycznej...Zapytałam też między innymi o tą "anomalię" i
dowiedziałam się, że owszem jest to dziwne ale możliwe...ponieważ w moim
przypadku mam rozregulowany cykl :( Mam podwyższony androstendion i
testosteron, obniżony estradiol (1.32 nmol/l) i progestron na poziomie 28
nmol/l co może dawać mi takie obrazy cyklu. Poza tym tak jak potem myślałam po
przeanalizowaniu cyklu mogło być tak, że sam śluz płodny był ale wyłącznie na
szyjce macicy i dopiero potem jego ilość zwiększyła się do poziomu widocznego
na zawnątrz ciała...

Teraz jestem nieco skołowana...Powzięłam ponowne postanowienie (pierwszego
podejścia nie wytrzymałam) badania temperatur...Poczekam na kolejną wizytę za
jakiś mieciąc kiedy to będę miała PTC i zobaczę jak będzie...

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wnikliwe odpowiedzi...
i co z owulacją??!!!
Dziewczyny, pomóżcie, bo już samam nie wiem, co myśleć. Jestem na Clo, ale
bez monitoringu (brak funduszy, poza tym poprzednio był monitoring i było ok
więc gin stwierdził, że teraz nie trzeba). Najważniejsze jest to, że muszę
dośc dokładnie określić datę owulacji, i zacząć wtedy brać duphaston. I tu
zaczynają się schody. Mierzę temp o stałej godzinie i obserwuje śluz. I tu
zaczynają się schody. W pewnym momencie cyklu pojawił się śluz płodny, typu
białko jaja kurzego. Do tego czułam jakbym miała macicę troche obniżoną
(szczególnie niemiłe przy siadaniu, pamiętam, że to samo uczucie miałam przez
parę dni po HSG). Ale teperatura stała w miejscu. Podskoczyła dopiero trzy
dni później. I co teraz nie było owulacji, czy była? A jak była, to kiedy?
Dodam, że cała checa trozegrała się między 19 a 22 dniem cyklu, ale u mnie
takie późne powulacje się zdarzały. Naprawdę nie wiem, co o tym myśleć i
strasznie żałuję, że nie było monitoringu (((

Ania
Jak obnizysz prolaktyne, to pobudzisz uklad podwzgorzowo-przysadkowy do
wydzielania FSH, ktore stymuluje dojrzewanie komorek jajowych, ktore pod
wplywem hormonu LH (Luteinizing Hormone) uwalniane sa z pecherzyka i nastepuje
owulacja. Pekniety percherzyk przeksztalca sie w cialko zolte i zuzywa zawarte
w nim lipidy na produkcje hormonu sterydowego progesteronu, ktory przygotowuje
sluzowke macicy na implantacje zarodka.
Jak bedzie owulacja, to bedzie progesteron, jak nie ma owulacji nie ma
progesteronu, wiec trudno w tym przypadku mowic o niedomodze lutealnej. Poza
tym w literaturze medycznej odchodzi sie juz od symptomu niedomogi lutealnej,
bo wielu naukowcow lekarzy uwaza, ze taki symptom nie istnieje. Jak jest
owulacja to cialko zolte wydziela wystarczajaco duzo progesteronu na dalszy
rozwoj ciazy, i suplementy przepisywane sa TYLKO w uzasadnionych przypadkach np
po in vitro.

Zycze bobasa jak juz bedziesz gotowa na jego przyjecie, tym czasem zbij ta
prolaktyne i miejmy nadzieje, ze zaczniesz fizjologiczne cykle.

Sciskam
Dobrą metodą na ustalenie momentu owulacji jest łącznie obserwacja śluzu,
temperatury (daje to dość duże prawdopodobieństwo ale nie gwarancję, gdyż
nawet przy pewnych objawach może nie dojść do pęknięcia pęcherzyka) i inne.
Z grubsza wg metody objawowo-termicznej owulacja może odbywać się w dniu
szczytu objawu śluzu ( tj. ostatniego dnia śluzu płodnego bądź 3 dni przed lub
po. Generalnie 4-5 dni przed owulacją gruczoły szyjki macicy zaczynają
wytwarzać śluz płodny tj wodnisty, rozciągliwy, przejrzysty.
O niepłodności świadczy śluz w kolorze białym, gęsty nieelastyczny lub w ogóle
brak ś.
O pojawieniu się owu świadczy też podniesiona temp. ciała (o parę kresek),
która trwa kolejne kilkanaście dni i obniża się tuż przed następną miesiączką.
Na płodny okres wskazuje też rozwieranie się i miękkość szyjki ( w okresie
niepłodnym zamknięta i twarda) i ból podbrzusza.
Strasznie się rozpisałam ale tak to wygląda. Metoda wymaga systematycznej
obserwacji i jest dobra pod warunkiem, że nie ma problemów zdrowotnych .
Powodzenia Aga
bole raz jeszcze
Kochane, bardzo prosze was o rade. Historia w skrocie: mam wykryte PCOS, od
niedawna staramy sie z mezem o dzidziusia. Moja lekarka zalecila mi na razie
branie Agufemu, na obnizenie prolaktyny (ktorej poziomu nawet nie kazala mi
najpierw zbadac...). Poniewaz lekarka ta nie budzi mojego zaufania,
postanowilam wybrac sie do Novum (pierwsza wizyta za 10 dni). Od poczatku
cyklu mialam dziwne bole w macicy, takie jakby na @. Teraz jednak bardzo sie
nasilily, strasznie mnie boli i kluje, ale nie jak na @. W zyciu czegos
takiego nie mialam. Nie wiem czy to moze byc jakos zwiazane z tym Agufemem,
bo w ulotce w efektach ubocznych wspominaja tylko o ew. mdlosciach i bolach
glowy. Ani slowa o takich bolach (on ma je raczej redukowac!). Prosze, czy
ktoras z was miala takie silne bole i co one moga oznaczac? Jestem w 25 d.c.
Mialam brac Agufem przez 3 miesiace, ale chyba odstawie. Boje sie tylko, ze
to moze byc cos powazniejszego, a do wizyty jeszcze 10 dni...Bede wdzieczna
za jakas rade!
Jeśli to opryszczka to się tego nie leczy, tylko działa w celu złagodzenia
objawów. Organizm raz zaatakowany nosi wirusa w sobie już do końca życia.
Niestety nie można lekceważyć bo opryszczka narządów rodnych jest groźna dla
płodu, no i coś słyszałam o zwiększonym ryzyku raka szyjki macicy. To jest
wirus typu II (na ustach wystepuje wirus typu I), więc nie można raczej
przenieść rękami z ust - najłatwiej zarazić się od partnera, który też ma wirus
typu II. Leki, poza Zoviraxem, są receptę, więc idź do lekarza. Poza tym oba
typy wirusa działają tak samo, tzn. uaktywniają się w stanach obniżonej
odporności, można sobie pomóc kuracją uodparniającą, w stylu Groprinosine,
który działa (podobno) na wirusy.
Sorki za szybko nacisnełam.
Mam wielką prośbę, czy któraś z Was może mi powiedzieć, co to jest.
Zdania lekarzy są bardzo odmienne i już sama się już zakręciłam. Może Wy mi
pomożecie??Do innego lekarza idę dopiero 24.06 a strasznie zżera mnie ciekawość.

Słyszałam,że przy wysokiej prl progesteron jest mały. Ja miałam robione badania
w 26dc i prl wyniosła 60,7 ng/ml (N do 17,86 ng/ml) a progesteron 13,5 (N do
16,6 ng/ml), czy to jest straszny wynik? Dodam,że dostałam bromergon na
obniżenie prl (biorę go od ponad 2 tyg.

Kolejne pytanko jeśli pozwolicie dotyczy usg. 5dc. i napisano: "Trzon macicy w
tyłozgięciu o wymiarach 39x46 mm, jednorodny echogenicznie. Endometrium
grubości 3mm, linijne. Jajniki o prawidłowej echogenności z drobnymi
pęcherzykami. Wolny płyn (-)."
Co oznacza takie usg, lekarz który mi je robił powiedział, ze jestem chodzącą
naturalną antykoncepcją. Strasznie mnie to załamało, gdyż staramy się o
dzidziusia ( Czy to napradę tak strasznie wgląda????
Proszę napiszcie mi coś o tych wynikach, będę bardzo wdzieczna.

Pozdrawiam cieplutko, Kasia
Witam,
U nas jest tak:
JA - hormony wszystkie w normie, "wnętrze" wg USG rewelacja, troszkę mała
macica. Lekarka zapisała mi Luteinę na skrócenie cykli (1 cykl już brałam),
żeby dokładniej określić owulację. Na własną rękę biorę Castagnus, żeby obniżyć
prl, która jest w normie, ale myślę sobie, że im niższa tym lepsza.
ON - no właśnie... Wg gina, jeśli po trzech cyklach brania luteiny nie będzie
dzidzi- badanie nasienia, a u mnie drożności jajowodów.
Z tym, że nie zamierzamy czekać tak długa- we wrześniu jedziemy na badanie
mężulka.
czesc,ja tez to bralam przez 2 lata.Naczytalam sie o skutkach ubocznych, ale
przy malych dawkach nie jast to ponoc takie niebezpieczne. Tez mam pco i chce
miec dziecko, wiec dlatego mialam to brac, zeby obnizyc hormony meskie i
wyregulowac cykle.Po paru miesiacach hormony byly w normie, ale w ciaze i tak
nie zachodze. Wlasnie jastem przed 3cia proba ICSI i zamiast dexam biore
prednisolon-podobno jest lepszy i nie przenika do macicy, co by moglo
zaszkodzic dzidzi. Czy tez sie starasz o dziecko ???
dziewczyny,
ja lecze pierwsza seria i chociaz od dwoch tyg jestem na antybiotyku wdalo sie
zapalenie przydatkow. podobno leciutkie ale ja jestem wyczulona i od razu
polecialam do ginia ktory przypisal mi fure lekow. moglam tego nie zauwazyc,
moglam pomyslec ze to owulacja.... to jest problem z chlamydiami... ja wierze
ze dziewczyny z tym rodza ale sa i takie u ktorych wdaje sie zakarzenie i juz
nie jest tak rozowo. z tego co wiem obecnosc chlamydii moze byc bardzo dlugo
bezobjawowa ale obniza znacznie prog zakazenia. moj gin powiedzial ze do koncza
kuracji zadnych dlugich spacerow, ubiewrac sie cieplo, zadnych basenow, nawet
nie chodzic boso po mieszkaniu bo wstepujace zakazenia chlamydia sa groznie
(wstepujace to znaczy ze siedzi sobie w macicy gdzie nie daje objawow a jak sa
dobre dla niej warunki to momentlanie wskakuje na jajowody i jajniki). Golo25
nie kwestionuje metod twojego lekarza ale jak to mozliwe ze po kuracji sa
bakterie na wymazie i moga byc do pol roku i jest ok. teraz wale w te bakterie
trzema antybiotykami na raz : doksycyklina, cefalosporyna i jeszcze byl klacid
uno i moj gin powiedzial ze nie chce ich u mnie widziec, ani u mojego chlopa.
Mezczyzni podobno dostaja od tego stosunkowo czesto bezobjawowego zapalenia
nadjadrzy. Wczoraj jescze bylam przerazona tym zapaleniem u mnie ale lekarz
mnie pocieszy ze przyszlam wczesnie i w ogole nie powinnam sie martwic. mam
nadzieje ze nie byla to tcza gadaninia na pocieszenie. dziewczyny uwazajcie na
siebie, naprawde, ja nie chce straszyc ani demonizowac ale sama jestem
przykladem i nie zycze nikomu takich komplikacji.
pozdrawiam
asia
Dziękuję Wam za odpowiedzi. ja też kierowałam się czasem wykształcenia łożyska,
ale okazuje się, że jestem super specjalnym przypadkiem i rzeczywiście zaczęłam
produkowac mleko... Ciężko to psychicznie znieśc. Dostałam dostinex zamiast
bromergonu, bo ponoć mniej obniża cisnienie, a ja już i tak mam super niskie i
cały czas mdleję. Miałam nadzieję, że chociaż fizyczne powikłania mnie ominą,
ale nic z tego. Okazuje się, że w ramach kolejnego specjalnego przypadku, moja
macica nie oczyszcza się po zabiegu tak jak powinna i nawet silne leki nie
skłaniają jej do ruchu czyli do krwawienia. Jutro pewnie znowu przyjmą mnie na
oddział. Chciałabym żeby to się już skończyło.
dwa miesiące i obniżenie macicy..../?/
Dziś moja córeczka kończy dwa miesiące... ale ten czas leci....
Trzymajcie się!
Pozdrawiam!
Becia
p.s. z mniej przyjenmych rzeczy...
czy któraś z Was spotkała się (albo tego doświadczyła na sobie) z wypadnięciem
narzadu rodnego... cóż mam prawie 99% pewności że obniżyła mi sie macica i
wystaje kawałek szyjki....poczytałam na internecie ale mało pisza na ten
temat... podejrzewam że może to byc wynik uszkodzenia mechanicznego podczas
porodu albo tego że dziecko było takie duże...? Jeśli coś wiecie piszcie!
CZEKAM! Dzięki!
ułożenie w rogalu
czy zetkneliście się z rogalem, w którym układa się niemowlę? Mały miał go stosowanego w szpitalu. Ma obniżone napięcie,a rogal powoduje, że dziecko czuje się jak w macicy, jest niejako zbierany.
Czy są różne rodzaje rogali (poza rozmiarami), na co powinno się szczególnie zwracać uwagę przy ułożeniu dziecka w rogalu?
Leki w ciąży a problemy z napięciem mieśniowym
Ostatnio szukam odpowiedzi na pytanie, dlaczego Julka miała problemy z
napięciem (na początku obniżone na osi głowa-tułów, potem wzmożone na
obwodzie). Nie miała żadnego urazu okołoporodowego, urodziła się przez cc,
dostała 10 pkt. Niedawno jedna z lekarek-rehabilitantów powiedziała mi, że to
może być skutek stosowania leków w ciąży (fenoterol, relanium, nospa,
isoptin), które nie tylko działały rozkurczająco na macicę (dwa ostatnie
mieisące leżałam z zagrożeniem porodu przedwczesnego), ale także niekorzystnie
na mięśnie płodu. Czy to by oznaczało, że kiedy robiłam wszystko, żeby nie
urodzić wcześniaka, to tym samym zafundowałam swojemu dziecku rok ciężkiej
rehabilitacji?
Co o tym sądzicie? Spotkałyście sie z taką teorią? Z czego mogą jeszcze
wynikać problemy z napięciem? Jestem w drugiej ciąży i ta sprawa mnie z
oczywistych względów interesuje.
A u mojego synka? w ciąży wszystko OK, urodzony w terminie, waga w porządku,
punkty apgar też... Od początku układał główkę na jedną stronę, w wieku 2,5
miesiąca zdiagnozowano asymetryczne zOKN i rozpoczęliśmy rehabilitację vojtą.
Wtedy neurolog i rehabilitantka mówili nam, że przyczyną być może była jakaś
przegroda w macicy, przez którą dziecko nie mogło się prawidłowo ułożyć (poród
był przez cc z powodu pośladkowego ułożenia). Po 3,5 miesiącach rehabilitacji
wszystko było niby OK... A teraz syn ma 6 lat, skrzyżowaną lateralizację, słabą
sprawność manualną, obniżoną percepcję wzrokowo-ruchową i nawet niektóre objawy
ze spektrum autyzmu... I to wszystko przez jakąś przegrodę w macicy? nie mogę w
to uwierzyć. Wiem, trzeba pracować, chodzimy na SI, na zajęcia w poradni
psych-ped., dużo ćwiczymy w domu, może dostaniemy nawet orzeczenie o potrzebie
kształcenia integracyjnego... Ale też jakoś nie daje mi to spokoju, co było
przyczyną takich zaburzeń w rozwoju mojego dziecka...
bol podczas stosunku
jak to jest ze czasmi gdy kocham sie ze swoim partnerem w pozycji np na
jezdzcia jest wszystko ok i w ogole super:) czasami jednak , zwlaszcz gdy
dlugo sie tak nie kochamy odczuwam bol... nie taki mocny ale odczuwalny... tak
jakby przy szyjce macicy... czy to wynika z glebokiej penetracji lub
obnizenia szyjki macicy w wyniku miesiaczki??
czasami tez w zaleznosci od pozycji nie mozemy wprowadzic czlonka gdy jest
odczuwalny silny opor -czyzby kosc lonowa??

aah io czy to wszystko nie jest niepokojace?? i czy nie powinnam udac sie do
lekarza?
wczesniej zaden nie stwierdzil jakis nieprawidlowosci w budowie...

pozdrawiam!
POLSKA POTRZEBUJE RZADU KTORY...
a) skasuje Senat, zmniejszy Sejm do gora 100 p(oslow)
b) zniesie obowiazkowy haracz na ZUS
c) drastycznie obnizy podatki
d) drastycznie zmniejszy tkanke rakowa aparatu biurokratycznego (sejmiki
wojewodzkie, prokuratury krajowe, ministerstwa, urzedy, instytuty, fundusze)
e) sprywatyzuje panstowe szkolnictwo (kastracja MENiSu, won z przymusowym
programem ktory uczy dzieci kucia ale logicznego myslenia juz nie)
f) wprowadzi prywatne wieziennictwo (koniec z 20 wiezniami na 5 metrach)
g) sprywatyzuje zdegenerowane szpitale panstwowe
h) skasuje przywileje koscielne (dlaczego kler ma wiecej ziemi i majatku niz
przed II wojna swiatowa?)
i) da wolna reke homoseksualistom i kobietom (do decydowania o zawartosci
swoich macic)
O ludzie, ja nie mogę dziś takich rzeczy czytać, bo łzy mam na końcu nosa co
chwilkę (( Dobrze chociaż, że Zuza nie mogła się doczekać, my też mieliśmy
pobudkę o 6.30 zupełnie bez potrzeby, no ale wiadomo, przedszkole wzywa ) Mała
całe rano skakała i śpiewała o przedszkolu, po czym tańczącym krokiem
pomaszerowała raźnie z tatą. Ona będzie tylko 5 godzin, bo w zasadzie nie ma
potrzeby dłużej, bo ja i tak w domku z młodszą, poza tym to przedszkole obniża
opłaty za pobyt dziecka do 5 godzin, a dla nas liczy się każdy grosz.
Wczoraj miałam śliczną niespodziankę pod koniec dnia, mąż przywiózł od jednej z
krakowskich forumowiczek prześliczny kosz wilinowy dla dzidzi, po prostu dała
ogłoszenie na "Oddam" i ja na nie trafiłam. I nie chciała nic w zamian, a kosz
jest naprawdę prześliczny! Kiedy go tak postawiłam koło naszego łóżka (będzie w
sam raz na pierwsze miesiące spania obok naszego łóżka) to pomyślałam sobie:
"nooo, chyba będziemy mieli dziecko... Odliczanie czas zacząć...". Z ubrankami
czekam do przyszłego tygodnia, kiedy następna wizyta i usg. Jeśli maluch nadal
będzie wstydliwy, to postanowiłam, że nie będę się przejmować, przygotuję to co
mam i w razie czego odłożę później sukienki, różowe rzeczy itp. Pamiętam, jak
przy pierwszym dziecku to w 7 miesiącu ja prawie wszystko już miałam gotowe, a
teraz to mi się wydaje tak daleko jeszcze... ale na początek listopada to
faktycznie chcę być gotowa, bo cięcie pod koniec listopada, a kto tam wie, jak
będzie się zachowywała moja pocięta już dwukrotnie macica pod koniec ciąży.
Hej Dziewczyny!
baaaardzo dawno nic nie pisałam, więc postanowiłam się odezwać. U nas 35 tydz,
ukończyliśmy szkołę rodzenia na Starynkiewicza, ogólnie czujemy się nieżle, ale
ten brzuch zaczynający sie pod biustem daje się we znaki. Mam nadzieję, że
niedługo się obniży, bo w tej chwili nie mogę oddychać a uczucie rozpychanych
od środka żerber jest straszne!!
Nie moge spać - zsypiam bez problemu, ale jak wstanę nad ranem na siusiu, to po
spaniu Potem do południa odsypiam dobrze że jestem na zwolnieniu i
mogę
Termin na 2 stycznia ale lekarz twierdzi że jeszcze w tym roku urodzę. Dał mi
skierowanie na usg na 15 grudnia (38 tydz!) ale kiedy zasugerowałam że mogę nie
zdażyć stwierdził, że do 15 na pewno nie urodzę Wychodzi na to, że mam
się nastawić na 15-31 grudnia , pewnie w Święta
Strasznie zabawny ten mój lekarz, bo mówi o mojej szyjce macicy "grzeczna
dziewczynka" 35 tydz i ani milimetra rozwarcia... mam nadzieję, że w
stosownym czasie jednak się otworzy...
Jestem z siebie dumna, bo zakupy wszystkie już poczynione (jeszce tylko
materacyk do łóżeczka), wózek stoi, ciuszki wyprane i wyprasowane (a jak!
dzielna jestem, nie? , nawet torbę do szpitala zaczęlam pakować Bardzo
mnie to uspokaja, że wszystko gotowe, troche gorzej ze stanem konta
Co do wózka - my kupiliśmy używaną Inglesinę Magnum, wydaje się, że to dobry
zakup, ale okaże się jak zaczniemy jej używać. NA razie kot testuje, wydaje się
być zadowolona
Uff, ale sie rozpisałam, musze się położyć bo Jacuś strasznie się rozpycha w
brzuchu...
Pozdrawiam
Kasia
dwa dni temu byłam u lekarza, no i cóż, mały już leży główką do dołu, napiera na szyjke, marne szanse bym do 17 stycznia wytrzymala, brzuchol obniżony, naszczescie mam pessar, ktory mocno trzyma, podobno wszystko w jaknajlepszym porzadku, szyjka macicy juz sie zmienia, co jakis czas brzuch twardnieje, mam odpoczywac, ale jakos nie moge, dzis na przyklad przesadzilam biegajac po sklepach, wiec teraz troche cierpie
a najgorsze jest to, że ciagle nie mam imienia i naprawde nic mi nie odpowiada
czytam ostatnio książke "jestem mamą" k.tubylewicz, polecam wszystkim, szczególnie tym, które nie maja pojecia jak to jest byc mama, czytam i czytam i ciesze sie ze kazda odczuwac to moze w inny sposób, i kazdy sposób moze byc piekny
poród mi sie jeszcze nie snił, ale śniłam, że karmie i mleko mi wycieka z piersi
pozdrawim
Hej,
Tak to ten pan, b. sympatyczny. Obecnie jestem w 24 tyg. z usg i tydzien temu szyjka macicy obnizyla sie o 1 cm. Mam 1,5 zamiast 2,5. Mialam ogromne skurcze i wiem ze skonczyloby sie conajmniej wczesniaczkiem:0(( Zamierzam napisac skarge bo do 3 razy sztuka. Ja jestem dosyc uwazna i zawsze jezeli jest problem ide prywatnie, ale nie wszystkich na to stac i czesto sa zdani na laske Medicover, np oplacana przez pracodawce.

Pozdrawiam
Przeczytałam Twój wątek dopiero teraz, ale postanowilam Ci napisac cos na ten
temat. Ja takze ciaze prowadzilam w Uk, ale po 7 miesiacach wrocilam do Polski,
zeby tutaj urodzic. Powodem tego bylo to iz w Anglii jest niesamowicie kiepska
opieka medyczna a ja mialam ciaze blizniacza. Nie robia badan za wyjatkiem
pobierania probki moczu a w dalszych miesiacach krwi. Zadnych badan
ginekologicznych itp. W momencie kiedy ja wrocilam do Polski i moj nowy lekarz
zobaczyl ksiazke ciazy to sie zalamal... od razu dostalam skierowania na
zrobienie ok. 11 badań, założono mi krążek, dostałam leki bo jak sie okazało
moja ciaza byla zagrozona, mialam obnizona szyjke macicy oraz infekcje
wewnatrzmaciczna o ktorej w Anglii nigdy bym sie nie dowiedziala i jestem pewna
ze gdybym tam urodzila to w tym momencie nie byloby moich dzieci na tym
swiecie, a tak są zdrowe i rosną zdrowo i maja juz 7 miesiecy, a urodzily sie
półtora miesiąca przed czasem, dokładnie po 27 dniach jak wrocilam do Polski.
Jesli masz mozliwosc urodzenia w Polsce to skorzystaj bo mozesz pozniej tego
zalowac choc oczywiscie mam nadzieje ze nie bedzie do tego powodow. Zycze
wszystkiego dobrego dla dzidziusia.
No właśnie, sama obserwacja śluzu to za mało... Ważna jest również temperatura
(najpierw spadek w dniu owulacji, a potem jej wzrost i ten podwyższony poziom
utrzymuje się aż do okresu), położenie i "miękkość" szyjki macicy (dni płodne -
szyjka uniesiona do góry, otwarta, miękka; dni niepłodne - szyjka obniżona,
twarda, zamknięta, twarda), sposób, w jaki reagują piersi, ewentualne bóle
podbrzusza.
W Szwecji i w Holandii uwaza się, że po 35 roku życia płodność kobiety jest
tak obniżona że mimo ze jony nmiedzi na wkładce wyczerpują się to jej
działanie miejscowe jako ciaqła obcego w macicy jest wystarczajće i po tym
okresie życia kobiety nae zalecają wymiany wkładki. W Polsce jednak zaleca sie
usuwanie wkładki po 5 lub 7 latach- w zależności od zaleceń producenta.
zxx1 napisała:

> Chodzi mi o nadżerkę, po badaniu pani doktor powiedziała, że jest nadżerka i
> że da mi tabletki na jej obniżenie. Co to oznacza? Czy to wystarczy?
Nadzerka to objaw ze gdy oglądamy tarczę części pochwowej szyjki macicy we
wzierniku to widzimy zaczerwienienie- a węc szyjka nie jest pokryta prawidłowym
nablonkiem wielowarstwowym płazskim, ale ze wzgledu na stan zapalny lunb np na
tle hormonalnym (na przyklad pod wpływem pigułek antykoncepcyjnych) na tarzczy
pojawia sie nabłonek walcowaty wytwarzajacy śluz- stąd upławy. Można probować
leczyć miesjscowo- gałakmi aby zlikwidować drobnoustroje chorobotwórcze i
złuszczyć nabłonek walcowaty aby mógł sie pojawic w tym miesjcu prawidłowy
nabłonek wielowarstwowy( zniszczenie tego nabłonka maja na celu i inne
procedury- jak na przykład smarowanie solcogynem, wypalanie czy wymrazanie
Lekarz prawidłowo Pania poinformoawał, bo diane 35 obniza poziomy androgenów i
zapobiega nasilaniu zaburzeń, a po odstawieniu Diane be dzie łatwiej zajsć w
ciaze - oczywiscie jeśli nie ma hyperprolaktynemii ( to znaczy poziom
prolaktyny unormował się...) W przypadku PCO jeśli pacjenytka ne zamierza w
najbizszym czasie zajsć sw ciaze zaleca suię stosowanie antykoncepcji, a gdy
bedzie się starAc o dzidziusia zaleca sie leczenie stymulujace jajeczkowanie-
bowiem przy pco cykle są bezowu;lacyjne, ale pęcherzyki rosną., wydzielane sąż
estrogeny, które w przypadku braku leczenia i niezrównoważenia działanie
progesteronu moga prowadzić do przerostu błony śluzowej macicy, a w przeszłosci
jej nowotworu.
Witaj
Ja jestem po porodzie 13m i lekarz stwierdzil obnizenie macicy (jeszcze nie
wypadanie), mam wlasnie slabe miesnie no i porod byl trudny z powodu rozmiarow
dziecka; mam zalozony silikonowy krazek, ktory przed spaniem wyjmuje a rano
zakladam, on pomaga w utrzymywaniu macicy na odpowiednim poziomie; po jakims
czasie powinna sie ustabilizowac. Oczywiscie nie wolno mi dzwigac rzeczy
powyzej 5 kg co jest bardzo trudne przy moim 12 kg synku i cwiczyc na lezaco
zadnego biegania i aerobiku.
Pozdrawiam
w ciagu 7 dniowej przerwy jestes rowniez zabezpieczona i nie potrzebne jest
dodatkowe zabezpieczenie
a czemu tak jest ze wtedy jestes, a gdy zapomniesz o jednej obniza sie
skutecznosc...
hmm wydje mi sie ze przez te 21 dni 'naszprucejesz sie' odpowiednio hormonami i
dlatego zabezpieczenie sie utrzymuje... poza tym.. gdy nie bierzesz tabletek
przez te 7 dni... sluzowka macicy, ktora podczas brania jest caly czas
'nabrzmiala' zluszcza sie wiec nie mozliwe jest zagniezdzenia jajeczka... ktore
i tak potrzebuje troche czasu zeby uwolnic sie...

ale to jest moja teoria w kazdym razie zabezpieczenie utrzymuje sie w ciagu
tej 7dniowej przerwy

pozdrawiam!
Ja po drugim poronieniu miałam badanie za pomocą sondy i wówczas okazało się,
że mam niewydolność szyjki macicy i w przyszłości będę miała założony szew. I
tak też się stało w teraźniejszej mojej ciąży. W 14 tyg. nagle zaczęła mi się
skracać szyjka ( miała wówczas14mm), dodam, że nie czułam, że coś mi się
obniża, ale niestety miałam codziennie wieczorem potworne bóle podbrzusza.
Lekarz zaproponował mi założenie krążka, zamiast szwu. Dodam, że nie musisz
wówczas leżeć w szpitalu i przez resztę ciąży wcale nie czułam, że mam coś
założone. Poza tym, jeśli miałoby dojść do poronienia to krążek jest gumowy i
naciągnie się, nie powodując rozerwania szyjki, co niestety dochodzi w
przypadku założenia szwów. Dodam Ci, że przez całą ciążę leżałam sobie w domku,
ale nie wolno mi było się przemęczać, więc miałam panią do sprzątania i
gotowania. Oczywiście już pod koniec ciąży mogłam sobie wychodzić na małe
spacerki z mężem, a nawet jeżdziłam sama samochodem. W zeszłym tygodniu miałam
wyciągnięty krążek i teraz czekam już do 28.10., bo wówczas urodzi się moja
kruszynka przez cc.
Napisałaś, że Twoja szyjka ma 35mm. Mi lekarze powiedzieli, że u zdrowej
kobiety szyjka powinna mieć 25mm. Radzę Ci, abyś poszła do innego lekarza na
usg i zobaczysz, co on wtedy Ci powie.
Życzę powodzenia i szczęśliwego rozwiązania.
Aga i Patryk ( jeszcze grzecznie w brzuszku)
Tri Minulet i 22 lata
Przez 1,5 roku brałam leczniczo (niedorozwój macicy) Mercilon. Macica
powiększyłą sie znacznie w tym okresie i przyjmuję tabletki tylko jako środek
antykoncepcyjny. Jednakże ze względu na obniżony nastrój, stany depresyjne
musiałam zrezygnować z Mercilonu. Próbowałam tabletek o wyższej dawce
hormonów - Cilest i czułam sie przy tym bardzo niedobrze,jak narkomanka. Pani
doktor przepisała mi więc na próbę tabletki trójfazowe - Tri Minulet, ale
powiedziała, że nawet jeśli będą odpowiednie nie bedę mogła brać ich długo
ipo kilku miesiącach przejść na jednofazowe. Wiem, że są to tabletki dal
kobiet starszych, które już rodziły. Czy zatem w moim młodym wieku mogą być
one szkodliwe i np mogę mieć po nich problem z zajściem w ciążę. Ponadto
zostałąm ostrzeżona, że przy tych tabletkach "bardzo lubi sie lodówkę", czy
to prawda?...Sama nie wiem, boję się skutków ubocznych

Chętnie wysłucham pań, które brały te tabletki. Z góry dziękuję. Monika
Podobnie jak w poprzednich odpowiedziach- duphaston jest progestagenem niezbyt
silnym a wiec przechodzi do mleka w niewielkiej ilości , nie powinien powodowac
duzych zmian w jego skłądzie- na pewno zmiany sa spowodowane też obecnoscią
hormonów wydzielanych pod wpływem ciazy - tak wiec raczej dla dziecka nie ma
niebezpieczeństwa- ale zgadzam sie z drugą strona medalu- karmienie wpływa na
ziększenie wydzielania prolaktyny która obniża wytwarzanie endogennego
progesteronu, poza tym prolaktyna jak i wydzielana pod wpływem ssania
oksytocyna moga pwodować skurcze macicy i nasilac ryzyko poronienia, z drugiej
strony stres zwiazany z odstawieniem starszego dziecka na pewno nie ułatwi
sytuacji- ale choc z bólem serca muszę jednak przyznać ze najlepiej byłoby
zrezygnować z karmienia piersia
U mnie po mniej więcej 10 dniach zaczęło się krwawienie wraz ze skurczami,
obniżeniem nastroju, libido i zaufania do pigułek Ale mój gin. powiedział, że
to zwykła "anemizacja jamy macicy", kazał odstawić tabletki na czas krwawienia.
Wszystko przeszło po 4 dniach więc dziś wracam i - z czego mi mówił - od razu
jestem zabezpieczona. Mam nadzieję, że to już koniec z tym krwawieniem...
Z tego, co wiem, to mozna byc nosicielem brodawczaka i o tym nie wiedziec przez
lata. Moze to nagle wyjsc przy okazji obnizenia odpornosci organizmu, np.
grypy, wiec to nie jest pewne, ze ktos Cie tym zarazil. W Niemczech byly
robione badania i ponoc 30% osob jest zakazonych.
Nie ma, niestety, leku niszczacego ten wirus. Jedynym pocieszeniem niech bedzie
fakt, ze klykciny latwo wymrozic, i wtedy nie jest sie niebezpiecznym dla
innych, poniewaz zaraza sie tylko poprzez formy ,,dojrzale''..... nie wiem, jak
to okreslic - po prostu jak nic nie widac, to jest ok. Musisz pamietac tylko o
badaniach cytologicznych co pol roku, bo wzrasta ryzyko raka szyjki macicy.
Pzdr!
"Rozpoczęcie kolejnego cyklu
Jeżeli nie doszło do zapłodnienia, to ciałko żółte obumiera i poziom
progesteronu spada, co powoduje złuszczenie nabłonka macicy, a więc miesiączkę.
Pierwszy dzień miesiączki jest dniem nowego cyklu. Bywają jednak sytuacje, że
nie obserwujemy krwawienia (np. na skutek osłabienia organizmu), choć doszło do
spadku poziomu progesteronu. Wtedy obniżenie temperatury sygnalizuje nam
rozpoczęcie nowego cyklu." No znalazłam ten cytat.
No wlasnie, Artur twierdzi ze nadzerke nie da sie wyleczyc, ja natomiast; ze
owszem, jest do wyleczenia. Mielismy osoby ktore mialy ten problem, kazano im
tego nie ruszac i trzymac palec na pulsie robiac testy co jakis czas.
Ale skorzystaly z naszych uslug, i sie okazalo ze nie tylko pozbyly sie
problemu (nadzerki), ale ustapily tez inne problemy "kobiece" np. obnizenie
macicy. Na kolejnych badaniach sie okazalo ze z nadzerki pozostala tylko mala
plama o nieco zroznicowanym kolorze.
No coz, sa rozne opinie na wiele tematow, a do nas nalezy wybor, w wielu
przypadkach nasza przyszlosc walasnie zalezy od podobnych wyborow.
Pzdr.
Z formalnego punktu widzenia chlamydie nie są bakteriami, a rodzajem pasozytów
wewnatrzkomórkowych, spokrewnionych z bakteriami gram-ujemnymi. Jeden z ich
rodzajów - Chlamydia trachomatis, może powodowac zapalenia narządów płciowych.
U mężczyzn poowduje zapalenia cewki moczowej lub (rzadziej) najadrza. U kobiet
powoduje zapalenia cewki moczowej, szyjki macicy, jajowodów itd. Zakażenia moga
powodowac obniżenie płodności zarówno żeńskiej jak i męskiej.
macica i szyjka w pierwszych tyg. ciąży
Jestem ciekawa, jak zmienia się położenie i twardość szyjki macicy i samej
macicy na początku ciąży? Tzn. czy szyjka obniża się, unosi, czy jest twarda
i zamknięta, czy może rozpulchniona i otwarta? A co dzieje się z macicą? -
kiedy można wyczuć, że jest powiększona? Od którego tygodnia można wyczuć
jakiekolwiek zmiany podczas badania manulanego?

Sorry za taki natłok pytań w jednym poście:)
Pozdrawiam:)
S.
cytuję z serwisu Polki.p:
"Najwygodniejsza pozycja do snu
Jeżeli nawet do niedawna lubiłaś spać na brzuchu, to teraz sama zrezygnujesz z
tej pozycji z powodu zaokrąglających się stale kształtów. Pewnie najwygodniej
będzie Ci leżeć w łóżku na wznak, ale dla kobiety w Twoim stanie nie jest to
najkorzystniejsza pozycja do snu. Duża macica uciska wówczas kręgosłup, jelita
i duże naczynie żylne, którym odpływa krew z dolnej połowy ciała do serca. Z
tego powodu możesz obudzić się z bólem pleców. Z kolei ucisk na jelita wpłynie
negatywnie na pracę układu trawiennego, a utrudniony odpływ krwi w nocy może
nawet obniżyć jej ciśnienie i sprzyja powstaniu hemoroidów.
Najlepiej, bo najzdrowiej, będzie dla Ciebie, jeśli do snu ułożysz się na lewym
boku. Wtedy krew krąży bez przeszkód i do dziecka docierają przez łożysko
wszystkie potrzebne mu substancje odżywcze. Poza tym w ciągu nocy znikną
ewentualne obrzęki stóp i nic nie stanie też na przeszkodzie prawidłowemu
funkcjonowaniu nerek."
Obniżenie macicy
Jestem 13 miesięcy po porodzie naturalnym, jakoś go przeżyłam i nie mam
bardzo niemiłych wspomnień. Ale... Otóż czuję, że bardzo obniżyła mi się
macica, zaczęłam mieć problemy z trzymaniem moczu (lekarza zalecił ćwiczenia
kegla i pomaga), boję się że będe miała problem z kolejnym porodem. Mój
lekarz z duzym doświadczeniem wie bardzo mało o obniżonych macicach tuż po
porodzie u młodych kobiet. Twierdzi, że to temat tabu i bardziej rozpoznane
są przypadki u kobiet starszych (podejrzewam że sytaucja jest wtedy
beznadziejna i kobiety chętniej o tym mówią lekarzom). Podobno podczas porodu
pozrywały mi się więzadła podtrzymujące macicę.Czy któraś wie coś na ten
temat? Jaka profilaktyka, co z następnym porodem, czy mogę ćwiczyć, bo
dzwigać podobno nie za bardzo? A, i wypadła mi wkładka antykocepcyja. Zdaniem
lekarza to ewenement. Ja mam teorię, że albo wypchnęłam ją z powodu ćwiczeń
kegla, albo to z powodu obniżenia macicy właśnie. Dajcie znać, jęśli coś
wiecie w tym temacie...
Możecie skontaktować się z przychodnią przy szpitalu na Krasickiego
w Lublinie PSK 4. Przyjmują tam pacjentki z całej Polski z takimi
problemami. Warto to zrobić, póki obniżenie jest małe.
Ja miałam wypadanie macicy po pierwszym porodzie (na zewnątrz
wychodziła mi szyjka macicy). O reakcjach i pomocy lekarzy wolę nie
pisać, wręcz twierdzili, że to niemożliwe u młodej kobiety, bo tak
mają kobiety 70-letnie i starsze po wielu porodach. Najgorsze było
to, że szyjka wychodziła na zewnątrz tylko gdy stałam, chodziłam,
gdy kładłam się, w cudowny sposób wracała na miejsce. Niestety,
Lublin za późno dla mnie zaczął operować wzmacniając
więzadła.Przeszłam ćwiczenia Kegla, kulki kolpexin (z wkładką i
bez), wkładki podtrzymujące, niestety skończyło się usunięciem
macicy (zdrowej) w wieku 40 lat.
Nie piszę tego, żeby was straszyc,ale po to żebyście nie
lekceważyły problemu i naprawdę uważały z dźwiganiem (ja w pewnym
momencie usłyszłam, że torebka z kluczami, notesikiem i dokumentami
jest za ciężka), nie przemęczały się, często kładły się i ćwiczyły.
Musicie koniecznie zapewnić sobie pomoc przy dziecku. Mnie bolały
też bardzo plecy, a dokładnie krzyż. Na pocieszenie dodam, że u
wielu kobiet ćwiczenia dają dobre rezultaty i jest duża poprawa.
Niestety same musicie znaleźć odpowiedniego lekarza, większość po
prostu, mówiąc brzydko, olewa nasze atrakcje po porodzie sn (mimo,
że sami w nich uczestniczą). Może to faktycznie temat tabu?
knurgb napisał:

> nie wiem, czego ja nie rozumiem. zapytam wprost.

pytam cie od dłuższego vczasu keuidy zycie rozwijaące sie w macicy
kobiety zaczyna być dzieckiem ? czy to takie skompllikowane...?
wydaje mi sie ze nie.
>
> gdybys miala moc zmiany prawa a tej sprawie na następujące:
> - utrzymalabys bierzacy limit
> - obniżyć
> - podwyżyć do 28 tyg.
> - bezterminowo
>ale co niby mialbym zmienicx? zakazac aborcji wogóle? wiesz co by
sie dzialo? pdziemie aborcyjne i tak by kwitło czy tak czy siak

ja bym to rozwiązała tak że jeśli kobieta uzna ze powinna usunąc
ciąze to owszem może... ale bez przyczyny bo po rprostu ma tkai
kaprys moglaby tylko raz... wszytsko było by notowane... Jesli ciaza
zagrażałby jej lub dziecku to naturlane z emoglaby usunąc bez
niczego. ?Ale wtedy wszelkie badania typu prenatalne... były
ogólnodostepne a nie wybłagane... No i lekarze musialiby sie
douczyć... bo dla lekarza kóry ma za sobą 35 lat stażu i na usg
nie rozpoznaje ze z dzieckiem coś nie gra ( ma dziurę w sercu 1,5
mm) widze tylko jedną karę... placenie alimentow na to dziecko....
skończyły by sie hockki klocki
> którą byś wybrała?
propaganda Al Jazery
Tysiac ludzi to straty bojownikow (czy jak ich zwal) w walce. Jesli ktos idzie
na swieta wojne z kalachem przeciw US Army to chyba nie powinien sie dziwic ze
sie przeniesie na łono Allacha.
Ze pomoc medyczna dla tych co przezyja nie jest taka jaka jest? Gdzie drwa rabia
tam niesty wiory leca.Al Jazera zamiast macic moze zrobic zbiorke na czerwony
polksiezyc i zaapelowac do jakis muzlmanskich lekarzy.
Ludnosc cywilna dostala czas na wyjscie sie z miasta, co zreszta bardzo obnizylo
skutcznosc akcji bo przez to zwiali glowni poszukiwani.

Gość portalu: jcc napisał(a):

> Al Jazeera podaje, ze amerykanie i rzad iracki nie dopuszczaja dziennikarzy i
> Red Crescent do Falludzy:
> english.aljazeera.net/NR/exeres/7D9D45C5-DD8A-4F6C-9A19-A7EF943DCF38.htm
> Irackie ofiary walk w Falludzy sa pozbawione pomocy lekarskiej. Jesli zginelo
> tam okolo tysiaca ludzi, to rannych jest okolo 10 tys pozbawionych pomocy.
> Wiadomosc o jednej ofiarze wydaje sie byc propaganda okupantow.
To może po kolei...lekarz, który wykonywał badanie hsg już podczas
jego trwania powiedział,że wszystko ok-budowa macicy i kontrast
ładnie przechodzi-więc nic tylko się starać.Poszliśmy z tym wynikiem
do gina,ktory zreszta mnie skierowal na hsg i ten powiedzial, ze
owszem drozne ale najmniej znakow zapytania bedzie przy IVF i nas
przekonal.Po podaniu hormonow(zastrzyki w brzuch)mialam b.duzo
pecherzykow -tak zareagowalam na te leki i bylam przestymulowana ale
czulam sie ok wiec byla decyzja zeby podac zarodki. To wlasnie ciaza
spowodowala, ze objawy sie nasilily-mialam ogromny brzuch, ogromne
jajniki i na koncu podawane bialko bo mi sie b.obnizyl jego poziom.W
kocu dostalam wysokiej goraczki i juz bylo po ciazy.To byl
tzw.zespol hipertymulacji ktory zdarza sie rzadko. Po prostu mialam
swoja owulacje ok a hormony powoduja, ze masz wiecej tych
pecherzykow.Na Twoim miejscu nie robilabym jeszcze in vitro tylko
sie starala, my za szybko sie zdecydowalismy bo IVF to ostatecznosc
tak naprawde.
Ja mam obnizoną szyjkę macicy od 3 tygodni. Jestem w 36 tyg.Od tego czasu
miewam bóle i skurcze ale na ktg poszłam dwa razy dlatego,że nie czułam ruchów
dziecka.On sobie wtedy spał a ja spanikowałam.Problem z szyjką nie stanowi
zagrożenia dla płodu po prostu mozesz zacząć szybciej rodzić.Mój lekarz nie
każe przychodzić mi co 2tyg. tylko co miesiąc.
lekarz mierzy długośc macicy tylko faktem jest że pod koniec ciąży jej długość
się zmniejsza bo brzuch jak sama zauważyłaś się obniża.
Ja najwięcej miałam 39 cm = 39 tc wg OM a potem już 37 = 41 tc.

Przyznam że sytuacja w jakiej jesteś jest 'nieciekawa' i współczuje Ci stresu
przez jaki musisz przejść. Pozostaje Ci zdać się na naturę i zaufać Opatrzności
i oczywiście bacznie obserwowac ruchy dziecka, w razie jak ciąża bedzie dalej
się przedłużać to wmawiać im że nie czujesz ruchów to moze podejma decyzję o cc
albo o wywołaniu.

Co prawda w POlsce to oksytocyne podaje się prawie rutynowo ale faktycznie
zdarza się że w organizmie jest za mało tego hormonu (oksytocyny) i poród nie
może się na dobre rozpocząć i wtedy trezba ją zaaplikować.

Co do wagi dziecka to wcale nie kolos, co kolejne dziecko raczej bywa większe
od poprezdniego a poza tym trzeba tu wziąć pod uwagę błąd pomiaru który moze
się wahać, nie jestem pewna albo 0,5 albo nawet 1 kg w obie strony.

Życzę Ci z całego serca powodzenia!!! Sprawnego porodu i zdrowego dzidziusia.
Basia
38tc6dc i ból jak na miesiączke
czy któraś tak miała, szyjka macicy już sie skróciła, ale wsio jeszcze
pozamykane, mała się obniżyła ale cały dizs dzień boli mnie brzuch tak jakbym
miała dostać miesiączkę czy to już zapowiedź szybkiego porodu ile mi jeszcze
zostało?
Uczucie "Opadającego Brzucha"
Jestem w 29 tc i ostatni coraz czesciej po dluzszym staniu lub chodzeniu czuje
ciagniecie w dol, tzn mam wrazenie ze macica czy dzidzius bardzo sie obniza a
to zmusza mnie do lezenia, czy ktoras z Was ma/ miala podobny problem i czy to
cos powaznego ???? dodam ze nie boli mnie brzuch, przestalam brac
cordafen,teraz tylko nospa i magnez, jestem coraz bardziej zaniepokojona
jak do tej pory nie było widać na usg to raczej nie bliźnięta, mięśniaka też
pewnie byłoby widać ... może taka Twoja uroda, może dziecko duże albo dużo wód
płodowych.
u mnie dno macicy było za wysoko w stos. do wieku ciążowego o 4 cm (conajmniej
od 24 tyg.), w 38 tyg. zamiast się obniżyć osiągnęło wysokość 42 cm, potem
lekarz przestał mierzyć ...
u mnie i dziecko było spore (4 kg) i b. dużo wód płodowych.
Popuszczanie moczu po porodzie-jak, co pomaga?????
Kochane Forumowiczki,
Czy mialyscie taki problem, ze od czasu porodu (u mnie to juz ponad rok) przy
kichaniu czy kaszlu popuszczacie mocz?? Jak sobie z tym problemem
porodzilyscie? Jak i co Wasz ginekolog zalecil??? Mam jeszcze taki problem,
ze od dluzszego czasu mam uczucie, ze wewnetrzne narzady rodne naciskaja na
ujscie szyjki macicy, jakby wszystko tam sie obnizylo. Czy Ktoras z Was miala
podobny problem i jak temu zaradzila. Prosze o odpowiedz, bo moj ginekolog
powiedzial, ze to normalne, a ja zaczynam tracic zaufanie do mojego
ginekologa.
W 27 tc mogą pojawić się dolegliwości krocza, o których piszecie.Wynika to z
ułożenia maleństwa główką w dół i mimo, że dzidziuś bryka zmieniając
wielokrotnie pozycję najczęsciej wraca do swej ulubionej a zarazem wymaganej
przez naturę pozycji (czyli tak, jak do porodu). Uczucie bólu w kroczu jest
sygnałem do stawienia się na kontroli u lekarza prowadzącego ciąże, by wykuczyl
on skracanie się szyjki macicy, obniżenie się brzucha, wykluczenie skórczy,
itp.Jeśli jednak lekarz po przebadaniu nie stwierdza żadnych nieprawidłowości,
wówczas uznać nalezy uczucie bólu w kroczu, czy nawet uczucie ciągnięcia
podbrzusza za prawidlowy objaw tego okresu ciązy.W niektórych prypadkach zaleca
się leżenie, do czego akurat jestem osobiście zobligowana - jednak cczego się
nie robi dla naszych pociech!!! Pozdrawiam
pytanie do doświadczonych
właśnie zaczęłam 40 tc - brzuch mi się nie obniżył, żadnych bólów
przepowiadających, "stawianie się macicy" - tyle co w 30 tc KTG też milczy w
tej sprawie, odchodzącego czopa ani widu ani słychu. Doświadczone mamy - czy
mam spore szanse na wywoływanie porodu? (mam się zgłosić za tydzień jakby
nic). Pocieszcie i poradźcie. Pozdrawiam
jak rozpoznac rozpulchniona i opuszczona macice??
no wlasnie czesc z was pisze ze maja rozpulchniona macice i obnizona, jak to
rozpoznac??? czy to sie jakos czuje???czy trzeba sobie ze tak
powiem "pogrzebac" czy moze to ginekolog stwierdza?? a jak juz badanie
doglebne samej to jak to sie czuje??? i jak nisko ma byc zeby wskazywac
ciaze??moglybyscie mi podac kilka informacji albo linka jakiegos?? chociaz
bylabym wdzieczna za opis wlasnych odczuc, dzieki
Problem z oddychaniem pod koniec ciąży to normalna sprawa.
Następuje zmiana toru oddychania z żebrowego na przeponowy.Zmiany czynnościowe
charakteryzują się zwiększoną wentylacją ok.40 %-zwiększoną pojw=emnością płuc
i zwiększeniem wymiany gazowej.
Pod koniec ciąży 1/4 zapotrzebowania na tlen jest przeznaczona na zaspakajanie
potrzeb dziecka.
Czynnikiem wyzwalającym zwiększoną wentylację jest obniżenie się progu
wrażliwości ośrodka oddechowego i zwiększenie się jego czułości na podwyżesznie
PCO2.
Dzięki tym danym można zrozumieć celowośc zmian w wymianie gazowej-utlenowanie
krwi powoduje lepsze warunki dyfuzji tlenu od matki do dziecka,a obniżenie PCO2
ułatwia dyfuzję dwutlenku węgla z krwi płodu do krwi matki.
I jeszcze to,że rosnąca macica uciskana przeponę.
Pzdr.Gosia
To macica, w której dziecko rozpycha się i czasami moze wkładać nózki miedzy
żeberka. Ból jest straszny i u mnie zaczał sie mniej wiecej w tym samym
tygodniu.
Jestem w 38 tyg. i już nie jest taki straszny - dziecko sie troche obnizyło.
Wspołczuję Ci bardzo, bo sama wiem jak straszny jest ten ból. Taki urok ciąży.
nie każda kobieta tego doswiadcza. Mam nadzieję że jesteś na zwolnieniu. Ja
dopiero poszłam w 36 tyg. I tak się zastanawiałam jak wytłumaczyć ginekologowi
jak bardzo to boli i jak utrudnia taki ból pracę (jazda samochodem wykluczona).
Przeciez on nigdy tego nie doświadczy.

Powodzenia
Te wskazania do tej pory są dla mnie zagadką. Od dawna słyszałam, tak jak ty,
że po zwichnięciu/ dysplazji stawów biodrowych są wskazania do cc. Ponieważ
przez to w dzieciństwie przeszłam - miałam 3 operacje - zapytała mojego gina
przy pierwszej ciąży, jak to jest. Powiedział, że "zwyczajowo" takie osoby
dostają zaświadczenie od ortopedy, że ma być cc. Poszłam do mojego ortopedy
oraz zasięgnełam opinii u innego specjalisty. Obaj zrobili duże oczy, po
badaniu stwierdzono, że w obydwu stawach jest pełna ruchomość, miednica bez
zniekształceń i ....odesłali do ginekologa.....Mój poród odbył się siłami
natury, trwał długo, ale powodem była nierozwierająca się szyjka. Lekarze,
którzy mnie przyjmowali na oddział i byli przy porodzie kręcili głowami ze
zdziwienia, że nie dostałam skierowania na cc i cały czas gadali, że "tu się
chyba skończy cesarką".....Teraz już wiem, że sprawa jest bardzo
prosta....Większość kobiet wykorzystuje swoją "biodrową" przeszlosc i ich
lekarze chetnie daja zaswiadczenie o koniecznosci cc, ale to jest najczesciej
naciagane. Teraz w drugiej ciazy moj gin ponownie zasugerowal cc, ale tym razem
moze sie skusze, poniewaz mam obnizenie macicy i kolejny porod naturalny na
pewno pogorszy ten stan, jednak jakbym mogla wybierac, to rodzilabym naturalnie.
to prawda czy zabobon?
dziewczyny czy ktoras z Was może wie czy to prawda ze po porodzie nie wolno
wieszac prania bo macica moze sie obnizyc?Slyszalyscie o tym??Wszystkie
sąsiadki juz mi zwracaja uwage ze wieszam pranie
Jak to jest?Czy tak samo jak z tym ze nie wolno wieszac prania w ciązy bo
dziecko pepowina sie okręci czyli nastepna glupota???
Fenoterol a napięcie mięśniowe u noworodka
Cześć !!!
Ja również chciałabym zapytać, oczywiście jak wrócisz ze szpitala (a co się
kurcze stało ???)czy wiesz coś na temat, który mnie gnębi. Otóż od 3 tyg. biorę
fenoterol i isoptin na wczesne, dość częste skurcze macicy+twardnienie brzuszka-
a jestem w 22/23 t.c. Przeczytałam, że po tak długim (bo pewnie do końca ciąży)
braniu tych leków u dziecka-po porodzie może wystąpić wzmożone lub obniżone
napięcie mięśni. Jestem przerażona, może odstawić leki (po konsultacji z gin. )
i próbować przeleżeć? Nie wiem, co robić..boję się o dziecko. Mnie wykańcxają
te leki, a co dopiero tę kruszynkę. POMOCY
kasia
Hej, ja mam termin tez na 9 listopada.... Więc to juz 40 tydzien... Z objawow
moge wyliczyc"
-pobolewania podbrzusza coraz czestsze i mocniejsze
-pobolewania i kłucia w kroczu (to podobno szyjka macicy sie skraca)
-obnizony brzusio juz od ok 3tyg...

W piatek bylam na usg i moja dzidzia wazy 3,08kg a szyjka skrocona na 1,5cm,
zadnego rozwarcia.... Tez bym juz chciala rodzic.... Opuchniete dlonie i palce
to straszne dla mnie, w nocy ledwo nimi ruszam...
Ja zaczęłam 35 tydzień, lekarz zalecił mi teraz leżenie bo skróciła mi sie
szyjka i macica też mi sie obniżyła. Termin mam na 4 stycznia i moja dzidzia
chyba nie ma zamiaru tak długo czekać
Nie mam jeszcze kilku rzeczy kupionych (podpasek, maści, laktatora, pieluszek
dla dzidzi)
Od wczoraj na dodatek mój mąż zastępuje kolegę z pracy, bo ten będzie na
miesięcznym zwolnieniu. To oznacza późne powroty do domu. Akurat teraz kiedy ja
mam leżenie!! No i nie dostanie teraz urlopu gdyby dzidzia miała zamiar
wcześniej sie narodzić. Cała ta sytuacja mnie zdenerwowała. Teraz jest już
dobrze. Nic na to się nie poradzi, co ma być to będzie.
Pozdrawiam Ania
Czesc,
pamietasz mnie Estonia
No nic, najprawdopodobniej masz obnizone lozysko (nisko usadowione) mozesz
poszukac tych hasel w internecie.
No ale lozysko obnizone jest u 20-30% kobiet w 2 trymestrze i polega to na tym
ze jest nisko usadowione w trzonie macicy. Jednak powinno sie lozysko do porodu
przemiescic. Jednak jezeli do 8 miesiaca tak sie nie dzieje to masz do
czynienia z lozyskiem przodujacym (1% kobiet) i wtedy to jest problem. Nie
pamietam w ktorym jestes tygodniu ale jak ok 20 to bardzo dobrze bo odpoczynek
powinine przyniesc skutki i lozysko sie przesunie. Tak wiec poszukaj powyzszych
hasel w internecie to napewno znajdziesz bardzie profesjonalne wytlumacznie.
Jak na razie odpoczywaj i daj sobie spokoj z cwiczeniami.
Pozdrawiam Magda 39tydz
U mnie to różnie bywa, czasami mogę spać a bywa i tak, że nie mogę zasnąć (jak
i dzisiejszej nocy). Mam okropnie opuchnięte dłonie. W lewej nie mogę nawet
zwinać palców, tak mnie bolą stawy. Termin mam na 4 stycznia, ale coś mi sie
wydaje, że szybciej zobaczę swoją dzidzię. Od 35 do 37 tc miałam leżenie.
Macica się już obniżyła, lekarz stwierdził, że szyjka bardzo krótka.
Jeszcze trochę musimy wytrzymać te niedogodności, w każdym razie jest bliżej
niż dalej, hehe.
Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy
No właśnie, ja też wychodzę z takiego założenia. W sumie to przechodzi jak się
rozruszam więc chyba nie ma powodu do obaw. Ale wczoraj naczytałam się jakichś
dziwnych rzeczy o obniżeniu macicy i właśnie takich bólach. A zauważyłam u
siebie od jakiegoś czasu jak się załatwiam taki dziwny ucisk, jak gdyby "coś"
chciało mi wypaść tam ze środka, a to mnie najbardziej niepokoi!!
Objawy przedporodowe mogą wystapic na 3-4 tygodnie przed porodem lub tez pare
godzin przed są to:

Opuszczenie brzucha - główka dziecka obniża się w kierunku wchodu do kanału
rodnego, co powoduje również:
Uczucie ucisku na pęcherz moczowy i częstsze oddawanie moczu
Zmniejszenie ucisku na przeponę - łatwiej się oddycha
Brak przyrostu ciężaru ciała - przed samym rozpoczęciem porodu możesz wręcz
stracić na wadze
Narastające zmęczenie (ciąża bardzo dała się we znaki) lub nagły przypływ
energii (instynkt "wicia gniazda")
Zmiany wydzieliny pochwowej - staje się obfitsza i bardziej gęsta
Wydalenie czopu śluzowego tzn. galaretowatego "korka" zamykającego macicę w
kanale szyjki
Pojawienie się różowych upławów - podczas skracania i rozwierania się szyjki
macicy pękają drobne naczynia krwionośne
Nasilenie skurczów przepowiadających tzw. skurcze Braxtona-Hicksa
Biegunka
Objawy porodu prawdziwego:

Skurcze stają się regularne (co 20, następnie co 15, 10 minut), bardziej
bolesne i częstsze
Przy zmianie pozycji kobiety skurcze raczej nasilają się niż słabną
Ból zaczyna się w okolicy krzyżowej i rozprzestrzenia się na podbrzusze,
promieniuje w kierunku nóg
Wydzielina pochwowa jest różowa, ze śladami krwi
Skurczom może towarzyszyć biegunka, moga odpływac wody płodowe
Mam to samo od 35 tc. Jak napisala ktoras z dziewczyn wyzej jest to wynikiem
wysokiego polozenia dna macicy. Powinno troche minac jak Ci sie brzuch obnizy
(chociaz w moim przypadku to niewiele dalo ). W kazdym razie nie jest to nic
niepokojacego. Mi pomagalo chodzenie lub lezenie na plasko, natomiast bolalo
mnie jak siedzialam.
pozdrawiam
Kasia
Potrzebuję wsparcia
Drogie Dziewczyny!!!!!!!!
Siedzę sobie trzeci dzień i myślę co ja mam biedna zrobić. Byłam we wtorek u
gina (nowego), zrobił ze mną dokładny wywiad. Powiedziałam o dziwnej
ostatniej @, krótkiej i skąpej, o tym, że jestem śpiąca (ale ja zawsze dużo
lubiłam spać), że mi trochę piersi urosły (???????), a poza tym czuję się
bardzo dobrze, normalnie.
Poszłam do niego, bo jakieś zapalenie mi się przyplątało, a poprzedni gin
zignorował zupełnie fakt, że staram się o dziecko, powiedział mi tylko "do
roboty", a ja oczekiwałam jakiś badań, rad, ale mniejsza z nim.
ten nowy gin mnie zbadał i stwierdził, że mam obniżoną macicę (???) i
najlepiej, żebym zrobiła sobie test, bo prawdopodopnie już mogę być w ciąży i
to w 2 miesiącu.
Teraz siedzę już trzeci dzień i myślę. Bo jak będzie pozytywny to wielka
radość i niepokój czy wszystko w porządku (po @ balowałam, bo myślałam ,że
jak jest @ to nie ma dzidzi), a na dodatek dostałam od 1.09 awans, a jak
będzie negatywny to straszne rozczarowanie (znów)!!! Bardzo się boję i mam
ten cholerny test i nie mam odwagi go zrobić, już chyba wolę poczekać do
15.09, bo wtedy mam termin kolejnej @.
Proszę o słowa otuchy i wsparcia, bo teraz tego potrzebuję.
Pozdrawiam
jak długo bez czopa!!!!!?
pani doktor, moja sytuacja jest trochę dziwna, do 37 t.brałam no-spe na
skurcze, byłam też dwa razy hospitalizowana (na skurcze - ale ja ich nie
czułam, macica podobno sie stawiała ale ja tylko czułam jak mi brzuch
twardnieje)wszyscy lekarze panikowali żeby ciążę donosić. Tymczasem kończe
40t.ponad dwa tygodnie temu odszedł mi czop, a od ponad trzech tygodni bardzo
widocznie obniża mi sie brzuch, od tego samego czasu jest też twardy jak
skała,jak nigdy, non stop. Czuje że organizm sie przygotowuje, ale ileż
można??? boję sie ze może nie będzie mi dane urodzić naturalnie, że coś hamuje
poród!!!czy to możliwe?? (szyjka tydzień temu na badaniu była krótka i miękka
ale zamknięta) brzuch mam tak napięty ze w kazdej chwili czuje jakbym miała
pęknąc..jak długo tak może być!jakie moga być przyczyny i skutki tak długiego
przygotowywania sie do porodu?
czy może ktos miał podobnie?
skurcze Bractona - czy zawsze występują
przed porodem? Jestem w 38 tyg. ciąży i zastanawiam się, czy owe skurcze
zawsze występują? W czasie całej ciąży nie miałam "twardnienia" macicy i
nadal nic takiego nie mam. Brzuch również mi się nie obniżył. Czy to znaczy,
że jeszcze długo pochodzę z brzuchem :-(
W ciązy mnogiej zależy to od ułożeń bliźniaków i może w ogole nie nastapić.
Obnizenie macicy w ciąży pojedynczej uzależnione jest od wejscia główki lub
miednicy płodu do miednicy mniejszej. Natomiast w ciąży mnogiej również część
przodująca pierwszego bliźniaka może ulec ustaleniu np. 2 tygodnie przed
porodem, natomiast drugi który jest wyżej nie ma takiej możliwości i brzuch
pozostaje wysoko. Jeżeli jesteś pierwiastką powinnas mieć wykonane cięcie
cesarskie bez względu na połozenia płodów, jeśli już rodziłas drogami natury
właściwie do porodu naturalnego kwalifikują sie jedynie bliźnięta położone
główkowo. Każde inne położenie dzieci jest wskazaniem do c.c. Istnieje jednak
pewna dowolność w interpretacji tych wskazań zależna od ośrodka.
Jeżeli miałaś silne bóle miesiączkowe przed ciążą może to swiadczyć o tym, że
Twoja macica ma obniżony próg skurczu i bolesności w związku z tym w porodzie
skurcze będą silniejsze, a odczuwać je będziesz słabiej jako, że Twoj organizm
przyzwyczaił sie do silnego bólu.
W ciąży kazdy objaw jest możliwy, jednak rozsadnego wytłumaczenia dlaczego
miałyby to być zawroty głowy nie ma. Chyba ze masz bardzo niskie ciśnienie.
Lepiej zatem to sprawdzić, szczególnie jeśli się powtarza.
Leki przeciw skurczom macicy podaje sie do końca 36 tygodnia ciąży wychodzac z
załozenia, ze dziecko urodzone po tym tygdoniu da sobie juz radę i nie ma co na
siłe ciąży podtrzymywać. Nie wiem czy lekarze przepisuja Cordafen rutynowo czy
nie. Natomiast nie obniża on ciśnienia tetniczego ponizej wartości
prawidłowych, więc to nie jest problem. Istnieje kilka grup leków
tokolitycznych, wśrod nich właśnie sa te o których piszesz Nifedipina -
Cordafen i Fenoterol - ten po którym cie "trzesło". czasem rózne objawy uboczne
leków trzeba przezyć, aby nie urodzić za wczesnie. taki ot nasz kobiet los.
Obniżenie dna macicy, a wiec opuszczenie brzucha swiadczy o tym ze część
przodująca ustaliła sie we wchodzie. U pierwiastek zwiastuje to poród w ciągu 2
tygdoni, u wieloródek może nie nastapic wcale. Tak czy inaczej nie ma nic
wspólnego ze zmniejszeniem ilości plynu owodniowego. O zmniejszonej ilości
płynu moze świdaczyc silniejsze odczuwanie ruchów płodu. To Ty wiesz czy coś
Cię niepokoi czy nie, wiec sama musisz rozważyć czy możesz czekac do piątku.
Czasem ciężarna wie najlepiej kiedy zaczyna sie coś dziać.
31 tydz. - obniżył mi się brzuszek
Wczoraj przy rutynowym smarowaniu brzuszka wyczułam,że górna część macicy
obniżyła się.Wcześniej wyczuwałam ją delikatnie na wysokośći 4 palców nad
pępkiem,obecnie jestto tylko 1-2 palce nad pępkiem.
Przez długi czas miałam problem ze schodzącym łożyskiem,aż w końcu kilka tyg
temu podniosło się.2 tyg.temu byłam u lekarza i wtedy wszystko było ok.
Czy może mi tak wcześnie obniżyć się brzuszek?
Proszę o odpowiedź.
obnizone dno macicy po porodzie
byłam u lekarza w 3 miesiacu po porodzie bo pobolewało mnie podbrzusze
powiedział ze od silnego parcia mam obnizone dno macicy i ponadrywane
wszystko co sie da w srodku kazał cwiczyc jak najwiecejKegla i inne brzuszki
nozyce i powiedział ze przynajmniej przez 2 lata nie moge zajśc w
ciąże...nastraszył mnie bardzo ze jak o to nie zadbam nawet pokilkaset
cwiczen dziennie plus częste współzycie(wyrabianie mięśni)to pod starośc
dosłwinie wszytsko mi wyleci i nie bede trzymac moczu i moze skonczyc sie
powana operacja.
prosze powiedziec czy za bardzio mój lekarz panikuje czy to ja sobie
pofolgowałam xwigając ciezka wanienke(mam zakaz xwigania teraz czegokolwiek a
dziecko do 9 kg-nie wiem co potem:((
drugie pytanie skoro to jest wywołane silnym parcie to jak tego nie zauwazył
nikt wczesniej -dodam ze w zwiazku z komplikacjami krocza (pusciły mi szwy)
byłam badana wielokrotnie takze przez mojego lekarza i nic wczesniej nie było.
Po ciąży mięśnie brzucha i więzadła macicy (to "taśmy" mocujące ją w
odpowiedniej pozycji w jamie brzusznej)są rozciągnięte, kręgosłup
mało stabilny (na skutek działania relkaksyny i obciążenia). Musi
upłynąć pewien czas, żeby wróciły do pełnej sprawności -
przyjmujemy, że chodzi o 6 tygodni połogu. Schylając się po coś i
podnosząc ciężary przez wyprostowanie się obciąża Pani właśnie te
struktry: główny wysiłek spada na kręgosłup i mięśnie brzucha, a
ciśnienie w jamie brzusznej podnosi się gwałtownie - grozi to
utrwaleniem się zmian pociążowych. Kiedy podnosi się coś ciężkiego
na ugiętych kolanach to obciąża się głównie silne mięśnie nóg, co
jest o wilele korzystniejsze.
Obniżenie narządu rodnego grozi min. popuszczaniem moczu, kłopotami
we współżyciu i żeby cofnąć te zmiany potrzebna jest czasem
interwencja chirurgiczna.
Czy to jeszcze połóg czy już okres? Proszę o odp.
Bardzo proszę o radę, bo nie wiem co na ten temat myśleć i czy sytuacja wymaga
natychmiastowej reakcji.
W zeszły poniedziałek minęło 6 tygodni od porodu, krwawienie ustąpiło, byłam
do kontroli u lekarza, po badaniu stwierdził, że wszystko jest w porządku. W
czwartek wieczorem bolał mnie trochę brzuch (jak przed okresem) i od piątku
(wczoraj)trochę krwawię (krwistoczerwono). Dodam, że karmię synka tylko
piersią i nie daję mu smoczka. W ogóle czuję się jak przy okresie (delikatny
ból brzucha, rozdrażnienie, huśtawka hormonalna (po ciąży chyba normalne :)-
zrobiła mi się opryszczka, która u mnie pojawia się albo przy obniżonej
odporności albo przy wahaniach hormonów, czyli często przed okresem). Nie
stosuję też antykoncepcji hormonalnej. Nie współżyłam z mężem od porodu, więc
uraz mechaniczny odpada. Nie mam gorączki, więc zakażenie chyba też odpada.

Czy mogą zdarzać się takie przypadki plamień, które de facto nie muszą być
okresem chociażby z powodu powrotu poziomu hormonów do normy? czy to jeszcze
macica obkurcza się i oczyszcza (wydaje mi się, że synek od kilku dni więcej je)?
cytat:
dobry ginekolog W-wa- obniżenie macicy
jumaat 30.05.09, 21:23
Witam,
Poszukuję kontaktu do dobrego specjalisty ginekologa (obniżenie
macicy u 60-letniej osoby). Z góry dziękuję za pomoc.
dobry specjalista W-wa obniżenie macicy
Witam,
Będę bardzo wdzięczna za pomoc i opinie.
Pozdrawiam
Ameryka ma najwiekszy w swej historii dlug publiczny i najwiekszy minus w
obrotach handlowych. Jako ekonomistka moge ci wyjasnic, co to oznacza. Otoz
Ameryka zyje na kredyt - na koszt reszty swiata. To na dluzsza mete (a o taka
juz niestety chodzi) bardzo niebezpieczne, tak bardzo, ze nawet jej "wlasny
produkt" IWF przywoluje ja do porzadku.

Wczoraj jak pisze GW (i nie tylko) Bush PROSIL kraje OPEC by nie zanizaly kwoty
wydobycia ropy, bo to oslabia ameryk. gospodarke. Ostatnio Bush "dusi" Japonie a
przede wszystkim Chiny o obnizenie kursu ich walut, bo to zagraza gosp.USA. Bush
oczekuje od Europy pomocy dla amerykanskich firm via Irak. Bush trzepie sie jak
ryba bez wody i stara sie jak moze, przekonywac wszystkich wokol, ze USA trzeba
wspierac. Zeby bylo smieszniej, co do obnizenia kursu juana, przywoluja go do
porzadku wlasne koncerny, bo sa zainteresowane tania produkcja w Chinach i latwa
sprzedaza w USA. Tak to globalistyczny kolos gryzie sie we wlasny ogon.

Meerkat, czy Ty jestes w stanie ogarnac swoim umyslem co bedzie, jesli
wystarczajaco duza ilosc krajow przejdzie z rozliczen w $ np. na Euro (co na
swoj pohybel uczynil Saddam), Franki Szwajcarskie, czy tez na system mieszany, a
wielu zacznie inwestowac w zloto???(co juz zaczeto robic). Czy Ty nie widzisz,
jak skutecznie i jak madrze zaczely macic w WTO Chiny ledwo je do tej
organizacji przyjeto? Nie mow na okraglo o niezwyciezonej potedze USA, bo tak
mowil Zwiazek Radziecki zanim padl. Czego ja USA naprawde nie zycze, bo nie
wierze, ze Europa na tym dlugofalowo rzecz ujmujac skorzysta.

Nie martw sie "upadkiem" Francji czy RFN - to ma zupelnie inny wymiar niz
problemy amerykanskie. Poza tym: odkad Europa Zach. istnieje, zawsze (Bog jeden
wie czemu) w koncu spada na cztery lapy. USA musza to dopiero udowodnic.

>